16 C
Olsztyn
czwartek, 30 czerwca, 2022
- Reklama -spot_img

Oświadczenie parafii w sprawie Wiedźmuch: “Forma rozrywki budząca zażenowanie; wartości pogańskie”

Musisz przeczytać

Redakcja
Kilka słów w redakcji

W czwartek na stronie parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Miłakowie pojawiło się oświadczenie w sprawie Wiedźmuch. Jego autorzy uważają między innymi, że “pod przykrywką humoru, zabawy i aktywności charytatywnej” artystki przemycają “treści co najmniej wątpliwe”.

O sprawie Wiedźmuch pisaliśmy we wtorek tutaj: Radni sprawdzą, czy Wiedźmuchy to prawdziwe czarownice. Członkowie Akcji Katolickiej, działającej przy parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Miłakowie, skierowali wniosek do miejskiej komisji skarg o zbadanie działalności lokalnych artystek.

Sprawa Wiedźmuch rozniosła się na cały kraj

Zbigniew Zabłocki, radny PiS powiatu ostródzkiego i działacz Akcji Katolickiej, przyznał, że lokalne stowarzyszenia stwierdziły niedawno, że trzeba przyjrzeć się Wiedźmuchom. Dodał też, że tańce, śpiewy i okrzyki artystek przywodzą na myśl kult satanistyczny. Dyskusję na komisji przełożono, bo radni uznali, że trzeba dogłębnie zbadać temat.

Sprawa olsztyńskich Wiedźmuch rozniosła się na całą Polskę, a w obronie artystek stanęli m.in. muzyk Krzysztof Skiba i posłanka Lewicy Monika Falej. W czwartek z kolei na stronie parafii w Miłakowie pojawiło się oświadczenie w sprawie Wiedźmuch.

Oświadczenie publikujemy w całości:

Jako członkowie grup duszpasterskich i przedstawiciele parafii Podwyższenia Krzyża Świętego, a zarazem mieszkańcy Gminy Miłakowo czujemy się w obowiązku poinformować o sytuacji, jaka od kilku dni stanowi przedmiot zainteresowań ogólnopolskich mediów, a przedstawiana jest w sposób niezwykle stronniczy i zmanipulowany.

Prawdą jest, iż wystąpiliśmy do Komisji Skarg, Wniosków i Petycji działającej przy Urzędzie Miejskim w Miłakowie z wnioskiem o przyjrzenie się i ograniczenie działalności podolsztyńskiej grupy artystycznej „Wiedźmuchy”. Nasz niepokój wzbudziła częstotliwość udziału wspomnianej grupy w organizowanych na terenie miasta i gminy, a tym samym parafii, wydarzeniach, w których udział bierze lokalna społeczność w postaci całych rodzin, mimo iż sama grupa „Wiedźmuchy” określa swoje występy jako „program dla dorosłych”. Pod przykrywką humoru, zabawy i aktywności charytatywnej, przemycane są treści co najmniej wątpliwe, którym, jako grupy duszpasterskie, czuliśmy się w obowiązku przeciwstawić (załączony wniosek do komisji, dokładnie obrazuje przesłanki podjętego przez nas działania). Naszym zamierzeniem było uzyskanie stanowiska gminnej komisji w tej sprawie, gdyż działalność zapraszanej tak często przez Dyrektor Miłakowskiego Domu Kultury grupy „Wiedźmuchy” (notabene także jej założycielki) finansowana jest z publicznych środków gminnych. Chcieliśmy także zwrócić uwagę na fakt, iż ta odgórnie i zbyt często narzucana forma „rozrywki” często budząca niesmak czy zażenowanie, zaczęła przysłaniać z naszego ośrodka kultury promocję lokalnych talentów i uzdolnień, na czym głownie ta instytucja powinna się skupić, a promocja antykulturalnych  treści przekazywanych w takiej formie nie spotyka się z akceptacją wszystkich mieszkańców.

Oczekując na odpowiedź Komisji Skarg, Wniosków i Petycji nie przypuszczaliśmy, z jaką sytuacją przyjdzie nam się mierzyć – radna, jeszcze przed obradami komisji, bez zapoznania się ze złożonym wnioskiem, opublikowała w mediach społecznościowych subiektywne informacje w tej sprawie, wywołując pierwszą falę krytyki na lokalne środowisko katolickie. Sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej, gdy na portalu onet.pl pojawił się pierwszy artykuł, w którym wspomniana gminna komisja odcina się od problemu, sugerując spotkanie Dyrektor MDK z Proboszczem Parafii niebędącym wnioskodawcą w sprawie.  Konsekwencją wypowiedzi przewodniczącego komisji jest daleko idący i kłamliwy wniosek wysnuty przez komentatorów zaistniałej sytuacji, jakoby proboszcz był w tej sytuacji jedyną osobą decyzyjną.

Jesteśmy zdumieni tempem, w jakim ogólnopolskie media dowiedziały się o problemie zaistniałym w tak niewielkiej społeczności, który powinien zostać merytorycznie omówiony z przedstawicielami zainteresowanych stronna szczeblu gminnym. Siła oddziaływania i manipulacji płynąca z ukazujących się kolejno artykułów i reportaży (zarówno w mediach społecznościowych, jak i w prasie i telewizji), jest tak duża, że można przypuszczać, iż mamy do czynienia z przemyślaną i skutecznie wdrażaną w życie taktyką i nagonką na środowisko katolickie, a szczególnie – co budzi nasz największy niepokój – na Proboszcza Parafii. We wspomnianych pseudo reportażach nie omieszkano w znaczący sposób zaznaczyć powiązania przedstawicieli kościoła katolickiego z rządzącym środowiskiem politycznym, chociaż wniosek złożony do gminnej komisji jest całkowicie apolityczny. Również Proboszcz naszej parafii nigdy nie wykazał się postawą wiążącą go z konkretnym środowiskiem politycznym – jest to duszpasterz, którego priorytetem jest rozwój duchowy powierzonych mu parafian, co czyni przez szeroko rozumianą ewangelizację.

