Prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył, że „nikt nie będzie narzucał” Ukrainie jakich bohaterów będzie ona honorować, ogłaszając plany utworzenia nowego panteonu narodowego celebrującego wybitnych Ukraińców.
Choć Zełenski nie wspomniał bezpośrednio o Polsce, jego uwagi zostały zinterpretowane jako nawiązanie do trwającego sporu z Warszawą w związku z decyzją prezydenta Ukrainy o nadaniu jednostce wojskowej imion „bohaterów” ugrupowania, które podczas II wojny światowej walczyło o niepodległość Ukrainy, ale także dokonywało masakry Polaków.
Jego wypowiedzi skrytykowały osobistości z całego spektrum politycznego w Polsce, a niektórzy sugerują, że stanowisko Ukrainy utrudni negocjacje w sprawie przystąpienia do Unii Europejskiej.
Rok 2026 jest rokiem szczególnym dla naszego państwa. Ukraina obchodzi rocznice: przyjęcia Konstytucji, utworzenia Sił Zbrojnych Ukrainy, przywrócenia naszych symboli państwowych i hrywny. A kulminacją tego wszystkiego jest 24 sierpnia 2026 – Święto Niepodległości… pic.twitter.com/HiTxIY7Bo8
— Wołodymyr Zełenski / Володимир Зеленський (@ZelenskyyUa) 28 czerwca 2026
Polska i Ukraina toczą spór dyplomatyczny od końca maja, kiedy prezydent Wołodymyr Zełenski nadał jednostce wojskowej imię „bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA)”.
Na Ukrainie UPA jest pamiętana przede wszystkim ze swojej roli w walce o niepodległość Ukrainy spod narzuconych przez Moskwę rządów sowieckich podczas drugiej wojny światowej i po niej. Jednak w Polsce kojarzy się to z masakrą wołyńską, w której UPA przewodziła rzezi około 100 000 etnicznych polskich cywilów.
19 czerwca, gdy wysiłki zmierzające do dyplomatycznego rozwiązania sytuacji nie powiodły się, prezydent Polski Karol Nawrocki zrealizował swoje wcześniejsze zobowiązanie do pozbawienia Zełenskiego Orderu Orła Białego, najwyższego polskiego odznaczenia.
To z kolei wywołało gniewną reakcję na Ukrainie, w tym Zełenski odwołał plany udziału w zeszłotygodniowej Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy, której gospodarzem była Polska.
W niedzielę w przemówieniu z okazji Dnia Konstytucji Ukrainy Zełenski oświadczył, że „nikt, nigdy, nie będzie nam dyktował, jak mamy żyć, jak mówić, kogo powinniśmy kochać, komu powinniśmy być wdzięczni i jakich bohaterów powinniśmy czcić”.
Ogłosił, że przedstawił parlamentowi projekt ustawy o utworzeniu Ukraińskiego Panteonu Narodowego, który zapewni, że „imiona wszystkich bohaterów, którzy na przestrzeni różnych wieków i epok walczyli za Ukrainę i inspirowali Ukrainę, zostaną zebrane i na zawsze zapisane w naszej historii”.
Biuro prezydenta Ukrainy dodało, że panteon będzie honorował tych, którzy walczyli o niepodległość, budowali i bronili państwa ukraińskiego, a także zasłużyli na kulturę, naukę, sport, społeczeństwo obywatelskie, religię i język ukraiński. Nie wskazano, które osoby lub grupy mogą zostać uwzględnione.
Nikt już nigdy nie będzie dyktował Ukraińcom, jakich bohaterów czcić, jakie święta obchodzić, jaką historię studiować. Nasi przodkowie przez wieki walczyli o to prawo do wolności wyboru i niepodległości narodowej i to właśnie o to prawo nasi wojownicy…
— Kyrylo Budanov (@Kyrylo_Budanov) 28 czerwca 2026 r.
