Polska opozycyjna partia PiS osiąga porozumienie w sprawie zażegnania wewnętrznego rozłamu

2026-04-21

Nocne spotkanie w poniedziałek Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego, lidera i wiceprzewodniczącego narodowokonserwatywnej partii Prawo i Sprawiedliwość (PiS), doprowadziło do porozumienia, które na razie zapobiegło potencjalnemu rozłamowi w głównej polskiej opozycji.

„Jest porozumienie i wspólny kierunek” – napisał na Twitterze Adam Bielan, wysoki rangą działacz partii, we wtorek o 2:24 w nocy, załączając zdjęcie swoje, Kaczyńskiego i Morawieckiego.

Dodał, że czasami w związku pojawia się „iskra”, zanim użył polskiego powiedzenia („kto się lubi, ten się czubi”) oznaczającego, że kłótnia jest tak naprawdę oznaką lubienia kogoś.

W rozmowie z nadawcą RMF we wtorek rano jeden z sojuszników Morawieckiego, eurodeputowany PiS i były rzecznik partii Piotr Müller, potwierdził, że „porozumienia z dnia na dzień są pozytywne” i „jest porozumienie”.

W zeszłym tygodniu Müller stał się jednym z kilkudziesięciu posłów PiS, którzy dołączyli do nowego stowarzyszenia Rozwój Plus (Rozwój Plus), założonego przez Morawieckiego, który był premierem Polski w latach 2017–2023.

Reprezentują bardziej umiarkowaną frakcję w PiS, która jest coraz bardziej zaniepokojona przesunięciem się partii w ostatnich miesiącach w kierunku bardziej twardej prawicy, co ich zdaniem doprowadzi do utraty centroprawicowego elektoratu w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.

Choć Morawiecki i jego sojusznicy upierali się, że zamierzają współpracować w PiS w celu poszerzenia atrakcyjności partii, spotkali się z wrogą reakcją wielu kolegów, z których część obawiała się, że stowarzyszenie jest początkiem nowej partii separatystycznej.

Ich kulminacją było w czwartek przestrzeżenie rzecznika PiS Rafała Bochenka, że ​​członkostwo w stowarzyszeniu może naruszać statut partii i skutkować „konsekwencjami dyscyplinarnymi”.

Kaczyński zasugerował także, że w stowarzyszeniu Morawieckiego „nie będzie miejsca na listach partyjnych (wyborczych) PiS dla osób zaangażowanych” w stowarzyszeniu Morawieckiego, co w praktyce oznacza brak możliwości sprawowania mandatu w parlamencie.

W swoich wypowiedziach Kaczyński pochwalił Morawieckiego, mówiąc, że „był wielkim premierem”. Ostrzegł jednak, że nie może pozwolić, aby „jedna partia wyrosła z drugiej”, co jest formą „pasożytnictwa”.

Jednak dziś rano w rozmowie z RMF Müller powiedział, że PiS „będzie teraz działać wspólnie ze stowarzyszeniem”. Stwierdził, że wcześniejsze obawy były „nieporozumieniem”, a nawet sugerował, że Kaczyński „został wprowadzony w błąd” co do charakteru planów Morawieckiego.

„Mają służyć ekspansji, a nie wewnętrznej konkurencji. Ekspansji, dotarciu do nowych ludzi” – powiedział Müller.

„Uważam, że jedyną słuszną drogą jest dla nas (członków stowarzyszenia) znalezienie się na dużej liście (wyborczej) PiS, bo wtedy zjednoczeni mamy szansę na wygranie wyborów” – dodał.

We wtorek tuż po południu Kaczyński i Morawiecki odbyli wspólną konferencję prasową w siedzibie PiS, na której ogłosili, że spór został rozstrzygnięty.

Kaczyński ujawnił, że w ramach „kompromisu” stowarzyszenie Morawieckiego będzie działać w ramach tworzonej przez partię nowej „rady eksperckiej”.

Morawiecki powiedział, że decyzja pomoże teraz PiS „skupić się na walce z rządem”. bezprawie, brak ambicji i gigantycznego deficytu budżetowego”.

W PiS od dawna narastają wewnętrzne napięcia, które w sondażach spadły z ok. 32% na początku 2025 r. do ok. 25% obecnie, co jest najniższym poziomem od 14 lat.

W szczególności istnieje podział między bardziej twardogłowymi elementami – które uważają, że partia powinna przesunąć się jeszcze bardziej na prawicę, aby konkurować z dwiema rosnącymi partiami skrajnie prawicowymi – a postaciami bardziej umiarkowanymi, które twierdzą, że oddanie centralnego punktu politycznego byłoby katastrofalne.

Twardogłowi otrzymali wsparcie na początku marca, kiedy Kaczyński ogłosił, że jedna z ich czołowych postaci, Przemysław Czarnek, zostanie kandydatem tej partii na premiera w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.

Jednak od tego czasu PiS nie odnotował znaczącego wzrostu w sondażach, co wywołuje rosnącą frustrację ze strony umiarkowanych, którzy twierdzą, że jest jeszcze dużo czasu na zmianę kursu przed wyborami zaplanowanymi na jesień 2027 roku.

Uwaga: artykuł został zaktualizowany o szczegóły konferencji prasowej Kaczyńskiego i Morawieckiego.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.