Polska rozbuduje sieć syren ostrzegawczych wzdłuż granicy z Ukrainą w związku z rosyjskimi atakami

2026-09-21

Polska planuje mieć do końca roku ponad 1000 syren ostrzegawczych we wschodnim województwie lubelskim w odpowiedzi na wzmożenie rosyjskich ataków na Ukrainie w pobliżu polskiej granicy, zapowiedział minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński.

Polski rząd pracuje także nad aplikacją, która wykorzystałaby technologię Cell Broadcast do przekształcenia telefonów komórkowych w urządzenia ostrzegawcze, dzięki którym mogłyby działać jak syreny w czasie kryzysu – dodał minister.

Przemawiając w sobotę w Lublinie Kierwiński powiedział, że w regionie działa obecnie prawie 350 automatycznych syren, w porównaniu do zaledwie 30 na początku 2024 r. Do końca tego roku liczba ta ma się potroić i przekroczyć 1000.

„Drony i rakiety o napędzie odrzutowym coraz częściej latają w pobliżu polskiej granicy”, w związku z czym Polska „ zwraca się ku narzędziom zaprojektowanym do przeciwdziałania związanym z tym zagrożeniom” – powiedział Kierwiński, cytowany przez portal informacyjny OKO Press, dodając, że rząd musiał zbudować polski system ochrony ludności „prawie od zera”.

W ramach tych działań polska straż pożarna we współpracy z wojewodą lubelskim realizuje obecnie projekt mający na celu identyfikację i oznaczenie prawie 3500 schronów na terenie województwa. W zeszłym roku Polska uruchomiła aplikację mobilną i stronę internetową, które w sytuacji awaryjnej pozwalają ludziom znaleźć najbliższe schronienie.

Do końca roku Polska chce także wprowadzić aplikację, która pozwoliłaby „przejąć” telefony mieszkańców, „aby działały jak syrena” – dodał Kierwiński, nie podając bliższych szczegółów.

Mieszkańcy obszarów w pobliżu granicy z Ukrainą słyszeli syreny ostrzegawcze podczas rosyjskich ataków na Ukrainę w ostatnich tygodniach i otrzymywali powiadomienia za pośrednictwem państwowego systemu ostrzegania.

Opozycja skrytykowała alarmy za to, że nie dają mieszkańcom jasnych instrukcji, co zrobić, gdy zawyją syreny. W odpowiedzi ministerstwo zintensyfikowało publiczną kampanię informacyjną, obejmującą kampanię telewizyjną i w mediach społecznościowych, dotyczącą gotowości na wypadek sytuacji kryzysowych.

Dodatkowo ponad 500 remiz we wschodnich województwach lubelskim i podkarpackim przeprowadziło w weekend szkolenia z zakresu reagowania na sygnały alarmowe. Sesje były częścią szerszej kampanii, w której wzięło udział już 630 000 osób w całej Polsce.

Polska zintensyfikowała przygotowania wzdłuż swojej wschodniej granicy po serii rosyjskich ataków na zachodniej Ukrainie, w tym ataku drona na pociąg pasażerski jadący z Kijowa do Warszawy, około 2 km od polskiej granicy.

Niedawna eskalacja jest następstwem szeregu incydentów, które miały miejsce w ostatnich latach i dotyczyły naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej, w tym wlotu około 20 rosyjskich dronów pewnej nocy w zeszłym roku, a także eksplozji rosyjskiej rakiety na polu we wschodniej Polsce na początku tego roku.

Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski określił ataki na obszarze przygranicznym jako „kolejną eskalację” Rosji, a premier Donald Tusk przestrzegł, że w dalszych planach Rosji mogą uwzględniać ataki mające na celu sprawdzenie reakcji NATO.

Podczas swojej zeszłotygodniowej wizyty na Ukrainie Tusk ogłosił, że Polska przystąpiła do Koalicji Antybalistycznej, czyli grupy krajów europejskich współpracujących na rzecz opracowania zintegrowanego systemu obrony powietrznej dla kontynentu.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.