16 C
Olsztyn
czwartek, 30 czerwca, 2022
- Reklama -spot_img

Uratowany wilk ma zerwane ścięgno Achillesa. Nie wiadomo, czy wróci na wolność [ZDJĘCIA]

Musisz przeczytać

Uratowany pod Orzyszem wilk przechodzi rehabilitację pod opieką specjalistów. Teraz wiele zależy od samego pacjenta. Oby wystarczyło mu cierpliwości, by przez kilka tygodni nie zdzierać opatrunków z chorej łapy.

W akcję ratowania dorosłego samca wilka włączyli się m.in. zespół ratunkowy Stowarzyszenia dla Natury “Wilk”, Dariusz Morsztyn (Biegnący Wilk) z Republiki Ściborskiej w gminie Banie Mazurskie koło Gołdapi i weterynarze. Zwierzę przebywa obecnie w Ośrodku Rehabilitacji “Mysikrólik” w Bielsku-Białej.

Uratowany wilk z Mazur

Przypomnijmy, że w poniedziałek uwięzionego we wnyku wilka w okolicach miejscowości Cierzpięty pod Orzyszem znalazła przypadkowa osoba. Niedługo potem na miejscu pojawili się policjanci z Orzysza.

Wyczerpane zwierzę leżało na polach za działkami ogrodowymi, około 50 m od drogi asfaltowej. Było przywiązane stalową linką za tylną łapę do krzewu. Policjanci skontaktowali się z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Olsztynie i zdobyli namiary na osoby, które pomogły uwolnić wilka.

Na miejscu zjawili się lekarz weterynarii i przedstawiciel Stowarzyszenia Harcerskiego Ruchu Ochrony Środowiska im. św. Franciszka z Asyżu. Przy wilku czuwali też leśnicy z Nadleśnictwa Giżycko. To była jednak szeroko zakrojona akcja ratunkowa. Jak się później okazało Straż Miejska z Giżycka udostępniła nawet swój specjalisty sprzęt. Gotowy do przyjazdu był również weterynarz Janusz Kapryan z Mikołajek.

W akcję ratunkową włączyło się również – poinformowane przez RDOŚ – Stowarzyszenie dla Natury “Wilk”. Robert Mysłajek, Michał Figura i Sabina Nowak przywieźli wilka do Ośrodka Rehabilitacji “Mysikrólik” w Bielsku-Białej.

O 3 w nocy byli na miejscu

Relacja z akcji ratunkowej pojawiła się na facebookowej stronie Stowarzyszenia dla Natury “Wilk”:

Z uwagi na dużą odległość z Twardorzeczki koło Żywca do Puszczy Piskiej baliśmy się, że łapa zbytnio ucierpi i konieczna będzie amputacja. Przesłane zdjęcia pogłębiły nasze obawy. Zaalarmowaliśmy naszych kolegów mieszkających w pobliżu – Darka Morsztyna z Republiki Ściborskiej i Adama Gełdona z nadleśnictwa Spychowo. Pomimo późnej godziny pojechali na miejsce wraz z lekarzem weterynarii p. Mirosławem Talagą z Orzysza. Zdjęli wilka z wnyka i włożyli do specjalnej klatki transportowej, gdzie bezpiecznie poczekał na przyjazd naszego zespołu ratunkowego. Około 3 w nocy byliśmy na miejscu, przełożyliśmy go do wygodnej i ciepłej drewnianej skrzyni i natychmiast wyruszyliśmy w powrotną drogę.

W Ośrodku Rehabilitacji “Mysikrólik” w Bielsku-Białej okazało się, że łapa jest poważnie uszkodzona przez żelazną linkę. Niestety, uratowany wilk ma zerwane ścięgno Achillesa. – To najważniejsze ścięgno w kończynie, warunkujące sprawne poruszanie się i skuteczne polowanie drapieżnika” – mówią członkowie stowarzyszenia.

Ranami zajęła się Izabela Całus, lekarz weterynarii w Bielsku-Białej, która od wielu lat ratuje wilki z opresji. Obecnie zwierzę dochodzi do siebie pod troskliwą opieką specjalistów.

– Teraz wiele zależy od samego pacjenta, czy wystarczy mu cierpliwości, by przez kilka tygodni nie zdzierać opatrunków i usztywnień z chorej łapy. Dopiero wówczas okaże się, czy będzie mógł powrócić na wolność – relacjonują członkowie stowarzyszenia.

“Jakaś łajza zastawiła chamskie pułapki”

Na Facebooku akcję ratunkową skomentował też Biegnący Wilk. Wyjaśnijmy, że takie imię przybrał sobie Dariusz Morsztyn. Mieszka on z rodziną w stworzonym przez siebie państwie – Republice Ściborskiej w gminie Banie Mazurskie koło Gołdapi.

Dariusz Morsztyn, który brał udział w ratowaniu wilka ze swoimi synami, napisał na Facebooku:

– Jakaś łajza zastawia na zwierzęta takie chamskie pułapki. Wilk ma około 2 lat. Ratowaliśmy go w symbolicznym dla mnie osobiście miejscu. Koło utworzonego przeze mnie wiele lat temu Użytku Ekologicznego Nietlice (obecnie rezerwat), Lasów Ublickich, w tym miejscu wiele lat temu podobnie ratowaliśmy orlika krzykliwego.

Uratowany wilk z Mazur otrzymał też imię – Cierzpiętek, od nazwy miejscowości Cierzpięta, gdzie został odnaleziony.

Zdjęcia z akcji ratunkowej
[Fot. Stowarzyszenie dla Natury “Wilk”, Republika Ściborska – Biegnący Wilk/Facebook]

Więcej artykułów

2 KOMENTARZE

2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Joanna
1 rok temu

Koniecznie trzeba zastawić pułapkę na tego drania z wnykami!

Agata
1 rok temu
Reply to  Joanna

I niech by zdechł we wnykach własnej roboty z głodu.

- Reklama -AC Beauty | Gabinet kosmetyczny Olsztyn | Kriolipoliza

Ostatnie artykuły