Connect with us

Witaj, czego szukasz?

czwartek, 2 grudnia 2021. Imieniny: Balbiny, Bibianny, Pauliny

Społeczeństwo

Walka o przedszkole Szesnastka na Zatorzu. Co wiemy po spotkaniu rodziców z radnymi Olsztyna?

przedszkole szesnastka
Fot. Mateusz Przyborowski

Rodzice, którzy walczą o przedszkole Szesnastka przy ulicy Zamenhofa w Olsztynie, zaprosili na spotkanie radnych. Poprosili ich o pomoc, bo w przyszłym roku placówka ma zostać zamknięta.

Subskrybuj Ukiel Magazine na Google News

Przedszkole przy ulicy Zamenhofa w Olsztynie funkcjonuje od 43 lat. Od 2007 roku działa jako niepubliczna placówka, którą prowadzi i której jest dyrektorką Jolanta Jastrzębska. Niestety, przedszkole Szesnastka musi wyprowadzić się z budynku, który dzierżawi od miasta, pod groźbą eksmisji. Musi to zrobić do końca czerwca przyszłego roku.

Wyrokiem sądu nad Szesnastką wisi widmo eksmisji z budynku, zajmowanego od 3 lat bez umowy. Umowy nie ma, bo kolejną, którą zaproponowało miasto – roczną i z miesięcznym terminem wypowiedzenia – dyrektorka uznała za wadliwą i krzywdzącą. Dotychczas umowa dzierżawy trwała 10 lat. Teraz została drastycznie zmieniona, mimo że radni wnioskowali o 3 lata dzierżawy. Dlaczego? Powodów takiej decyzji prezydenta nie znamy. Nie znają ich też radni.

Dodajmy, że przedszkole Szesnastka jako pierwsza niepubliczna placówka wygrała sprawę w sądzie o nieprawidłowo naliczaną dotację dla niepublicznych przedszkoli przez gminę Olsztyn w latach 2008-2015. Dwa lata temu władze miasta zostały zobowiązane do wypłaty blisko 2 mln zł odszkodowania. Zdaniem rodziców, to główny powód tego, że ratusz nie widzi już przedszkola na Zatorzu na mapie Olsztyna.

Przyszła tylko garstka radnych

Wyrok sądu to jednak nie ostateczność, bo przyszłość zatorzańskiego przedszkola zależy od dobrej woli właściciela terenu, czyli władz Olsztyna. W wyroku o eksmisji sąd wyraził nadzieję, że strony dojdą do porozumienia. Rodzice chcą tę furtkę wykorzystać i spotkać się z prezydentem Olsztyna.

Jak sami mówią, przez kilka lat wysłali do Piotra Grzymowicza już kilka pism z prośbami o spotkanie i dopiero teraz, kiedy wokół sprawy zrobiła się jeszcze większa medialna burza, prezydent odpowiedział, że spotka się z rodzicami. Z powodu pandemii data nie została jednak jeszcze ustalona.

Rodzice nie składają broni i w środę 20 października zaprosili na spotkanie olsztyńskich radnych. Przyszło sześcioro: Monika Rogińska-Stanulewicz, Edyta Markowicz Radosław Nojman, Krzysztof Narwojsz, Czesław Jerzy Małkowski i Zbigniew Dąbkowski.

Rodzice: Dzieci to nie towar

– Zamknięcie tego przedszkola będzie nie tylko dramatem dla ponad 200 dzieci i ich rodziców. To dramat dla całego Zatorza, a nawet całego Olsztyna. Miasto się rozbudowuje, przyciąga młodych ludzi z dziećmi. Tylko za tym nie idzie tworzenie miejsc w placówkach dla tych dzieci – powiedziała Paulina Grosz, której dziecko chodzi do Szesnastki.

I dodała: A co gorsza, takie miejsca się likwiduje. To jest absurd! Mało tego, likwiduje się miejsce z historią, tradycją. Miejsce, które ma renomę, gdzie jakość kształcenia i opieki są na najwyższym poziomie. Chcemy i walczymy dla dobra naszych dzieci.

– Przedszkole to nasze wspólne dobro – rodziców i dzieci. A dzieci to nie towar, który można przestawić z półki na półkę. To są mali olsztynianie, którzy kiedyś będą stanowić o losach tego miasta. Nie wyobrażam sobie powiedzieć do córki: nie pójdziesz dzisiaj do przedszkola, bo taka jest wola urzędników. Będziemy walczyć i nie pozwolimy na zburzenie czegoś, co było budowane przez lata – stwierdziła ze łzami w oczach Marta Staszewska, również mama.

* Dalsza część artykułu pod zdjęciem.

przedszkole szesnastka
Fot. Mateusz Przyborowski
“Prezydent jest otwarty na negocjacje”

Głos zabrali też radni, którzy skorzystali z zaproszenia rodziców. – Zanim zostałem prezydentem, ówczesny prezydent Janusz Cichoń przekonał mnie, że warto prywatyzować przedszkola. Kiedy zostałem prezydentem, kontynuowałem tę ideę i gdy podejmowaliśmy temat Szesnastki, spotkałem się z protestem. Ale okazało się, że było warto – powiedział Czesław Jerzy Małkowski. – Już po pół roku od otwarcia tej placówki protestujący wcześniej rodzice przyszli mi podziękować. Jest mi dziś przykro i ze zdumieniem dowiaduje się, że dziś działa się odwrotnie – dodał.

