Polski przywódca skrajnej prawicy Grzegorz Braun opublikował film, na którym atakuje młotkiem pomnik w Polsce poświęcony żołnierzom Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), formacji partyzanckiej z czasów II wojny światowej, która walczyła przeciwko Związkowi Radzieckiemu, ale była także odpowiedzialna za masakrę Polaków.
Braun oświadczył, że pomnik, który niedawno został zdewastowany także przez innych nieznanych sprawców, powinien zostać usunięty, ponieważ „obraża pamięć o ofiarach ukraińskiego ludobójstwa na Polakach” i „gloryzuje nazizm”.
Do incydentu doszło w kontekście niedawnych napięć między Warszawą a Kijowem w związku z historią drugiej wojny światowej, a w szczególności faktem, że UPA w dalszym ciągu jest honorowana na Ukrainie.
Pomnik UPA w gminie Dołhobyczów w powiecie hrubieszowskim do likwidacji❗️
Obelisk ścierny pamięci ofiar ukraińskiego Ludobójstwa na Polakach powinien zostać zastąpiony profesjonalnymi narzędziami, po naprawieniu naprawy banderyzmu!#StopBanderyzacjiPolski… pic.twitter.com/8Q4QZ2z5vJ
— Grzegorz Braun (@GrzegorzBraun_) 10 września 2026
Pomnik, o którym mowa, znajduje się we wsi Liski, kilka kilometrów od granicy z Ukrainą, i wyznacza miejsce pochówku 41 żołnierzy UPA poległych w walce z NKWD, sowiecką tajną policją, w 1946 roku, po drugiej wojnie światowej. Obszar ten zamieszkiwany był wcześniej przez dużą populację etniczno-ukraińską.
Pomnik został zdewastowany w zeszłym miesiącu, kiedy został spryskany czarną farbą, a jego łuk został uszkodzony. W poniedziałek tego tygodnia odkryto dalsze uszkodzenia napisu na pomniku.
Policja poinformowała, że wszczęła śledztwo w sprawie wandalizmu, zniszczenia mienia i nienawiści etnicznej, ale nie ustaliła jeszcze sprawców – podała Polska Agencja Prasowa (PAP).
W środę wieczorem Braun opublikował film, na którym on i inny mężczyzna wielokrotnie uderzają młotkiem w przód pomnika, powodując widoczne uszkodzenia kamienia, na którym widnieją nazwiska poległych żołnierzy UPA. Wydaje się również, że próbują usunąć oddzielną tablicę.
W nagraniu wideo Braun, poseł do Parlamentu Europejskiego, który w zeszłorocznych wyborach prezydenckich w Polsce zajął czwarte miejsce, stwierdził, że lokalni mieszkańcy „boją się podpalenia”, jeśli sami spróbują usunąć pomnik. Nie jest jasne, kiedy wideo zostało nagrane.
Niedługo po opublikowaniu tego przez Brauna lokalna policja w powiecie hrubieszowskim, w którym znajduje się pomnik, wydała oświadczenie, w którym poinformowała, że funkcjonariusze prowadzą dochodzenie w sprawie uszkodzeń pomnika. Rzeczniczka MSW Karolina Gałecka podzieliła się ich oświadczeniem i zapewniła, że „sprawcy nie pozostaną bezkarni”.
Sprawcy pomnika w Białymstoku nie pozostają bezkarni. Policjanci pilnują i przesłuchują nadzorowanych. https://t.co/7HCApuhPZ1
— Karolina Gałecka (@K_Galecka) 10 września 2026
Braun regularnie wykonuje akrobacje mające na celu zademonstrowanie swoich antyukraińskich, antysemickich i anty-LGBT poglądów, a w związku z takimi incydentami toczył już wiele spraw sądowych.
Obecnie toczy się jego proces za atak przy użyciu gaśnicy podczas obchodów żydowskiego święta Chanuki w parlamencie. W zeszłym miesiącu postawiono mu zarzuty zaprzeczania zbrodniom nazistowskim za twierdzenie, że komory gazowe w Auschwitz są „fałszywe”.
Postawiono mu także zarzuty kradzieży w związku ze zdarciem flag Ukrainy i Unii Europejskiej oraz wandalizmem wystawy LGBT+. W przypadku skazania za niektóre przestępstwa zarzucane Braunowi grozi kara wieloletniego więzienia.
