Temperatury w Polsce osiągnęły najwyższy poziom w historii, ponieważ fala upałów, która w tym tygodniu nawiedziła Europę, przesuwa się na wschód.
Liczba 40,5°C (104,9°F) odnotowano w Słubicach w niedzielne popołudnie, a w Toruniu 40,3°C – powiedziała Polsat News Agnieszka Prasek, rzeczniczka IMGW-PIB. Obie wartości są wyższe od poprzedniego rekordu wszechczasów wynoszącego 40,2°C.
W większości Polski temperatura przekroczyła dziś 35°C, a upalna pogoda prawdopodobnie utrzyma się do poniedziałku.
🌡️ Temperatura powietrza w Polsce – godz. 15:00
🌐 Aktualne dane pomiarowe, prognozy i zalecenia meteorologiczne dostępne są na https://t.co/tBq6AJFvlF#IMGW #IMGWPIB #MeteoIMGW #Pogoda #Upał pic.twitter.com/9989ksO67c
— IMGW-PIB METEO POLSKA (@IMGWmeteo) 28 czerwca 2026
W sobotę w Słubicach, które leżą na zachodniej granicy z Niemcami, zanotowano już najwyższą w historii Polski czerwcową temperaturę wynoszącą 38,9°C. To więcej niż poprzedni rekord z czerwca W 2019 roku we wsi Ceber na Dolnym Śląsku temperatura wyniosła 38,3°C.
Obecnie rekord wszechczasów wynoszący 40,2°C na terenie dzisiejszej Polski (kraju, którego granice zmieniały się regularnie na przestrzeni dziejów) również zostało złamane. Zanotowano to w 1921 roku w mieście Prószków, będącym wówczas częścią Niemiec.
Jeszcze wyższa temperatura, 40,5°C, odnotowano w 1943 roku w miejscowości Ścinawa na Dolnym Śląsku, choć odczytu tego nie uważa się za oficjalny, gdyż wojna nie przetrwała żadnej dokumentacji.
W tym tygodniu w dużej części Europy panowały upalne temperatury, a wiele krajów pobiło rekordy wszechczasów, w tym Francja, Niemcy, Szwajcaria, Dania i Czechy.
Synoptycy ostrzegają, że w poniedziałek w większości Polski utrzymają się wyjątkowo wysokie temperatury, choć od wtorku zacznie się ochłodzić.
Oprócz ekstremalnych upałów Państwowa Agencja Meteorologiczna IMGW-PIB ostrzega, że od niedzieli do środy w niektórych częściach kraju mogą wystąpić silne burze, w tym ulewne opady deszczu i silny wiatr. W niedzielne popołudnie w części zachodniej Polski zarejestrowano burze.
⚠️⛈️ KOMUNIKAT METEOROLOGICZNY DOTYCZĄCY PROGNOZOWANYCH GWAŁTOWNYCH BURZ ORAZ INTENSYWNYCH OPADÓW DESZCZU. ⛈️⚠️
👉 Analiza aktualnej sytuacji synoptycznej oraz wyników modeli numerycznych, które dotyczą utrzymywania się warunków sprzyjających występowaniu, które wystąpiło… pic.twitter.com/djcoSaJjZN
— IMGW-PIB METEO POLSKA (@IMGWmeteo) 28 czerwca 2026
Różne organizacje meteorologiczne oraz inni naukowcy i eksperci ostrzegają, że warunki obserwowane w Europie w tym tygodniu będą coraz częstsze ze względu na zmiany klimatyczne.
„Takich fal upałów spodziewamy się w zmieniającym się klimacie” – powiedział John Kennedy, szef ds. informacji klimatycznych w Światowej Organizacji Meteorologicznej. Zauważył, że Europa jest kontynentem, który ociepla się najszybciej i odnotowuje wzrost średnich temperatur o dwa stopnie w ciągu ostatnich 50 lat.
W przemówieniu podczas Londyńskiego Tygodnia Klimatycznego Sekretarz Generalny ONZ António Guterres ostrzegł, że „katastrofy klimatyczne stają się coraz częstsze, bardziej niszczycielskie i bardziej kosztowne”, zauważając, że takie zdarzenia „najmocniej uderzają w osoby bezbronne”.
Grupa naukowców odkryła, że zmiany klimatyczne wywołane działalnością człowieka sprawiły, że ekstremalne opady deszczu, które spowodowały niedawne śmiertelne powodzie w Europie Środkowej, są dwukrotnie bardziej prawdopodobne i o 7% bardziej intensywne
Ostrzegają, że rosnące globalne temperatury sprawią, że takie zdarzenia będą jeszcze częstsze https://t.co/CKG0oU9EeW
Oprócz fal upałów, Polskę nawiedzają utrzymujące się susze będące skutkiem niskich opadów w ostatnich latach. Latem ubiegłego roku poziom wody w najdłuższej rzece, Wiśle, w Warszawie obniżył się aż o 4 cm.
Tymczasem zmiany klimatyczne zwiększyły również prawdopodobieństwo powodzi. Po śmiercionośnych powodziach, które nawiedziły Polskę w 2024 r., naukowcy odkryli, że zmiany klimatyczne wywołane działalnością człowieka zwiększyły prawdopodobieństwo i intensywność katastrofy.
Ekstremalne warunki pogodowe nie ograniczają się do upałów. Z drugiej strony termometru w lutym 2025 r. w południowych Tatrach w Polsce zarejestrowano nową rekordowo niską temperaturę -41,1°C (około -42°F).
Poziom wody w Wiśle, najdłuższej rzece Polski, osiągnął w tym miesiącu w Warszawie rekordowo niski poziom 4 cm.
Nie oznacza to, że rzeka wysycha, ale jest wskaźnikiem narastających zagrożeń środowiskowych, przed którymi stoi – wyjaśnia @WojciechKosc https://t.co/2Ttl0352hl