Eurostat obniża prognozę populacji Polski na rok 2100 o 4 miliony

2026-04-24

Według nowej prognozy Eurostatu, unijnej agencji statystycznej, liczba ludności Polski do 2100 r. spadnie o 32%, czyli bardziej niż wcześniej sądzono.

Przewiduje, że liczba ludności, która obecnie wynosi około 37,5 miliona, spadnie do zaledwie 25,6 miliona do 2100 r. To prawie o cztery miliony mniej niż liczba 29,5 miliona przewidywana przez Eurostat zaledwie trzy lata temu,

Liczby ukazują skalę kryzysu demograficznego, z jakim boryka się Polska, która od 13 lat z rzędu ma jeden z najniższych współczynników dzietności na świecie i gdzie liczba zgonów przewyższa liczbę urodzeń.

Najnowsze prognozy Eurostatu opierają się na zaktualizowanych założeniach dotyczących dzietności, śmiertelności i migracji netto. Prognozuje, że bez migracji, która w ciągu ostatniej dekady utrzymywała się na rekordowym poziomie, liczba ludności Polski do 2100 roku spadnie do zaledwie 19 milionów.

Oczekuje się, że liczba ludności Polski zmniejszy się znacznie gwałtowniej niż średnia w UE i na przełomie wieków spadnie o około 32% w porównaniu z 11,7% w całej UE.

W ubiegłym roku GUS również ostrzegał, że upadek demograficzny w Polsce może postępować jeszcze szybciej, niż wcześniej zakładano.

Nowe wyliczenia GUS, które zakładają utrzymanie się rekordowo niskich współczynników dzietności, wykazały, że do 2060 r. liczba ludności może spaść do zaledwie 29,4 mln, czyli o około 1,5 mln mniej niż poprzednia prognoza z 2023 r. Najnowsze dane Eurostatu przewidują, że w 2060 r. liczba ludności wyniesie 31,2 mln.

Liczba ludności Polski spada niemal co roku od 2012 roku, kiedy wynosiła 38,53 mln. Jedynym wyjątkiem był rok 2017, kiedy nastąpił niewielki wzrost (poniżej 1000).

W 2025 r. spadek nadal przyspieszał, kiedy w Polsce odnotowano o około 168 000 więcej zgonów niż urodzeń, co stanowi najwyższy wynik od roku pandemicznego 2021, kiedy to liczba zgonów osiągnęła rekordowy poziom.

W 2024 r. współczynnik dzietności, czyli średnia liczba dzieci, które rodzi kobieta w ciągu jej życia, spadł do 1,099, co jest jednym z najniższych wskaźników na świecie.

Migracja do Polski częściowo złagodziła negatywną tendencję. Polska odnotowała jeden z najwyższych napływów migracyjnych w UE, a jej populację zwiększył także napływ ukraińskich uchodźców od 2022 r.

Eurostat zauważa, że ​​w danych liczbowych za 2025 r. dotyczących Polski nie uwzględniono Ukraińców objętych statusem tymczasowej ochrony. W lutym było ich w Polsce prawie milion. Szacuje się, że łącznie z migrantami zarobkowymi i studentami w Polsce przebywa łącznie około 1,5 miliona Ukraińców.

Obecny rząd, który objął urząd w 2023 r., wprowadził jednak zaostrzoną kontrolę migracji, co skutkuje spadkiem liczby nowo przybyłych osób.

Pogarszająca się sytuacja demograficzna w Polsce od lat jest w centrum debaty publicznej, a różne rządy starają się rozwiązać ten problem. Jednak szereg zachęt państwowych – od podniesienia zasiłków na dzieci po wznowienie finansowania zapłodnienia in vitro – nie powstrzymał spadku demograficznego.

Oprócz zmniejszania się liczebności populacji Polski zmienia się także struktura – siła robocza utrzymuje na utrzymaniu więcej emerytów i mniej dzieci niż trzydzieści lat temu.

GUS w opublikowanych w ubiegłym roku wyliczeniach przewidywał, że do 2060 r. odsetek osób w wieku produkcyjnym, wynoszący obecnie 58,4%, spadnie do zaledwie 47,6%. Z kolei odsetek osób w wieku poprodukcyjnym wzrośnie z 23,3% do 37,4%.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.