Polska po protestach wycofuje się z propozycji kryminalizacji udzielania pomocy nielegalnym migrantom

2026-10-16

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wycofało propozycję uznania za przestępstwo zagrożone karą do trzech lat więzienia udzielania wsparcia migrantom przebywającym w kraju nielegalnie. Pomysł wywołał krytykę ze strony organizacji praw człowieka, a nawet sprzeciw wewnątrz rządu.

Ministerstwo spraw wewnętrznych stwierdziło, że nowelizacja miała na celu zwalczanie przemytu migrantów. Aktywiści obawiali się jednak, że spowoduje to kryminalizację pomocy humanitarnej, takiej jak ta udzielana migrantom, którzy nielegalnie przekroczyli granicę z Białorusi.

Zgodnie z obowiązującym polskim prawem, każdemu, kto ułatwia nielegalny pobyt osoby w Polsce w zamian za korzyść majątkową lub osobistą, grozi kara do pięciu lat więzienia.

Jednak w tym tygodniu MSW zaproponowało nowelizację, która zakładałaby karanie również każdego, kto świadomie „umożliwiał lub ułatwiał” nielegalny pobyt kogoś w Polsce, choćby nie w celu osiągnięcia korzyści finansowej lub osobistej. Za to przestępstwo groziła kara do trzech lat więzienia.

„Obecnie takie zachowanie nie jest kryminalizowane, tworząc lukę prawną dla tych, którzy wykorzystują takie sytuacje i pod pretekstem pomocy migrantom pomagają im w nielegalnym pobycie, stanowiąc w ten sposób odskocznię do dalszej nielegalnej migracji” – napisał wiceminister spraw wewnętrznych Czesław Mroczek, cytowany przez „Rzeczpospolitą”. Rzeczpospolita codziennie.

Od razu wzbudziło to obawy, że prawo może zostać wykorzystane wobec wolontariuszy i mieszkańców obszarów przygranicznych, którzy zapewniają pomoc – żywność, wodę, opiekę medyczną, odzież czy schronienie – migrantom, którzy nielegalnie przedostali się z Białorusi.

Polska i UE oskarżają Białoruś o „uzbrojenie” migracji w ramach „wojny hybrydowej” prowadzonej przez Rosję i jej sojuszników przeciwko krajom europejskim. Wdrożyły rygorystyczne środki ochrony granic, aby zapobiegać przekraczaniu granic i ułatwiać „wypychanie” osób przekraczających granicę.

Wiele organizacji praw człowieka i organizacji pomocowych twierdzi jednak, że migranci – z których od 2021 r. zginęło ponad 100 osób na obszarze granicy – ​​często padają ofiarami tego procesu i potrzebują wsparcia humanitarnego.

W odpowiedzi na propozycję MSW 61 organizacji, w tym Amnesty International, Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Fundacja Auschwitz-Birkenau, podpisało wspólne oświadczenie potępiające plany, które ich zdaniem „naruszają międzynarodowe standardy obowiązujące Polską”.

Organizacje ostrzegały, że proponowane sformułowanie może narazić na odpowiedzialność karną personel medyczny leczący migrantów, prawników udzielających pomocy prawnej, placówki pracujące z dziećmi oraz organizacje wspierające ofiary handlu ludźmi.

„To działanie nie jest skierowane do przemytników, ale raczej do działaczy lub mieszkańców obszarów przygranicznych, którzy niosą pomoc humanitarną cudzoziemcom, którzy nielegalnie przekroczyli granicę i przebywają w Polsce” – powiedział adwokat Radosław Baszuk Rzeczpospolita codziennie

Baszuk reprezentował wcześniej pięciu polskich działaczy, którzy byli ścigani za dostarczanie żywności, odzieży i schronienia grupie migrantów z Bliskiego Wschodu, którzy przybyli do Polski z Białorusi w 2022 roku.

W zeszłym roku zostali uniewinnieni, a wyrok uprawomocnił się w marcu tego roku po złożeniu apelacji. Ale Baszuk powiedział Rzeczpospolita że zgodnie z proponowaną przez MSW nowelizacją odpowiedniego prawa jego klienci mogą zostać skazani.

W środę Rzecznik Praw Człowieka Sylwia Gregorczyk-Abram napisała także do Ministra Sprawiedliwości, „wyrażając obawę”, że proponowane zmiany „mogą prowadzić do odpowiedzialności karnej za działalność charytatywną lub humanitarną podejmowaną na rzecz osób, których status pobytu nie został jeszcze uregulowany”.

Nawet członkini rządu, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, swój „zdecydowany sprzeciw” wobec planów wyraziła w mediach społecznościowych. Pochodzi z Lewicy, jednego z młodszych partnerów w polskiej koalicji rządzącej.

W odpowiedzi na narastającą krytykę MSW ogłosiło w piątek, że wycofuje tę propozycję, twierdząc, że zdecydowało się to „w celu wyeliminowania wątpliwości i zapobieżenia błędnej interpretacji przepisów”.

„Od początku jedynym celem ministerstwa było uszczelnienie systemu i wybranie na cel organizatorów tej praktyki (przemytu migrantów)” – stwierdziło ministerstwo, cytowane przez Rzeczpospolita.

„Przepisy prawne muszą skutecznie chronić granice państwa przed przestępczością zorganizowaną, jednocześnie w pełni chroniąc wartości humanitarne i działania ratujące życie”.

Zarówno poprzedni polski rząd, jak i obecny, który objął władzę w grudniu 2023 r., regularnie spotykają się z krytyką ze strony organizacji praw człowieka w związku z reakcją na kryzys migracyjny na granicy z Białorusią.