Niemniej jednak, według średnich sondaży, partia Brauna, Konfederacja Korony Polskiej (KKP), nadal cieszy się poparciem na poziomie około 8-9%. Może to sprawić, że będzie kluczowym czynnikiem decydującym o utworzeniu rządu po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.
Polski przywódca skrajnej prawicy Grzegorz Braun został oskarżony o zaprzeczanie zbrodniom nazistowskim, co w Polsce jest przestępstwem zagrożonym karą do trzech lat więzienia, za oświadczenia sugerujące, że komory gazowe w Auschwitz są „fałszywe” https://t.co/PCssZt5eXD
W chwili pisania tego tekstu władze ukraińskie nie odpowiedziały na najnowszy wyczyn Brauna. Kiedy jednak w zeszłym miesiącu zdewastowano ten sam pomnik, ambasada Ukrainy w Warszawie wydała oświadczenie, w którym wyraziła „głębokie oburzenie”.
„Bez względu na trudne i tragiczne rozdziały naszej wspólnej historii, miejsca pochówku i pamięci powinny pozostać poza obszarem sporów politycznych i być traktowane z szacunkiem” – napisali.
Ambasada wyraziła także „szczególne zaniepokojenie faktem, że do tego zdarzenia doszło w kontekście rosnącej liczby wrogich działań wobec Ukraińców w Polsce, w tym doniesień o agresji i atakach na obywateli Ukrainy”
„Wszelkie próby przeniesienia sporów historycznych na obszar wandalizmu, zastraszania czy wrogości wobec współczesnej Ukrainy i Ukraińców są niebezpieczne i muszą spotkać się z odpowiednią reakcją prawną” – dodali.
Polska i Ukraina są uwikłane w spór dyplomatyczny od maja, kiedy prezydent Wołodymyr Zełenski nadał jednostce wojskowej imię „bohaterów UPA”. W odpowiedzi jego polski odpowiednik Karol Nawrocki odebrał Zełenskiemu najwyższe polskie odznaczenia.
Od tego czasu napięcia opadły, a Ukraina podjęła działania mające na celu złagodzenie kryzysu. Pozostają jednak istotne różnice, zwłaszcza w kwestii pamięci o tzw. rzezi wołyńskiej, w której UPA dowodziła zamordowaniem około 100 000 polskich cywilów.
Polska uważa ten epizod za ludobójstwo. Ukraina zdecydowanie odrzuca tę etykietę i nadal honoruje UPA za jej rolę w walce z narzuconymi przez Moskwę rządami sowieckimi.
W ostatnich miesiącach można zaobserwować także wzrost nastrojów antyukraińskich w Polsce, w tym serię przypadków werbalnych lub fizycznych ataków na Ukraińców, którzy stanowią zdecydowanie największą grupę imigrantów w Polsce. W pierwszej połowie tego roku liczba zgłoszonych przestępstw z nienawiści wobec Ukrainy wzrosła o 30%.
W niedzielę w 25 polskich miastach odbyły się demonstracje przeciwko „narastającej fali nienawiści i przemocy” wobec Ukraińców, którzy stanowią największą grupę imigrantów w Polsce.
Liczba zgłoszonych przestępstw z nienawiści wobec Ukraińców w Polsce wzrosła w tym roku o 30% https://t.co/gGAEc6QZWT
W 2017 roku Ukraina w odpowiedzi na demontaż pomnika UPA w Polsce wprowadziła zakaz ekshumacji polskich ofiar zbrodni wołyńskiej na swoim terytorium. Uważa się, że dziesiątki tysięcy nadal są pochowane w nieoznakowanych masowych grobach.
Jednak w zeszłym roku, w wyniku przełomu dyplomatycznego, Kijów zezwolił na wznowienie ekshumacji i od tego czasu odnaleziono, zbadano i ponownie pochowano szczątki kilkudziesięciu ofiar.
Na początku tego miesiąca Polska udzieliła także Ukrainie pozwolenia na poszukiwanie szczątków ukraińskich cywilów zabitych przez polskich bojowników ruchu oporu podczas drugiej wojny światowej.