Nowy prezydent Krakowa wycofuje patronat nad Marszem Równości LGBT+

2026-10-14

W jednym ze swoich pierwszych komunikatów politycznych od niedzielnego wyboru nowy prezydent Krakowa, drugiego co do wielkości miasta w Polsce, zadeklarował, że wycofuje oficjalny patronat nad corocznym marszem równości LGBT+.

Łukasz Gibała, który w przeszłości wspierał prawa osób LGBT+ i był już obecny na marszu, twierdzi, że wydarzenie stało się zbyt „partyzanckie”. Startował w wyborach jako niezależny i zapowiedział odpolitycznienie ratusza.

Jego decyzja nie stoi na przeszkodzie, aby marsz się odbył. Oznacza to jednak, że nie ma już oficjalnego wsparcia miasta.

Krakowski Marsz Równości, który po raz pierwszy odbył się w 2004 roku, gromadzi tysiące uczestników, gdy odbywa się co roku w maju. Wydarzenie służy żądaniu większych praw osób LGBT+ w Polsce, która zaliczana jest do grona najgorszych krajów w Europie pod względem osób LGBT+.

W 2021 roku honorowym patronem marszu został były prezydent miasta Jacek Majchrowski. W 2024 r. jego następca Aleksander Miszalski jako pierwszy prezydent wziął udział w tym wydarzeniu, deklarując, że Kraków powinien być „domem dla wszystkich”.

Jednak na początku tego roku Miszalski został usunięty ze stanowiska w wyniku referendum w sprawie odwołania, co spowodowało konieczność przeprowadzenia nowych wyborów, które wygrał Gibała. Pokonał Monikę Piątkowską, która podobnie jak Miszaski należy do centrowej partii Koalicja Obywatelska (KO) premiera Donalda Tuska.

Dzień po zwycięstwie Gibała został zapytany przez lokalne Radio Kraków, czy nadal będzie patronował marszowi równości ze strony ratusza. Nowy burmistrz, który obejmie urząd w przyszłym tygodniu, oświadczył, że tego nie zrobi, mówiąc, że „będzie unikał sponsorowania wydarzeń o charakterze partyzanckim”.

„Mam wrażenie, że przez ostatnie trzy lata środowisko organizujące marsze równości stało się po prostu stronnicze” – stwierdził Gibała. „To ludzie, którzy kandydowali do parlamentu i samorządu z list konkretnych partii politycznych”.

Gibała nie wskazał, kogo ma na myśli. Jednak jedną z organizatorek marszu równości w Krakowie jest Magdalena Dropek, która trzykrotnie kandydowała Lewicę (Lewicę), jedno z ugrupowań koalicji rządzącej Tuska, w wyborach do polskiego i europejskiego parlamentu.

Gibała podkreślił, że sam brał w przeszłości udział w marszach równości „i nie żałuje”. Wcześniej był posłem zarówno KO (kiedy funkcjonowała jako Platforma Obywatelska, PO), jak i liberalnego Ruchu Palikota, później znanego jako Twój Ruch.

Podczas niedawnej kampanii wyborczej na burmistrza Gibała powiedział w TVN, że jako poseł popierał wprowadzenie w Polsce związków partnerskich osób tej samej płci i zapewnił, że jego poglądy się nie zmieniły.

Zapytany, czy oznacza to, że jako burmistrz będzie kontynuował obowiązującą w mieście praktykę wpisywania do rejestru stanu cywilnego zagranicznych małżeństw osób tej samej płci – tak jak nakazał Polsce w zeszłym roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej – Gibała odpowiedział, że tak.

Dodał jednak, że robi to jako „legalista”, szanujący aktualny stan prawny. „Jeśli w przyszłym roku wygra (wybory do parlamentu) inna partia polityczna i zmieni prawo w Polsce, to (uznanie zagranicznych małżeństw osób tej samej płci) nie będzie miało miejsca” – powiedział Radiu Kraków.

Tak naprawdę, choć obecny rząd popiera uznawanie małżeństw zawieranych przez osoby tej samej płci za granicą, nie zmienił prawa w tym zakresie. Polskie prawo w dalszym ciągu nie uznaje żadnej formy związku osób tej samej płci.

Rząd, świadomy, że opozycyjny prezydent Karol Nawrocki zawetuje wszelkie zmiany prawa, zamiast tego wydał rozporządzenie (które nie wymaga zgody prezydenta) upoważniające władze lokalne do wpisywania do rejestrów zagranicznych małżeństw osób tej samej płci.

Wiele gmin, zwłaszcza bardziej liberalnych, większych miast, zaczęło to robić (niektóre nawet przed wydaniem rozporządzenia). Inni jednak, zwłaszcza w bardziej konserwatywnych miejscach, odmawiają, często argumentując, że istnieją wątpliwości prawne w tej kwestii.

Z danych przekazanych Polskiej Agencji Prasowej (PAP) przez Ministerstwo Cyfryzacji wynika, że ​​w Polsce zarejestrowano dotychczas 516 zagranicznych małżeństw osób tej samej płci. Najwięcej było w Warszawie (209), Wrocławiu (73) i Krakowie (46).

W tym samym tygodniu w Radiu Kraków Gibała został zapytany, czy „wróci do swoich politycznych korzeni” i zostanie „postępowym burmistrzem”. Odpowiedział, że chociaż „w niektórych kwestiach postępowa polityka rzeczywiście działa, w innych nie”.

Zapytany o przykład tego ostatniego, Gibała stwierdził, że „jeśli spojrzymy na przykład na to, co dzieje się w miastach Europy Zachodniej, to są całe dzielnice, do których istnieje strach przed wejściem dla osób o naszym kolorze skóry”.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.