Spór między rządem a opozycyjnym prezydentem Karolem Nawrockim w sprawie Trybunału Konstytucyjnego (TK) pogłębił się dzisiaj, gdy Maciej Berek, którego premier Donald Tusk określił niedawno mianem swojej „prawej ręki”, złożył ślubowanie w charakterze nowego sędziego bez obecności prezydenta.
Berek jest już piątym sędzią, który złożył ślubowanie bez zgody prezydenta. Czterem poprzednim odmówiono wstępu do TK i spekuluje się, że rząd może wkrótce podjąć działania, aby wykluczeni sędziowie mogli objąć swoje stanowiska.
PILNE 🚨 dr Maciej Berek wyjścia w Sejmie ślubowanie na sędziego Trybunału Konstytucyjnego! pic.twitter.com/sZlzLnsL3M
— Bogdan Zdrojewski (@BZdrojewski) 14 października 2026
Zgodnie z polskim prawem nowy sędzia TK musi złożyć przysięgę „przed prezydentem”. Ponieważ jednak na początku września Berek został wybrany do TK przez większość rządu w parlamencie, Nawrocki odmówił złożenia mu przysięgi.
Prezes twierdzi, że Berek nie przedstawił dowodów na to, że spełnia ustawowy wymóg posiadania co najmniej 10-letniego stażu wykonywania zawodu radcy prawnego. Berek twierdzi, że tak zrobił.
Nawrocki wyraził także swój sprzeciw wobec tego, że Berek przeszedł od funkcji w rządzie Tuska, gdzie był ministrem odpowiedzialnym za nadzór nad realizacją polityki, do sędziego TK.
Kandydaturze Berka sprzeciwiła się nawet część członków koalicji rządzącej Tuska, twierdząc, że stoi ona w sprzeczności z wcześniejszymi obietnicami rządu dotyczącymi „odpolitycznienia” wymiaru sprawiedliwości, w tym zakazu pełnienia funkcji sędziego TK każdemu, kto przez ostatnie cztery lata był politykiem.
Wobec braku zaproszenia ze strony Nawrockiego Berek w środę rano złożył przysięgę podczas uroczystości zorganizowanej w parlamencie. Oznajmił, że przysięgę kieruje do prezydenta, mimo nieobecności Nawrockiego.
Do zdarzenia doszło dzień po wydaniu przez Komisję Wenecką – organ doradczy Rady Europy ds. prawa konstytucyjnego – opinii skutecznie wspierającej stanowisko rządu w sprawie kryzysu wokół TK.
Komisja uznała, że polski prezydent powinien „niezwłocznie” zaprzysiężyć wybranych przez parlament sędziów TK i nie ma uprawnień do rewizji ich wyboru. Dodał, że jeśli prezydent odmówi przyjęcia ślubowania od sędziego, uzasadnione jest złożenie go bez jego obecności.
Opinia została przyjęta z zadowoleniem przez Tuska i jego rząd. Rzecznik Nawrockiego Rafał Leśkiewicz zwrócił jednak uwagę, że opinie Komisji Weneckiej mają charakter doradczy i nie są prawnie wiążące.
1294/2026
Polska – Opinia w sprawie uprawnień Prezydenta w kontekście składania ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego i innych nominacji sędziowskich.https://t.co/vcpfNeteWo
— Radosław Szewczyk (@SzewczykRadek) 13 października 2026
Na początku tego roku czterech innych sędziów TK wybranych przez parlament w podobny sposób zorganizowało własne zaprzysiężenie w parlamencie po tym, jak Nawrocki nie zaprosił ich do złożenia przed nim ślubowania.
Gdy jednak przybyli do TK z zamiarem objęcia stanowisk, przeszkodził im w tym powołany przez poprzedni rząd Prawa i Sprawiedliwości (PiS) prezes Sądu Bogdan Święczkowski (a wcześniej pełniący w tym rządzie funkcję ministra).
Święczkowski przekonuje, że sędziowie nie mogą objąć swoich stanowisk, jeśli nie złożą przysięgi w obecności Nawrockiego, wybranego w zeszłym roku na prezydenta przy poparciu PiS.
W maju Europejski Trybunał Praw Człowieka nakazał przyjęcie czterech sędziów do TK. Święczkowski jednak dotychczas nie zgodził się na to, argumentując, że ETPC nie ma kompetencji do podjęcia takiej decyzji.
W związku z dalszą eskalacją kryzysu wokół polskiego Trybunału Konstytucyjnego prokuratorzy postawili dwóm urzędnikom zarzuty uniemożliwiające nowym sędziom objęcie stanowisk.
Tymczasem prezes Sądu Najwyższego wszczął postępowanie przeciwko trzem innym sędziom https://t.co/aeKKue37oN
Od czasu zastąpienia PiS na stanowisku w grudniu 2023 r. rząd Tuska odmawia uznania legitymacji TK, wskazując na fakt, że część jego sędziów została wybrana niezgodnie z prawem za PiS. Zignorowała wszystkie orzeczenia wydane przez trybunał.
Do tego roku koalicja rządząca odmawiała obsady nowych wakatów powstałych w związku z wygaśnięciem dziewięcioletniej kadencji sędziów lub ich przejściem w stan spoczynku. Jednak stanowisko to uległo zmianie w marcu, kiedy zaczęto nadrabiać zaległości.
Na razie w tym roku parlament wybrał ośmiu nowych sędziów, co oznacza, że jego kandydaci teoretycznie mają już większość w 15-osobowym sądzie. Jednak Nawrocki złożył przysięgę tylko u trzech sędziów, drugi odmówił wjazdu do TK.
Premierowi @donaldtusk udało się wybrać przez parlament Macieja Berka, którego niedawno określił jako swoją „prawą rękę”, na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, stłumiając bunt części członków własnej koalicji https://t.co/VAVbkGL8xS
Szeroko spekulowano, że rząd podejmie działania, aby zapewnić wykluczonym sędziom dostęp do sądu, być może nawet wykorzystując policję do wymuszenia wjazdu.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w dzisiejszej rozmowie z Polsatem powiedział, że „państwo musi zrobić wszystko, aby ci sędziowie mogli orzekać”. Dodał, że zaprzysiężenie Berka „znacznie przybliża nas do rozpoczęcia prac trybunału”.
Szef sztabu Nawrockiego Zbigniew Bogucki powiedział jednak Polsatowi, że dzisiejsza uroczystość w parlamencie jest „groteskowa” i „smutny dzień dla polskiej demokracji”.
Dziś rano doszło także do starć policji ze zwolennikami PiS i Nawrockiego, którzy koczują przed TK, aby bronić go przed siłowym przejęciem.
❗️Policja szarpie posłów oraz zgromadzonych pod TK ❗️ pic.twitter.com/eGPRFQJnAX
— Oskar Szafarowicz (@Szafarowicz2001) 14 października 2026
Źródło zdjęcia głównego: Kamila Gasiuk-Pihowicz/X