Z sondażu przeprowadzonego przez polską państwową agencję badawczą CBOS wynika, że w Polsce poparcie dla przystąpienia Ukrainy do Unii Europejskiej gwałtownie spadło, a sprzeciw osiągnął rekordowy poziom 40%.
Liczby pokazują, że 50% Polaków nadal popiera członkostwo Ukrainy w UE, ale jest to znaczny spadek z 74% w październiku 2023 r., kiedy pytanie zadano po raz ostatni, i z rekordowych 90% w marcu 2022 r., wkrótce po rozpoczęciu przez Rosję inwazji na Ukrainę na pełną skalę.
Zmiana ta następuje w związku z pogorszeniem się w ostatnich latach nastrojów społecznych wobec Ukraińców w Polsce.
Z najnowszego sondażu CBOS wynika, że wśród zwolenników przystąpienia Ukrainy do UE większość opowiada się za procesem stopniowym, przy czym 41% wszystkich respondentów twierdzi, że Ukraina powinna przystąpić do UE, ale „bez zbędnego pośpiechu”.
„Obecnie jedynie 9% respondentów popiera możliwie najwcześniejsze członkostwo Ukrainy w UE, co jest najniższym wynikiem w historii tych badań” – podało CBOS.
Tymczasem sprzeciw Ukrainy wobec członkostwa Ukrainy w UE wzrósł od października 2023 roku o 23 punkty procentowe, osiągając najwyższy poziom w historii badań CBOS.
Przeciwne akcesji Ukrainy do UE są najczęściej osoby o prawicowych przekonaniach politycznych (53%), przy czym największy odsetek osób sprzeciwiających się temu stanowi osoby w wieku 18–24 lata (58%).
Badanie wykazało również, że większość Polaków spodziewa się, że wojna na Ukrainie zakończy się ustępstwami terytorialnymi ze strony Kijowa – 55% respondentów stwierdziło, że wierzy, że Ukraina straci część terytorium, i jest to pogląd, który dominuje od grudnia 2024 roku.
Jednak w porównaniu z poprzednim badaniem pesymizm osłabł. O 8 punktów procentowych spadł odsetek respondentów oczekujących utraty przez Ukrainę części swojego terytorium, natomiast odsetek oczekujących przejęcia kontroli nad całym krajem przez Rosję spadł z 8% do 6%.
Jeśli chodzi o wsparcie Zachodu dla Ukrainy, 39% respondentów stwierdziło, że pomoc wojskowa, finansowa i humanitarna udzielana przez kraje Zachodu jest wystarczająca. Tymczasem 27% uznało pomoc za nadmierną, a 22% za niewystarczającą.
Rosja opublikowała rzekome dokumenty archiwalne dotyczące masakr Polaków dokonywanych przez Ukraińców podczas II wojny światowej.
Kijów ostrzegał, że Rosja planuje udostępnić pliki w celu wywołania napięcia, natomiast polskie media zauważają, że materiał nie zawiera niczego nowego https://t.co/CI0cfAlDle
Ukraińcy to największa zagraniczna grupa narodowościowa w Polsce, licząca prawie 1,6 miliona osób mieszkających w kraju, ale ostatnie sondaże wykazały rosnącą wrogość wobec nich, częściowo podsycaną antyukraińską retoryką partii skrajnie prawicowych i ostrzejszym stanowiskiem niektórych polityków opozycji wobec Kijowa.
Z corocznego badania postaw wobec grup narodowych i etnicznych CBOS na początku tego roku ustaliło, że odsetek Polaków, którzy nie lubią Ukraińców, wzrósł w tym roku o pięć punktów procentowych, co jest największym wzrostem odnotowanym wśród wszystkich badanych grup i wyniósł 43%.
Napięcia między obydwoma krajami zaostrzyły także spory o kwestie historyczne oraz seria niedawnych incydentów wymierzonych w Ukraińców w Polsce.
Z danych policji wynika, że liczba zgłoszonych przestępstw z nienawiści wobec Ukraińców w Polsce wzrosła w tym roku o 30%.
Dane te wynikają z niedawnych głośnych przypadków werbalnych i fizycznych ataków na Ukraińców, którzy stanowią największą grupę imigrantów w Polsce https://t.co/pcTsJddDz7
Według nowo opublikowanych danych policyjnych liczba zgłoszonych przestępstw z nienawiści wobec Ukraińców wzrosła w pierwszej połowie 2026 r. o 30% w porównaniu z tym samym okresem rok wcześniej.
W ubiegły weekend trzech mężczyzn brutalnie zaatakowało Ukrainkę i jej partnera przed sklepem we Wrocławiu, prawdopodobnie ze względu na jej akcent. Dwóch napastników zostało już zatrzymanych przez policję, a ich ofiary wymagają leczenia w szpitalu.
W odpowiedzi premier Donald Tusk wezwał Polaków do „prowadzenia wojny z przemocą”, stwierdzając, że sprawcy takich czynów „ośmielili się właśnie dlatego, że mają teraz polityczne wzorce do naśladowania, politycznych patronów i polityczne wsparcie”.