Najwyższy Sąd Administracyjny podtrzymał decyzję Ministra Finansów o wstrzymaniu dotacji państwowych dla narodowo-konserwatywnej opozycji Prawo i Sprawiedliwość (PiS) w związku z nieprawidłowościami w finansowaniu kampanii.
Decyzję tę rząd przyjął z zadowoleniem, a premier Donald Tusk stwierdził, że „nie będzie pieniędzy dla oszustów”. PiS argumentuje jednak, że pieniądze są wstrzymywane ze względów politycznych i zarzuca władzom „rosyjskie standardy”.
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił się w środę kasacje ws. dotacji i subwencji dla PiS. – Miażdżący dla PiS wyrok podtrzymany! – powiedział szef MF Andrzej Domański https://t.co/bcL18WbiYf
— OKO.press (@oko_press) 6 sierpnia 2026 r
Spór sięga sierpnia 2024 r., kiedy Państwowa Komisja Wyborcza (PKW) odrzuciła sprawozdanie finansowe PiS za ubiegłoroczną kampanię wyborczą do parlamentu, stwierdzając, że nieuprawnione wydatki wyniosły około 3,6 mln zł (838 tys. euro).
W rezultacie PKW nakazała PiS utratę 10,8 mln zł z dotacji państwowych, jakie partie polityczne w Polsce otrzymują w zależności od poziomu poparcia wyborczego. Według wyniku wyborów w 2023 roku partia otrzymałaby normalnie 25,9 mln zł.
Decyzja wywołała wielomiesięczne spory prawne, podczas których PiS argumentował, że finansowanie powinno zostać przywrócone po uwzględnieniu przez Sąd Najwyższy skargi na decyzję PKW. Minister finansów Andrzej Domański odmówił jednak uwolnienia pieniędzy, twierdząc, że wokół wyroku istnieją nierozwiązane wątpliwości prawne.
Minister finansów odmówił zastosowania się do decyzji komisji wyborczej o wypłacie dotacji opozycyjnemu PiS
Jego zdaniem istnieją „wątpliwości prawne” w tej sprawie. Ale PiS twierdzi, że jest zobowiązany zapłacić i zostanie pociągnięty do odpowiedzialności karnej https://t.co/ZwIZRqn5tp
Wątpliwości te wynikają z szerszego sporu wokół kontrowersyjnych i kwestionowanych reform sądownictwa wdrażanych przez PiS podczas sprawowania władzy w Polsce w latach 2015–2023.
W ramach tych reform powstała Izba Sądu Najwyższego, która orzekła na korzyść PiS. Zarówno Europejski Trybunał Sprawiedliwości, jak i Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdziły wcześniej, że nie jest on uprawnionym organem, ponieważ składa się z niewłaściwie powołanych sędziów.
Po wyroku izby Sądu Najwyższego PKW początkowo zapowiadała, że nie uzna wyroku do czasu wyjaśnienia statusu prawnego izby. Jednak dwa tygodnie później uchylił tę decyzję i zatwierdził sprawozdanie finansowe PiS.
Domański w dalszym ciągu odmawiał przywrócenia dotacji, argumentując, że uchwała PKW jest wewnętrznie sprzeczna. Zatwierdził płatności, stwierdził również, że orzeczenie izby powinno zostać wydane przez organ uznany za sąd i że nie określa, czy izba spełnia ten standard.
PiS kwestionuje decyzję Domańskiego. Jej sprawa została jednak początkowo odrzucona przez sąd niższej instancji w czerwcu ubiegłego roku, a obecnie decyzję tę podtrzymał Naczelny Sąd Administracyjny (NSA), będący ostatecznym sądem apelacyjnym w sprawach administracyjnych.
NSA uznała, że minister działał zgodnie z prawem, wstrzymując finansowanie. Stwierdził także, że orzeczenie Izby Sądu Najwyższego nie wywołało skutków prawnych, ponieważ zostało wydane przez organ niebędący prawidłowo powołanym sądem, podaje portal informacyjny OKO.press.
Wyrok z radością przyjął Domański, który nazwał go „miażdżącym ciosem dla PiS” i stwierdził, że „zdemaskowano kolejne kłamstwo PiS”. Tymczasem premier Donald Tusk napisał w mediach społecznościowych: „Tak jak mówiliśmy, pieniędzy dla oszustów nie ma i nie będzie”.
Tak jak powiedział, dla przekręciarzy pieniędzy nie ma i nie będzie. https://t.co/4Kqexj6NoC
— Donald Tusk (@donaldtusk) 5 sierpnia 2026 r
Decyzja PKW o obcięciu funduszy PiS została podjęta po stwierdzeniu, że środki rządowe – m.in. ministerstwa sprawiedliwości, Rządowego Centrum Legislacji (RCL) oraz Naukowo-Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK) – były wykorzystywane do wspierania kampanii wyborczej partii.
PiS zawsze jednak argumentował, że była to decyzja polityczna, realizowana na polecenie nowego rządu Tuska w celu osłabienia głównej partii opozycji.
Radosław Fogiel, starszy poseł PiS i były rzecznik partii, powiedział, że nowe orzeczenie NSA „nie zmienia istoty sprawy: bezprawnie pozbawia główną partię opozycji przysługującej jej dotacji. Rosyjskie standardy”.
Chłopie, uwalniaj środki! Ekscytacja jak u nastolatka przed pierwszą randką.
A dotyczy tego, co „miażdży wyrok”? Skargi na bezczynność Ministra Finansów. To, że przybyli mu w sukurs, zostaną rozstrzygnięci przez Sąd Najwyższy, nie zmieniają istoty: nielegalnie pozbawia głównej… https://t.co/NONA2tOoxf— Radosław Fogiel (@radekfogiel) 5 sierpnia 2026