W Polsce jednak wypowiedź Zełenskiego została powszechnie odczytana jako dalsza eskalacja jego stanowiska w sprawie „bohaterów UPA”.
Były premier Mateusz Morawiecki, obecnie wiceprzewodniczący narodowo-konserwatywnej partii Prawo i Sprawiedliwość (PiS), nazwał to „kolejnym policzkiem wymierzonym Polsce”. Zarzucał „służalczą politykę” rządu premiera Donalda Tuska, który krytykował twarde stanowisko opozycyjnego Nawrockiego.
Morawiecki wezwał Polskę do zablokowania zakończenia negocjacji w sprawie przystąpienia Ukrainy do UE do czasu „pełnego porozumienia w sprawie prawdy historycznej, ekshumacji (ofiar polskich masakr na Ukrainie) i położenia kresu kultowi UPA… i innych zbrodniarzy”.
Ewa Zajączkowska-Hernik, europosłanka z innej ugrupowania opozycyjnego, skrajnie prawicowej Konfederacji (Konfederacja), stwierdziła, że najnowsze oświadczenie Zełenskiego pokazuje, że „nie tylko nie ma on zamiaru ustąpić… (ale) faktycznie idzie dalej i pokazuje nam środkowy palec”.
Słowa prezydenta Zełenski to policzek wymierzony w Polsce, zastosowanie służalczej polityki działania Tuska, która zamiast ramienia w ramieniu z Prezydentem @NawrockiKn bronić polskiej pamięci, pozwala na Kijowowi przekroczenie kolejnych limitów.
Ukraina nie będzie nam mówić, że…
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) 28 czerwca 2026
Tymczasem Robert Kropiwnicki, poseł centrowej Koalicji Obywatelskiej (KO) Tuska przestrzegł, że „jeśli Zełenski uważa, że Ukraina poprzez eskalację konfliktu z Polską wejdzie do UE, może go spotkać duże rozczarowanie”.
Anna-Maria Żukowska, szefowa klubu parlamentarnego Lewicy (Lewica), młodszego partnera w koalicji rządzącej Tuska, napisała, że działania Zełenskiego pokazują, że Ukraina zdecydowała, że „nie potrzebuje już nas (Polski)”.
Aby przystąpić do UE, Ukraina potrzebuje zgody wszystkich obecnych państw członkowskich. Jednak w ostatnich latach zarówno Nawrocki, jak i wicepremier w rządzie Tuska Władysław Kosiniak-Kamysz ostrzegali, że Polska nie pozwoli na to, dopóki Kijów nie „rozwiąże” kwestii historycznych.
Długo tłuczące się napięcia między Polską a Ukrainą w związku z masakrami podczas II wojny światowej w końcu osiągnęły szczyt, co doprowadziło do kryzysu dyplomatycznego.@danieltilles1 zastanawia się, jak tu dotarliśmy i co może to oznaczać dla obu krajów i szerzej Europy https://t.co/a8tiYJJHRr
W poniedziałek w rozmowie z Wirtualną Polską doradca Nawrockiego Karol Rabenda powiedział, że choć Ukraina ma prawo honorować, kogo chce, „muszą także wziąć pod uwagę konsekwencje, jakie to pociąga za sobą”.
Rabenda powiedziała, że UPA i Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), kolejna grupa historyczna, „wyznawały ideologię nazistowską”.
„Czy (Zełenski) chce ubiegać się o członkostwo w UE za pomocą swastyk? Czy chce budować pamięć historyczną Ukrainy przy pomocy kolaborantów Hitlera? To jest jego wybór i on będzie za to odpowiedzialny” – powiedziała Rabenda.
„Muszą się ubiegać z podanymi”. Minister Prezydencki @KarolRabenda o ruchu Zełenskiego
🎙️@tzolciak pic.twitter.com/KOFPLKvSCe
— Wirtualna Polska (@wirtualnapolska) 29 czerwca 2026