Polscy prokuratorzy wszczęli śledztwo w sprawie prezesa Sądu Najwyższego Zbigniewa Kapińskiego po tym, jak został oskarżony przez innych sędziów sądu o nadużycie uprawnień. Kapiński twierdzi jednak, że jest to element „skoordynowanej akcji politycznej” skierowanej przeciwko niemu.
Spór stanowi najnowszy etap szerszego konfliktu, który często stawia sędziów i innych urzędników, takich jak Kapiński, powołanych za rządów byłego narodowo-konserwatywnego rządu Prawa i Sprawiedliwości (PiS), przeciwko tym, którzy uważają działania PiS za naruszenie praworządności.
Wszczęcie postępowania karnego w sprawie przekroczenia uprawnień przez komisarza obywatelskiego Izbą Karną Sądu Najwyższego.⬇️https://t.co/W2GzKP25hY
— Prokuratura (@PK_GOV_PL) 29 czerwca 2026
W centrum sporu jest Krajowa Rada Sądownictwa (KRS), organ odpowiedzialny za powoływanie sędziów na stanowiska w sądach. Przed 2017 rokiem większość jego członków była wybierana przez samych sędziów, ale PiS przekazał tę władzę politykom, traktując to jako krok mający na celu zwiększenie legitymacji demokratycznej
Jednak według licznych orzeczeń sądów polskich i europejskich reformy PiS uczyniły KRS nielegalną, poddając ją wpływom politycznym. W konsekwencji kwestionowana jest także legalność tysięcy powołanych od tego czasu sędziów i wszystkich wydanych przez nich orzeczeń.
Kapiński jest jednym z tzw. „neo-sędziów”, nominowanym do Sądu Najwyższego w 2022 r. przez KRS.
Teraz prokuratorzy badają, czy w okresie maj 2024–maj 2026 r. nadużył swoich uprawnień, pełniąc funkcję szefa Izby Karnej Sądu Najwyższego, blokując wnioski o wyłączenie ze spraw innych „neo-sędziów” ze względu na wątpliwości co do ich statusu prawnego.
W oświadczeniu zapowiadającym wszczęcie postępowania Prokuratura Krajowa podała, że sprawa rozpoczęła się od doniesienia na Kapińskiego przez innych sędziów Sądu Najwyższego, którzy nie zostali wymienieni z nazwiska.
Zawiadomienie nastąpiło 28 maja 2026 r., zaledwie trzy dni po wyborze Kapińskiego na nowego prezesa Sądu Najwyższego przez prezydenta Karola Nawrockiego w procesie zbojkotowanym przez wielu „starych” sędziów powołanych przed nowelizacją KRS.
Prokuratorzy twierdzą, że po zebraniu wstępnych dowodów – w tym zeznań świadków i dokumentów – istnieje „uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa”, co oznacza, że wszczęto formalne dochodzenie.
Prezydent Karol Nawrocki mianował nowego prezesa Sądu Najwyższego.
Jednak jego wybór Zbigniewa Kapińskiego spotkał się z krytyką zarówno ze strony rządu, z którym Nawrocki regularnie ściera się, jak i opozycji, z którą jest powiązany https://t.co/PNLlZZ7KfL
Jeśli Kapiński zostanie uznany za winnego nadużycia władzy, grozi mu kara do trzech lat więzienia. Jako główny sędzia jest jednak chroniony immunitetem karnym, który może zostać uchylony jedynie przez Trybunał Stanu, któremu będzie przewodniczył z urzędu.
Immunitet ten uniemożliwiał także prokuratorom postawienie zarzutów nadużycia władzy poprzedniczce Kapińskiego, Małgorzacie Manowskiej. Była kolejną „neo-sędzią”, która regularnie ścierała się z obecnym rządem, bardziej liberalną koalicją, która w grudniu 2023 r. zastąpiła PiS.
W poniedziałkowy wieczór, po oświadczeniu prokuratorów, w rozmowie z TVN Kapiński powiedział, że „traktuje (roszczenia przeciwko mnie) jako skoordynowaną akcję polityczną”.
Wyjaśnił, że kierując izbą karną wydał postanowienie o odrzuceniu wniosków o wyłączenie sędziów ze względu na sposób ich powołania, gdyż często miały one na celu „przedłużanie postępowań o miesiące, a nawet lata”. Stwierdził, że „troszczy się tylko o efektywność postępowania”.
Jedna izba Sądu Najwyższego uznała, że orzeczenia wydane przez inną izbę należy traktować jako „nieistniejące” ze względu na obecność sędziów nielegalnych
Ta ostatnia izba odpowiada m.in. za weryfikację wyników wyborów https://t.co/XGrAiYrQix
Kapiński zauważył także, że w tym samym dniu, w którym został poinformowany o decyzji prokuratorów o wszczęciu postępowania, rzecznik dyscyplinarny Sądu Najwyższego poinformował go, że przeciwko niemu odrębna sprawa została skierowana do organu Sądu Najwyższego rozpatrującego zarzucane mu przewinienia sędziów.
Powiedział, że sprawa dyscyplinarna dotyczy postępowania z udziałem byłych ministrów rządu PiS Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego, obydwu skazanych w głośnej sprawie dotyczącej nadużyć w korzystaniu ze służb bezpieczeństwa państwa, a następnie ułaskawionych przez zrzeszonego w PiS prezydenta Andrzeja Dudę.
Po skazaniu w grudniu 2023 r. zakazano im udziału w pracach parlamentarnych. Obaj politycy złożyli apelację od tej decyzji, która początkowo miała zostać rozpatrzona przez Izbę Pracy Sądu Najwyższego.
Pełniący wówczas funkcję prezesa Sądu Najwyższego Kapiński zdecydował się jednak na przekazanie jednej ze spraw Izbie Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN – organowi utworzonemu przez PiS i składającemu się z sędziów nominowanych przez zreformowaną KRS.
Prezes Sądu Najwyższego – powołany za czasów byłego rządu PiS – oskarżył marszałka parlamentu – wchodzącego w skład nowej koalicji rządzącej – o „nielegalne działania” wobec dwóch byłych ministrów PiS, niedawno skazanych na kary więzienia https://t.co/3n5ctfjHON
W rozmowie z TVN Kapiński odpowiedział także na krytykę ze strony ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, który kwestionował legalność jego powołania na stanowisko prezesa Sądu Najwyższego. Kapiński stwierdził, że minister „ma pewne trudności ze zrozumieniem prawa”.
Odpowiadając na oskarżenia o stronniczość polityczną, Kapiński zauważył, że orzekał w wielu głośnych sprawach z udziałem polityków z całego spektrum politycznego i że nigdy nie przedstawiono dowodów na motywację polityczną w jego decyzjach, nawet w sprawach, które spotkały się z krytyką ze strony PiS, w tym przewodniczącego partii.
Obecny rząd starał się cofnąć wiele reform sądownictwa wprowadzonych przez PiS, w tym reformę KRS, ale jego wysiłki utrudniało prawo weta prezydenta Dudy i jego następcy Nawrockiego.
Pochodzący z opozycji prezydent @NawrockiKn zawetował rządowy projekt ustawy mający na celu zreformowanie organu sądowniczego w obliczu kryzysu praworządności w Polsce.
Argumentował, że wprowadzone środki po prostu spowodują jeszcze większy „chaos prawny” https://t.co/I7FHRKIoP1