Prokuratorzy badają możliwe przestępstwa związane z finansowaniem przez Zondacrypto – giełdę kryptowalut, która upadła na początku tego roku – organizacji i osób powiązanych z prawicową opozycją w Polsce.
Wśród osób wymienionych w oświadczeniu prokuratora generalnego Waldemara Żurka, pełniącego jednocześnie funkcję ministra sprawiedliwości, są Zbigniew Ziobro, wiceprzewodniczący głównej partii opozycyjnej Prawo i Sprawiedliwość (PiS) oraz polska edycja CPAC, amerykańskiej konserwatywnej konferencji politycznej.
Tymczasem prawnik reprezentujący Przemysława Krala, który stał na czele Zondacrypto w momencie jego upadku, ujawnił, że jego klient współpracuje z prokuraturą. Ten prawnik Roman Giertych jest także wybitnym politykiem głównej partii rządzącej w Polsce, Koalicji Obywatelskiej (KO).
Mamy przełom w przypadku wystąpienia ZondaCrypto. Połączyliśmy w jedno wielowątkowe postępowanie wyjaśniające oszukanych członków oraz sprawę zaginięcia S. Suszka, prześwietlając strumienie finansowe, które mają zasięg w stronę polityków i użytkowników z nimi organów regulacyjnych.
Więcej z…
— Waldemar Żurek (@w_zurek) 25 sierpnia 2026
Zondacrypto zostało poddane analizie w kwietniu, po tym jak klienci zaczęli zgłaszać, że nie mogą uzyskać dostępu do swoich środków. Do końca lipca prokuratorzy otrzymali kilka tysięcy zawiadomień o podejrzeniach o działalność przestępczą związaną z wymianą. Potencjalne straty oszacowano na co najmniej 350 mln zł (81,4 mln euro).
W opublikowanym we wtorek oświadczeniu Żurek poinformował, że śledczy zabezpieczyli obszerny materiał dowodowy, przesłuchali licznych świadków i przeprowadzili postępowanie z podejrzanymi, którym postawiono już formalne zarzuty, choć odmówił ich identyfikacji i ujawnienia zarzutów.
Dodał jednak, że nastąpił „przełom w śledztwie”, polegający m.in. na „zajęciu się nielegalnymi przepływami finansowymi wobec polityków i podmiotów z nimi powiązanych”.
Polscy prokuratorzy zidentyfikowali dotychczas setki możliwych ofiar i potencjalne straty na co najmniej 350 mln zł związane z problemami giełdy kryptowalut Zondacrypto.
Rada nadzorcza firmy złożyła rezygnację w zeszłym tygodniu, a wielu użytkowników twierdzi, że nie ma dostępu do funduszy https://t.co/ib4bGhzg2m
Żurek ujawnił, że „na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego prokuratura weryfikuje informacje… dotyczące możliwości popełnienia przestępstwa w związku z finansowaniem przez Zondacrypto” osób i podmiotów związanych z prawicową opozycją.
Były wśród nich założyciele Ziobry i Przemysława Wiplera, byłego polityka PiS, obecnie powiązanego z ugrupowaniem skrajnie prawicowym Konfederacja; konserwatywny nadawca Republika i jego szef Tomasz Sakiewicz; konferencja CPAC; oraz Radosław Piesiewicz, szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego
CPAC i Komitet Olimpijski były wcześniej sponsorowane przez Zondacrypto, podczas gdy Republika sprzedała tej firmie rozległą powierzchnię reklamową.
Żurek powiedział także, że bada potencjalne finansowanie przez Zondacrypto działań osób, które pomagały zbiegłemu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości PiS Marcinowi Romanowskiemu.
Zarówno Ziobro, który był ministrem sprawiedliwości za rządów PiS, jak i Romanowski, obecnie uciekają przed zarzutami karnymi w odrębnej sprawie.
Początkowo otrzymali azyl na Węgrzech, następnie w maju Ziobro uciekł do Stanów Zjednoczonych. Obecne miejsce pobytu Romanowskiego nie zostało potwierdzone, ale przypuszcza się, że znajduje się on w Naddniestrzu, prorosyjskim separatystycznym regionie Mołdawii.
Premier @donaldtusk mówi, że na podstawie źródeł wywiadowczych Polska jest teraz „na 99% pewna”, że zbiegły polityk opozycji Marcin Romanowski przebywa w Naddniestrzu, separatystycznym regionie Mołdawii mającym bliskie powiązania z Rosją https://t.co/mdvmJpkFf7
Tymczasem we wtorek Giertych potwierdził, że jest obrońcą Krala, który według doniesień uciekł z Polski po tym, jak zaczęły pojawiać się doniesienia o nieprawidłowościach w Zondacrytpo.
