Ukraina proponuje „pakiet antykryzysowy”, który ma rozwiązać spór z Polską

2026-07-04

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrii Sybiha powiedział, że po spotkaniu w Warszawie ze swoim polskim odpowiednikiem Radosławem Sikorskim zaproponował Polsce „pakiet antykryzysowy”.

Podjęte środki mają zakończyć trwający spór dyplomatyczny wywołany decyzją prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia grupy, która kierowała masakrami Polaków podczas II wojny światowej.

Polski premier Donald Tusk z zadowoleniem przyjął ruch w kierunku deeskalacji, ale jeden z jego wiceministrów spraw zagranicznych dał jasno do zrozumienia, że ​​Polsce zależy na konkretnych działaniach, w tym „korygowaniu” decyzji o nazwie jednostki.

W oświadczeniu po spotkaniu z Sikorskim Sybiha oświadczył, że Polska i Ukraina są dla siebie „niezbędne”, zwłaszcza że „posiadają wspólnego wroga, Rosję”. Wyraził wdzięczność za „bezprecedensowe wsparcie”, jakiego Warszawa udzieliła Kijowowi po inwazji rosyjskiej na pełną skalę w 2022 roku.

Odnosząc się do obecnego kryzysu dyplomatycznego, Sybiha powiedział, że „Ukraina pozostaje otwarta na równy i uczciwy dialog” oraz że „zaproponował stronie polskiej pakiet działań antykryzysowych”.

Środki te obejmują konsultacje między ministerstwami spraw zagranicznych, zorganizowanie spotkania historyków i „dotarcie do przywódców religijnych obu narodów, aby wykorzystać ich władzę w naszym dwustronnym dialogu”.

Sybiha powtórzyła, że ​​„wybór przez ukraińskie wojsko nazwy jednostki nie miał intencji antypolskich”. Nie zasugerował jednak, że miałoby to zostać zmienione, zamiast tego stwierdził, że „szanujemy historię innych i oczekujemy takiego samego podejścia do własnej historii i niezależności od naszych partnerów”.

Pod koniec maja Zełenski nadał jednostce wojskowej imię „bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA)”. Na Ukrainie UPA jest pamiętana przede wszystkim ze swojej roli w walce o niepodległość Ukrainy spod narzuconych przez Moskwę rządów sowieckich podczas drugiej wojny światowej i po niej.

Jednak w Polsce kojarzy się to z masakrą wołyńską, podczas której UPA przewodziła rzezi około 100 000 polskiej ludności cywilnej, głównie kobiet i dzieci. Polska oficjalnie uznała te masakry za ludobójstwo, ale Ukraina odrzuca tę etykietę.

W odpowiedzi na decyzję Zełenskiego o nadaniu jednostce imienia UPA, polski prezydent Karol Nawrocki – powiązany z prawicową opozycją – pozbawił Zełenskiego najwyższego polskiego odznaczenia. W odpowiedzi Zełenski odwołał plany udziału w Konferencji Odbudowy Ukrainy, która odbyła się w zeszłym tygodniu w Polsce.

W przemówieniu po spotkaniu Sikorskiego z Sybihą premier Polski Donald Tusk z zadowoleniem przyjął fakt, że obecnie pojawiają się „sygnały, że ukraińscy politycy zdali sobie sprawę, że spowodowana przez Kijów eskalacja napięcia wywołała ten konflikt, który szkodzi interesom Polski i Ukrainy”.

Dodał, że obecnie „oczekuje deeskalacji wynikającej ze zmiany nastawienia części ukraińskich polityków”, wśród których „wreszcie dotarło… że warto szukać sposobów na szczerą rozmowę o przeszłości, a nie na eskalację tego napięcia”.

Sam Sikorski przemawiając na konferencji prasowej nie chciał zdradzić, o jakich konkretnych działaniach rozmawia się z Ukrainą, twierdząc, że „dyplomacja woli ciszę… i wymaga opadnięcia emocji”.

W kolejnym oświadczeniu MSZ RP stwierdziło, że Sikorski i Sybiha „podkreślili wspólne zaangażowanie w wypracowywanie narzędzi dialogu historycznego opartego na prawdzie i wzajemnym szacunku dla przeszłości”.

„Ministrowie zgodzili się, że deeskalacja napięć i budowanie trwałych mechanizmów opartych na wzajemnym zrozumieniu historii i rozwoju współpracy gospodarczej są kluczowe dla pełnego wykorzystania potencjału partnerstwa polsko-ukraińskiego” – dodało ministerstwo.

Jednak biorący udział w rozmowach wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki w rozmowie z Polsatem dał jasno do zrozumienia, że ​​strona polska „oczekuje korekty decyzji” o nadaniu jednostce wojskowej imienia UPA.

„Ukraińcy ciągle nam wmawiają, że nie było celowego zamiaru zdenerwowania Polski” – dodał Bosacki. „(Ale) na razie są tylko deklaracje… Czekamy na działania.”

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.