Na początku tego roku poprzedni komisarz ds. praw człowieka Marcin Wiącek wyraził zaniepokojenie wprowadzonym przez rząd w marcu 2025 r. zakazem składania wniosków o azyl. Zauważył, że środki te opisano jako rozwiązanie tymczasowe, ale od tego czasu pozostały w mocy.

Rząd przekonuje jednak, że podjęte przez niego środki skutecznie zapobiegają nielegalnemu handlowi migrantami. Z jego danych wynika, że ​​liczba prób przekroczenia granicy z Białorusią spadła z około 15,5 tys. w pierwszej połowie ubiegłego roku do niecałych 250 w tym samym okresie bieżącego roku, co oznacza spadek o ponad 98%.

Obecnie twierdzi również, że ma 100% skuteczność w zatrzymywaniu migrantów, którym udało się nielegalnie przedostać się na granicę.

Od 2021 r. za zachętą i wsparciem białoruskich władz kilkadziesiąt tysięcy osób, głównie z Azji i Afryki, próbowało przekroczyć tę granicę.

Polska i UE oskarżają Białoruś o „uzbrojenie” migracji w ramach „wojny hybrydowej” prowadzonej przez Rosję i jej sojuszników przeciwko krajom europejskim. Wdrożyły rygorystyczne środki ochrony granic, aby zapobiegać przekraczaniu granic i ułatwiać „wypychanie” osób przekraczających granicę.

Wiele organizacji praw człowieka i organizacji pomocowych argumentuje jednak, że sami migranci – z których od 2021 r. na granicy zginęło ponad 100 osób – często są ofiarami tego procesu i zasługują na wsparcie humanitarne.

W odpowiedzi na propozycję MSW 61 organizacji, w tym Amnesty International, Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Fundacja Auschwitz-Birkenau, podpisało wspólne oświadczenie potępiające plany, które ich zdaniem „naruszają międzynarodowe standardy obowiązujące Polską”.

Organizacje ostrzegały, że proponowane sformułowanie może narazić na odpowiedzialność karną personel medyczny leczący migrantów, prawników udzielających pomocy prawnej, placówki pracujące z dziećmi oraz organizacje wspierające ofiary handlu ludźmi.

„To działanie nie jest skierowane do przemytników, ale raczej do działaczy lub mieszkańców obszarów przygranicznych, którzy niosą pomoc humanitarną cudzoziemcom, którzy nielegalnie przekroczyli granicę i przebywają w Polsce” – powiedział mec. Radosław Baszuk Rzeczpospolita.

Baszuk reprezentował wcześniej pięciu polskich działaczy, którzy byli ścigani za dostarczanie żywności, odzieży i schronienia grupie migrantów z Bliskiego Wschodu, którzy przybyli do Polski z Białorusi w 2022 roku.

W zeszłym roku zostali uniewinnieni, a wyrok uprawomocnił się w marcu tego roku po złożeniu apelacji. Ale Baszuk powiedział Rzeczpospolita że zgodnie z proponowaną przez MSW nowelizacją odpowiedniego prawa jego klienci mogą zostać skazani.

W środę Rzecznik Praw Człowieka Sylwia Gregorczyk-Abram napisała także do Ministra Sprawiedliwości, „wyrażając obawę”, że proponowane zmiany „mogą prowadzić do odpowiedzialności karnej za działalność charytatywną lub humanitarną podejmowaną na rzecz osób, których status pobytu nie został jeszcze uregulowany”.

Nawet członkini rządu, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, swój „zdecydowany sprzeciw” wobec planów wyraziła w mediach społecznościowych. Pochodzi z Lewicy, jednego z młodszych partnerów w polskiej koalicji rządzącej.

W odpowiedzi na narastającą krytykę MSW ogłosiło obecnie wycofywanie się z propozycji, twierdząc, że zdecydowało się to „w celu wyeliminowania wątpliwości i zapobieżenia błędnej interpretacji przepisów”.

„Od początku jedynym celem ministerstwa było uszczelnienie systemu i wybranie na cel organizatorów tej praktyki (przemytu migrantów)” – stwierdziło ministerstwo, cytowane przez Rzeczpospolita.

„Przepisy prawne muszą skutecznie chronić granice państwa przed przestępczością zorganizowaną, jednocześnie w pełni chroniąc wartości humanitarne i działania ratujące życie”.

Zarówno poprzedni polski rząd, jak i obecny, który objął władzę w grudniu 2023 r., regularnie spotykają się z krytyką ze strony organizacji praw człowieka w związku z reakcją na kryzys migracyjny na granicy z Białorusią.

Na początku tego roku ówczesny komisarz ds. praw człowieka Marcin Wiącek wyraził zaniepokojenie wprowadzonym przez rząd w marcu 2025 r. zakazem składania wniosków o azyl. Zauważył, że początkowo określano te środki jako rozwiązanie tymczasowe, ale od tego czasu niezmienione.

Rząd przekonuje jednak, że jego działania skutecznie zniechęcają do nielegalnego handlu migrantami. Z jego danych wynika, że ​​liczba prób przekroczenia granicy z Białorusią spadła z około 15,5 tys. w pierwszej połowie ubiegłego roku do niecałych 250 w tym samym okresie bieżącego roku, co oznacza spadek o ponad 98%.

Obecnie twierdzi również, że ma 100% skuteczność w zatrzymywaniu migrantów, którym udało się nielegalnie przedostać się na granicę.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.