W rozmowie z państwową TVP Giertych powiedział, że jego klient „współpracuje z wymiarem sprawiedliwości najlepiej, jak potrafi”, a jego „motywem jest złagodzenie kary”.
Giertych sam jest posłem KO, partii centrowej premiera Donalda Tuska. Giertych był już wcześniej prawnikiem Tuska i członków jego rodziny. Kral był wcześniej reprezentowany przez Bartosza Lewandowskiego, prawnika reprezentującego Ziobrę i Romanowskiego.
Giertych powiedział TVP, że od maja reprezentuje Kral pro bono. „Zobowiązałem się wobec moich wyborców, że pociągnę PiS do odpowiedzialności” – powiedział. „Wyciągnięcie ludzi z tej strony to najskuteczniejszy sposób pociągnięcia ich do odpowiedzialności”.
🗣️ „Ta afera ujawniona, czym było PiS. Czym była zorganizowana w moim napastniku grupa przestępcza, która ustaliła sobie kraj i kradła. (…) To ujawnienie danych mit patriotów, którzy walcząli o Polskę z Bogiem nałożonym”@GiertychRoman w ramach z @DorotaWSch ⤵️ pic.twitter.com/1hVJafmRwQ
— tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) 25 sierpnia 2026
W odpowiedzi na wczorajsze wydarzenia Ziobro w rozmowie z portalem informacyjnym Niezależna, prowadzonym także przez Sakiewicza, potwierdził, że jego Fundacja otrzymała od kancelarii Krala 450 tys. zł.
„Zondcrypto współpracowało z największymi mediami, klubami sportowymi, organizacjami społecznymi i innymi renomowanymi podmiotami… Wszystko to stworzyło wizerunek dużego, legalnie działającego przedsiębiorstwa” – powiedział Ziobro, dodając, że nie chce przyjąć żadnych dalszych pieniędzy, gdy pojawiły się wątpliwości społeczne co do firmy.
Ziobro zarzucał obecnym władzom zbytnią pobłażliwość wobec Krala, bo „stał się on użyteczny politycznie”. „To desperacja reżimu walczącego o własną przyszłą bezkarność… Odbywa się to nawet kosztem ofiar i odzyskiwania ich pieniędzy” – stwierdził Ziobro.
We wtorek Sakiewicz zauważył, że chociaż Zondacrypto kupowała reklamy w Republice, robiła to również w wielu innych mediach. Twierdził, że Kral znalazł się teraz „pod kontrolą obecnych władz” i „powie wszystko, co będzie dla niego dogodne”, aby wydostać się ze swojej „trudnej sytuacji”.
Czy pod pozorem rozliczania jednego afery Tusk z Giertychem właśnie jest skład?
O tym mówię w rozwiązaniu. https://t.co/7Suu9SbCS3— Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) 25 sierpnia 2026
Sprawa ZondaCrypto uwikłała się w szerszy spór polityczny, w którym wyżsi urzędnicy rządowi zarzucili, że firma ma powiązania z nielegalnymi sieciami finansowymi i że powiązane z nią pieniądze zostały wykorzystane do wspierania inicjatyw politycznych i publicznych związanych z prawicową opozycją.
Premier Donald Tusk podczas kwietniowego przemówienia w parlamencie stwierdził, że sukces finansowy firmy „zakorzeniony jest nie tylko w rosyjskich pieniądzach powiązanych z… jedną z najpotężniejszych rosyjskich grup mafijnych, ale także z rosyjskimi służbami bezpieczeństwa”.
Zarzuty stały się przedmiotem szerszego sporu dotyczącego regulacji kryptowalut. Opozycyjny prezydent Karol Nawrocki trzykrotnie zawetował rządową ustawę mającą na celu wprowadzenie bardziej rygorystycznej regulacji rynku kryptowalut.
Prezydent argumentował, że ustawa zagraża wolnościom obywatelskim i może wypchnąć polskie firmy za granicę. Rząd stwierdził jednak, że brak regulacji naraża konsumentów na działania pozbawionych skrupułów operatorów i pozbawionych odpowiedniej ochrony.
Prezydent Nawrocki po raz drugi zawetował rządowy projekt ustawy mający na celu regulację rynku kryptowalut w Polsce
Twierdzi, że wprowadzone środki są zbyt uciążliwe, ale rząd twierdzi, że są konieczne ze względu na ochronę konsumentów i bezpieczeństwo narodowe https://t.co/1phQCiXlfO
Źródło zdjęcia głównego: Kuba Atys / Agencja Wyborcza