Polscy prokuratorzy badają powiązania firmy kryptograficznej z politykami i organizacjami konserwatywnej opozycji

2026-08-26

Prokuratorzy badają możliwe przestępstwa związane z finansowaniem przez Zondacrypto – giełdę kryptowalut, która upadła na początku tego roku – organizacji i osób powiązanych z prawicową opozycją w Polsce.

Wśród osób wymienionych w oświadczeniu prokuratora generalnego Waldemara Żurka, pełniącego jednocześnie funkcję ministra sprawiedliwości, są Zbigniew Ziobro, wiceprzewodniczący głównej partii opozycyjnej Prawo i Sprawiedliwość (PiS) oraz polska edycja CPAC, amerykańskiej konserwatywnej konferencji politycznej.

Tymczasem prawnik reprezentujący Przemysława Krala, który stał na czele Zondacrypto w momencie jego upadku, ujawnił, że jego klient współpracuje z prokuraturą. Ten prawnik Roman Giertych jest także wybitnym politykiem głównej partii rządzącej w Polsce, Koalicji Obywatelskiej (KO).

Zondacrypto zostało poddane analizie w kwietniu, po tym jak klienci zaczęli zgłaszać, że nie mogą uzyskać dostępu do swoich środków. Do końca lipca prokuratorzy otrzymali kilka tysięcy zawiadomień o podejrzeniach o działalność przestępczą związaną z wymianą. Potencjalne straty oszacowano na co najmniej 350 mln zł (81,4 mln euro).

W opublikowanym we wtorek oświadczeniu Żurek poinformował, że śledczy zabezpieczyli obszerny materiał dowodowy, przesłuchali licznych świadków i przeprowadzili postępowanie z podejrzanymi, którym postawiono już formalne zarzuty, choć odmówił ich identyfikacji i ujawnienia zarzutów.

Dodał jednak, że nastąpił „przełom w śledztwie”, polegający m.in. na „zajęciu się nielegalnymi przepływami finansowymi wobec polityków i podmiotów z nimi powiązanych”.

Żurek ujawnił, że „na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego prokuratura weryfikuje informacje… dotyczące możliwości popełnienia przestępstwa w związku z finansowaniem przez Zondacrypto” osób i podmiotów związanych z prawicową opozycją.

Były wśród nich założyciele Ziobry i Przemysława Wiplera, byłego polityka PiS, obecnie powiązanego z ugrupowaniem skrajnie prawicowym Konfederacja; konserwatywny nadawca Republika i jego szef Tomasz Sakiewicz; konferencja CPAC; oraz Radosław Piesiewicz, szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego

CPAC i Komitet Olimpijski były wcześniej sponsorowane przez Zondacrypto, podczas gdy Republika sprzedała tej firmie rozległą powierzchnię reklamową.

Żurek powiedział także, że bada potencjalne finansowanie przez Zondacrypto działań osób, które pomagały zbiegłemu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości PiS Marcinowi Romanowskiemu.

Zarówno Ziobro, który był ministrem sprawiedliwości za rządów PiS, jak i Romanowski, obecnie uciekają przed zarzutami karnymi w odrębnej sprawie.

Początkowo otrzymali azyl na Węgrzech, następnie w maju Ziobro uciekł do Stanów Zjednoczonych. Obecne miejsce pobytu Romanowskiego nie zostało potwierdzone, ale przypuszcza się, że znajduje się on w Naddniestrzu, prorosyjskim separatystycznym regionie Mołdawii.

Tymczasem we wtorek Giertych potwierdził, że jest obrońcą Krala, który według doniesień uciekł z Polski po tym, jak zaczęły pojawiać się doniesienia o nieprawidłowościach w Zondacrytpo.

W rozmowie z państwową TVP Giertych powiedział, że jego klient „współpracuje z wymiarem sprawiedliwości najlepiej, jak potrafi”, a jego „motywem jest złagodzenie kary”.

Giertych sam jest posłem KO, partii centrowej premiera Donalda Tuska. Giertych był już wcześniej prawnikiem Tuska i członków jego rodziny. Kral był wcześniej reprezentowany przez Bartosza Lewandowskiego, prawnika reprezentującego Ziobrę i Romanowskiego.

Giertych powiedział TVP, że od maja reprezentuje Kral pro bono. „Zobowiązałem się wobec moich wyborców, że pociągnę PiS do odpowiedzialności” – powiedział. „Wyciągnięcie ludzi z tej strony to najskuteczniejszy sposób pociągnięcia ich do odpowiedzialności”.

W odpowiedzi na wczorajsze wydarzenia Ziobro w rozmowie z portalem informacyjnym Niezależna, prowadzonym także przez Sakiewicza, potwierdził, że jego Fundacja otrzymała od kancelarii Krala 450 tys. zł.

„Zondcrypto współpracowało z największymi mediami, klubami sportowymi, organizacjami społecznymi i innymi renomowanymi podmiotami… Wszystko to stworzyło wizerunek dużego, legalnie działającego przedsiębiorstwa” – powiedział Ziobro, dodając, że nie chce przyjąć żadnych dalszych pieniędzy, gdy pojawiły się wątpliwości społeczne co do firmy.

Ziobro zarzucał obecnym władzom zbytnią pobłażliwość wobec Krala, bo „stał się on użyteczny politycznie”. „To desperacja reżimu walczącego o własną przyszłą bezkarność… Odbywa się to nawet kosztem ofiar i odzyskiwania ich pieniędzy” – stwierdził Ziobro.

We wtorek Sakiewicz zauważył, że chociaż Zondacrypto kupowała reklamy w Republice, robiła to również w wielu innych mediach. Twierdził, że Kral znalazł się teraz „pod kontrolą obecnych władz” i „powie wszystko, co będzie dla niego dogodne”, aby wydostać się ze swojej „trudnej sytuacji”.

Sprawa ZondaCrypto uwikłała się w szerszy spór polityczny, w którym wyżsi urzędnicy rządowi zarzucili, że firma ma powiązania z nielegalnymi sieciami finansowymi i że powiązane z nią pieniądze zostały wykorzystane do wspierania inicjatyw politycznych i publicznych związanych z prawicową opozycją.

Premier Donald Tusk podczas kwietniowego przemówienia w parlamencie stwierdził, że sukces finansowy firmy „zakorzeniony jest nie tylko w rosyjskich pieniądzach powiązanych z… jedną z najpotężniejszych rosyjskich grup mafijnych, ale także z rosyjskimi służbami bezpieczeństwa”.

Zarzuty stały się przedmiotem szerszego sporu dotyczącego regulacji kryptowalut. Opozycyjny prezydent Karol Nawrocki trzykrotnie zawetował rządową ustawę mającą na celu wprowadzenie bardziej rygorystycznej regulacji rynku kryptowalut.

Prezydent argumentował, że ustawa zagraża wolnościom obywatelskim i może wypchnąć polskie firmy za granicę. Rząd stwierdził jednak, że brak regulacji naraża konsumentów na działania pozbawionych skrupułów operatorów i pozbawionych odpowiedniej ochrony.

Źródło zdjęcia głównego: Kuba Atys / Agencja Wyborcza

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.