Zabieg powiązania środowisk katolickich z polityką, nieuzasadnionymi zarzutami i oczekiwaniem na „wyrok” proboszcza okazał się bardzo chwytliwy, gdyż kolejne, opozycyjne w stosunku do rządu media, publikują obrazoburcze artykuły i reportaże, które urosły już do rangi absurdu i dezinformacji, niemniej jednak wywołują falę nienawiści, krytyki i pomówień środowiska katolickiego oraz jego lokalnych przedstawicieli, a szczególnie proboszcza. Nadmieniamy, że w żadnym stopniu nie są to artykuły poparte rzetelnym zbadaniem sprawy, gdyż media nie znają treści złożonego wniosku, a wszystkie swoje sądy opierają na zmanipulowanych wypowiedziach i domysłach. Skalę tego zjawiska najdobitniej obrazuje fakt, iż osoba tak opiniotwórcza i ciesząca się autorytetem jak profesor UWM bez zastanowienia podjęła się  komentarza problemu w artykule prasowym, w którym używa słów: „Ksiądz z Miłakowa najwidoczniej poszedł w ślady świętej inkwizycji sprzed wieków i stwierdził, że powinien cenzurować niektóre wydarzenia kulturalne”.

Ogólnopolskie zainteresowanie mediów oraz prześmiewcze wpisy umieszczone na profilu społecznościowym przez Dyrektor MDK i założycielkę grupy „Wiedźmuchy” przyczyniły się do rozpopularyzowania i  utrwalania w całym kraju obrazu katolików, którzy żyjąc w średniowiecznej mentalności „polują” na czarownice i palą je na stosie. Cyniczne komentarze podsycane i doceniane przez tę stronę z czasem przerodziły się w obelgi i groźby, szczególnie skierowane w stronę duszpasterzy, co budzi nasz szczególny niepokój.
 
          Jako wnioskodawcy pisma do komisji czujemy się w obowiązku poinformować o zaistniałej sytuacji, szczególnie ze względu na fakt, iż proboszcz naszej parafii został bezpodstawnie pomówiony i w zmanipulowany sposób wystawiony na niesprawiedliwą i obraźliwą ocenę opinii publicznej.

         Liczymy na zrozumienie podjętych przez nas działań – jako praktykujący członkowie grup duszpasterskich nie mogliśmy zachować obojętnej postawy wobec nasilającej się w naszej gminie i parafii organizacji wydarzeń podprogowo promujących wartości pogańskie, często okraszonych obscenicznym „humorem”, tym bardziej, że w popularyzację tych treści zaangażował się lokalny ośrodek kultury, który w tak małej społeczności posiada szerokie oddziaływanie i wpływa na kształtowanie wartości oraz światopoglądu mieszkańców.
 
Członkowie grup duszpasterskich i przedstawiciele parafii Podwyższenia Krzyża Świętego, a zarazem mieszkańcy Gminy Miłakowo

Więcej artykułów

5 KOMENTARZE

5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Ten, który widział je na żywo
11 miesięcy temu

“Obsceniczny” humor to bardzo delikatne określenie. Wiadomo, że zaraz zleci się tu mnóstwo antyklerykałów wyśmiewających stanowisko duszpasterskie, ale sam uczestniczyłem w “występach” tej grupy i było to widowisko godne pożałowania. Ze sceny co chwila leciały silne podteksty seksualne (kierowane, a jakże, do grupy zaciekawionych dzieci) a nawet kilka bluzgów, przy czym cały “występ artystyczny” opierał się na krzykach i ruchach wywołujących tylko jedno skojarzenie. Moim zdaniem grupa niebezpieczna, bez względu na to, czy się wierzy, czy nie – demoralizacja i chamstwo w czystej postaci. Warto dodać, że na czele grupy stoi niejaka pani Alicja T., zamieszana w seksaferę z prezydentem… Czytaj więcej »

Czyli że co...
11 miesięcy temu

Jak coś się nazywa kulturą to już nagle może wszystko? To nie jest kultura, tylko antykultura w najczystszej, jadowitej postaci. A co gorsza, ta postać kąsa szczególnie dzieci, do których ten obsceniczny własnie przekaz jest kierowany. Masakra.

Adam
11 miesięcy temu

Od tego radia Maryja tv Trwam to już się całkiem w tych pustych łbach przewraca. Jeszcze trochę i będzie katolicki taliban i płonące stosy. A podobno to lewica i im podobni ideologizuja innych prostacko narzucając im swoje popaprane wierzenia i przekonania. Polska to nie tylko sami katolicy q ich mać!

Stanisław
11 miesięcy temu

Piszę jako katolik. Argumentacja “Członków grup duszpasterskich i przedstawicieli parafii Podwyższenia Krzyża Świętego” jest ośmieszająca katolików. A pismo skierowane fo rady gminy kompromituje autorów. Wstyd mi za takich katolików.

Robert
11 miesięcy temu

Co do Alicji Tomaszewskiej to olsztyniacy powinni wiedzieć najlepiej…
A że sprawa ociera się o katolików, parafie i jeszcze księdza wkręcono… To wiadomo że pożywką dla mediów i lewactwa.

- Reklama -AC Beauty | Gabinet kosmetyczny Olsztyn | Kriolipoliza

Ostatnie artykuły