Polska miała w 2025 r. drugi co do wielkości deficyt budżetowy w UE jako odsetek PKB

2026-04-24

Polska odnotowała w zeszłym roku drugi co do wielkości deficyt budżetowy Unii Europejskiej pod względem wielkości gospodarki. Nowe dane Eurostatu pojawiają się po tym, jak eksperci, agencje ratingowe i sama UE wyrażają rosnące zaniepokojenie sytuacją polskich finansów publicznych.

Deficyt osiągnął 7,3% PKB w 2025 r., co stanowi ponad dwukrotność średniej UE wynoszącej 3,1% i ustępuje jedynie Rumunii (7,9%). Spośród 27 państw członkowskich 22 odnotowały deficyt, z wyjątkiem Portugalii, Grecji, Irlandii, Danii i Cypru.

Deficyt Polski znacznie przekracza limit 3% określony w unijnym Paktie Stabilności i Wzrostu i utrzymuje się na tym poziomie od wielu lat, w związku ze zwiększonymi wydatkami na programy społeczne i obronność. W 2022 r. wyniósł 3,4% PKB i od tego czasu rósł co roku: do 5,2% w 2023 r., 6,4% w 2024 r. i obecnie 7,3% w 2025 r.

W konsekwencji w 2024 r. UE objęła Polskę procedurą nadmiernego deficytu, która wymaga podjęcia działań mających na celu jego zmniejszenie. Polski rząd podał wówczas, że planuje obniżyć deficyt do 5,5% PKB w 2025 r. Zamiast tego deficyt ten jeszcze wzrósł.

Rosnące deficyty Polski były głównym czynnikiem, który w zeszłym roku dwie z trzech największych międzynarodowych agencji ratingowych, Fitch i Moody’s, zmieniły perspektywę Polski z neutralnej na negatywną, wskazując, że mogą one obniżyć wynik kraju w przyszłości.

Pomimo utrzymujących się na wysokim poziomie deficytów, poziom długu publicznego Polski pozostaje stosunkowo niski. W 2025 r. zadłużenie wyniosło 59,7% PKB, czyli znacznie poniżej średniej UE wynoszącej 81,7%, a także poniżej pułapu 60% określonego w Pakcie stabilności i wzrostu.

Z danych Eurostatu wynika jednak, że dług Polski szybko rośnie, od 2022 r. wzrósł o blisko 11 punktów procentowych. W IV kwartale 2025 r. Polska odnotowała trzeci co do wielkości roczny wzrost długu publicznego w UE.

Zgodnie z opublikowaną we wrześniu Strategią zarządzania długiem Ministerstwa Finansów, tendencja wzrostowa ma się utrzymać, a dług ma osiągnąć 75% PKB do 2029 roku.

Zadłużenie szybko wzrosło w wyniku połączenia wstrząsów zewnętrznych i decyzji w zakresie polityki wewnętrznej. Pandemia Covid-19 w 2020 roku zmusiła rząd do rezygnacji z planów zrównoważonego budżetu i zwiększenia zadłużenia w celu wsparcia gospodarki.

Inwazja Rosji na pełną skalę na Ukrainę w 2022 r. spowodowała ogromny wzrost wydatków na obronność – z 2,4% PKB w tym roku do planowanych 4,8% w 2026 r.

Analitycy twierdzą jednak, że największy udział w pogłębianiu deficytu mają zwiększone wydatki socjalne wprowadzone za poprzedniego rządu Prawa i Sprawiedliwości (PiS) i kontynuowane za kadencji obecnej administracji, która doszła do władzy pod koniec 2023 roku.

Jednocześnie wzrosły koszty finansowania zewnętrznego w związku z emisją nowego długu o wyższym oprocentowaniu, co zwiększa koszt obsługi istniejących zobowiązań.

Plany ograniczenia deficytu komplikują napięcia polityczne pomiędzy rządem a opozycyjnym prezydentem Karolem Nawrockim, który może zawetować ustawy i sprzeciwia się kilku rozwiązaniom fiskalnym, w tym podwyżkom podatków. Zgodził się jednak na wprowadzenie nowego podatku dla banków.

W styczniu Nawrocki podpisując budżet państwa na 2026 rok, krytykował jego wpływ na poziom zadłużenia, zauważając, że to drugi rok z rzędu, w którym deficyt stanowi prawie jedną trzecią ogółu wydatków.

Napięcia między rządem a prezydentem skłoniły Fitch do ostrzeżenia w zeszłym miesiącu, że „przedłużający się okres impasu politycznego ograniczy zdolność Polski do wdrożenia polityki… (koniecznej) w celu zaradzenia szerszej presji fiskalnej prowadzącej do dużych deficytów budżetowych i szybko rosnącego zadłużenia”.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.