Polski laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury Tokarczuk budzi kontrowersje po tym, jak przyznał się do używania sztucznej inteligencji

2026-05-21

Polska autorka Olga Tokarczuk, laureatka literackiej Nagrody Nobla w 2018 r., wywołała kontrowersje i krytykę po tym, jak ujawniła, że ​​wykorzystuje sztuczną inteligencję (AI) do rozwijania swoich pomysłów.

W odpowiedzi na tę reakcję Tokarczuk wydała oświadczenie, w którym sugeruje, że jej uwagi zostały „niewłaściwie zrozumiane” i potwierdza, że ​​nie korzystała z sztucznej inteligencji przy pisaniu swojej nadchodzącej powieści, która ukaże się jeszcze w tym roku.

Uwagi, o których mowa, pojawiły się podczas ubiegłotygodniowego wystąpienia Tokarczuka na Impact’26, dużej konferencji czołowych postaci politycznych, biznesowych i kulturalnych odbywającej się w polskim mieście Poznań.

Mówiła o tym, że jej nadchodząca powieść będzie prawdopodobnie jej ostatnią, ponieważ ilość czasu potrzebna na napisanie takiego dzieła sprawia, że ​​nie jest to opłacalne „z czysto ekonomicznego punktu widzenia”, jak wynika z zapisu rozmowy. Powiedziała, że ​​zamiast tego skupi się na pisaniu opowiadań.

Tokarczuk zasugerował następnie, że „być może symbiotyczna przyszłość i współpraca ze sztuczną inteligencją pomoże” autorom w przyszłości. „W płynnej fikcji literackiej ta technologia jest atutem o niesamowitych proporcjach” – stwierdziła. „Mimo obaw uważam, że my, pisarze, ze względu na specyfikę naszego rzemiosła, jesteśmy najbardziej oswojeni z narzędziami takimi jak sztuczna inteligencja”.

„Kupiłem sobie najwyższą, najbardziej zaawansowaną wersję jednego modelu językowego (AI) i często jestem głęboko zszokowany tym, jak fantastycznie poszerza i pogłębia moje twórcze myślenie” – powiedział Tokarczuk. „Często po prostu rzucam pomysł do maszyny do analizy z prośbą: «Kochanie, jak moglibyśmy to pięknie rozwinąć?»”

Autorka przyznała, że ​​„kiedy pisałam swoją najnowszą powieść, która ukaże się tej jesieni, zapytałam tę zaawansowaną modelkę, do jakich piosenek moi bohaterowie mogliby tańczyć na tańcu kilkadziesiąt lat temu”.

Powiedziała, że ​​otrzymała kilka sugestii, z których jedna zawierała wyraźny błąd w nazwie. „Trzeba uważać na halucynacje” – powiedział Tokarczuk.

Mówiąc szerzej, pomimo pochwał dla AI, autorka stwierdziła, że ​​„czuje przejmujący, bardzo ludzki smutek z powodu epoki, która odchodzi na zawsze”.

„Serce boli, że odchodzi literatura tradycyjna, pisana miesiącami w samotności, dzieło życia stworzone w umyśle w pełni świadomego, samotnego człowieka” – powiedziała Tokarczuk. „Nie wierzę, że jakikolwiek nowoczesny chatbot będzie kiedykolwiek w stanie mówić w tak znakomity sposób.”

Komentarze Tokarczuk wywołały krytykę ze strony wielu komentatorów w Internecie, a także niektórych innych polskich pisarzy.

Szczepan Twardoch, laureat Nagrody Literackiej EBOR 2021 i kolejny prelegent Impact’26, w oświadczeniu na Facebooku (w którym nie wspomniano bezpośrednio o Tokarczuku), napisał w oświadczeniu na Facebooku, że „musiałby postradać zmysły, żeby w tej godnej i szlachetnej pogoni za literaturą posługiwać się wzorem językowym”.

„Wejście w «relację» z modelem językowym, emocjonalnym lub twórczym, ma tyle samo sensu, co małżeństwo z wibratorem” – dodał.

Bronił jednak Tokarczuk pisarz Ziemowit Szczerek, który skrytykował „moralne oburzenie” jej wypowiedzi. „Nie rozumiem, dlaczego Olga Tokarczuk nie może się tym (AI) pobawić, jeśli chce” – napisał.

W odpowiedzi na tę reakcję Tokarczuk opublikowała w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym wyjaśnia swoje poglądy. „Jak każda inna rozmowa, uwagi wygłaszane przed publicznością podczas wydarzenia publicznego na żywo mogą zostać błędnie zrozumiane” – napisała.

„Korzystam ze sztucznej inteligencji na takich samych zasadach, jak większość ludzi na świecie – traktuję ją jako narzędzie, które pozwala na szybsze dokumentowanie i sprawdzanie faktów” – powiedział Tokarczuk. „Kiedy korzystam z tego narzędzia, dodatkowo weryfikuję informacje.”

„Żaden z moich tekstów, łącznie z powieścią, która ukaże się jesienią tego roku po polsku, nie został napisany przy pomocy sztucznej inteligencji – poza wykorzystaniem jej jako narzędzia do szybszych badań wstępnych” – kontynuowała.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.