— Podobnych do Szesnastki przedszkoli niepublicznych funkcjonuje w Olsztynie w tej chwili pięć. Ale nie może być tak, że wszystkie placówki podpisały umowy, a jedna nie. Co się więc stało, że sprawa musiała trafić do sądu? Zamknięcia przedszkola nie jest decyzją prezydenta Olsztyna, ale sądu – mówił Zbigniew Dąbkowski, radny prezydenckiego Klubu Ponad Podziałami i wiceprzewodniczący Rady Miasta. 

I dodał: — Prezydent jest otwarty na negocjacje, ale trzeba się wywiązać z zobowiązań. Rodzice płacą swoje zobowiązania wobec przedszkola, ale dyrekcja przedszkola wobec miasta tego nie robi. Nie jest też prawdą, że w tym miejscu mają powstać bloki, bo miastu zależy, żeby było tu przedszkole. Dobra wola ze strony prezydenta jest, ale sprawa leży po państwa stronie.

“Te słowa to manipulacja”

Monika Rogińska-Stanulewicz i Edyta Markowicz zgodnie stwierdziły, że wypowiedź wiceprzewodniczącego Rady Miasta to manipulacja. Do wypowiedzi radnego odniosła się też Jolanta Jastrzębska, dyrektorka przedszkola: – Od 2018 roku płacę czynsz taki, jak inne przedszkola. Nie płacę natomiast nałożonych na mnie kar – odpowiedziała.

I dodała: – Czynsz, jaki teraz musi płacić przedszkole, jest wyższy o 300 proc. I stało się tak właśnie dlatego, że nie została podpisana umowa dzierżawy (pozwalają na to przepisy – red.). W pewnym momencie relacje z prezydentem się popsuły, ale nie z mojej winy – stwierdziła Jolanta Jastrzębska.

Pomoc i użycie wszelkich możliwych środków zadeklarowali też radni Krzysztof Narwojsz, Radosław Nojman i Edyta Markowicz, która przed laty również pracowała w tym przedszkolu.

Radny Dąbkowski stwierdził ponadto, że “przedszkole Szesnastka jest problemem” i większy problem ma z nim prezydent niż dyrekcja i rodzice. Rodzice z kolei odparli, że to prezydent przyszedł do dyrektorki z lichwiarską umową i niczego nie robią za plecami prezydenta, bo wysłali już kilka pism z prośbą o spotkanie.

– Miasto ma cztery warianty na tę sprawę, jeśli okazałoby się, że nie dojdzie do porozumienia – powiedział Zbigniew Dąbkowski.

– Jakie to warianty? – dopytywał jeden z ojców.

– Niestety nie jestem upoważniony do przedstawienia szczegółów – odpowiedział radny.

Przygotowaną przez rodziców petycję przeciwko likwidacji przedszkola podpisało ponad 1250 osób. Dokument został wysłany do prezydenta. Do tematu będziemy wracać.

Od autora:

W całej tej historii smutna jest także postawa większości olsztyńskich radnych. W spotkaniu z rodzicami wzięło udział jedynie sześcioro. Mirosław Arczak, Krzysztof Narwojsz, Czesław Jerzy Małkowski, Radosław Nojman, Edyta Markowicz, Monika Rogińska-Stanulewicz, Halina Ciunel i Jarosław Babalski – tylko ta ósemka potwierdziła, że przyjdzie na spotkanie do przedszkola. Od rodziców wiem, że Mirosław Arczak po spotkaniu napisał, że nie mógł przybyć i przeprosił. Halina Ciunel przed spotkaniem poinformowała, że jednak jej nie będzie.

A pozostali radni, czyli 17 przedstawicieli olsztynian w Radzie Miasta? Jak twierdzą rodzice, wyborcy, reszta w ogóle nie odpowiedziała na zaproszenie. Tym bardziej to smutne, bo wśród nieobecnych są też radni, którzy równo trzy lata temu (21 października 2018 roku) w wyborach samorządowych startowali właśnie z Zatorza. Ci nieobecni na środowym spotkaniu to: Nelly Antosz, Joanna Misiewicz, Ewa Zakrzewska i usprawiedliwiony Mirosław Arczak.

I jeszcze to tłumaczenie Moniki Rogińskiej-Stanulewicz, że musi wyjść, bo rozwód… Radna opuściła salę po kilkunastu minutach. Co prawda przywitała się z rodzicami i stwierdziła, że wypowiedź radnego Dąbkowskiego to manipulacja, ale dodała też, że jeśli nie wyjdzie, to “czeka ją rozwód”. Przeprosiła więc i wyszła.

Nie popisali się również posłowie z Olsztyna, którzy także otrzymali imienne zaproszenie. O ile można usprawiedliwić ich nieobecność, bo dzielą życie między Olsztyn a Warszawę, o tyle braku jakiejkolwiek odpowiedzi zrozumieć już nie można. Ze wszystkich naszych posłów tylko Michał Wypij zaangażował się w sprawę i poinformował, że zorganizuje spotkanie z rodzicami. Cóż, może nieobecnych zatrzymały korki…

przedszkole szesnastka
Fot. Mateusz Przyborowski

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

POLECAMY