Skrajnie prawicowa grupa opozycyjna Konfederacja (Konfederacja) zaproponowała ustawę zakazującą adopcji dzieci przez pary tej samej płci, w tym adopcji dziecka małżonka. Mówi, że środki te „chronią najmłodszych przed deprawacją” i „wyzyskiem”.
Decyzję tę podyktowano faktem, że Polska, która w prawie krajowym nie dopuszcza żadnej formy związków osób tej samej płci, w tym miesiącu zaczęła uznawać małżeństwa osób tej samej płci zawierane w innych państwach członkowskich UE, po nakazujących to orzeczeniach sądów europejskich i krajowych.
Stworzono w Sejmie projekt ustawy o zakazie adopcji homoseksualnych.
Mało kto wie, że obecnie w polskim prawie nie ma zakazu. Do tej pory nie był dostępny, bo sprawa była oczywista. Teraz już oczywiste, że nie jest. Rząd Donalda Tuska wydany Konstytucji rejestruje się zagranicą… pic.twitter.com/LjQcaUYFMM
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) 20 maja 2026 r
W środę jeden z przywódców Konfederacji Krzysztof Bosak poinformował, że do parlamentu wpłynął „projekt ustawy zakazującej adopcji osób homoseksualnych”.
„Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że w obecnym polskim prawie nie ma takiego zakazu” – napisał. „Dotychczas nie było to konieczne, bo sprawa była oczywista. Teraz już nie jest.”
„(Premiera) rząd Donalda Tuska wbrew konstytucji rejestruje zagraniczne „małżeństwa” homoseksualistów, zaś Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) narzuca realizację lewicowego programu ideologicznego.”
Projekt ustawy stanowi, że dziecko nie może zostać adoptowane, jeśli pozostaje w związku małżeńskim na podstawie prawa obcego z osobą tej samej płci, w innej podobnej formie zarejestrowanego związku osób tej samej płci lub nawet jeśli żyje w konkubinacie z partnerem tej samej płci. Określa również, że dotyczy to osoby, która chce adoptować dziecko swojego współmałżonka.
„Potrzebujemy jasnych przepisów chroniących dzieci” – napisał Bosak, zauważając, że wszystkie partie w koalicji rządzącej Tuska poza Lewicą (Lewica) wyraziły sprzeciw wobec adopcji przez osoby tej samej płci. „Więc nie powinno być problemu ze zgromadzeniem większości (popierającej projekt ustawy), prawda?”
Na konferencji prasowej rzecznik Konfederacji Michał Urbaniak powiedział, że projektowana ustawa „chroni najmłodszych przed deprawacją, przed – nie bójmy się tego powiedzieć – ryzykiem wyzysku”.
Wspólnie z nim poseł Konfederacji Krzysztof Mulawa stwierdził, że „w Anglii i Stanach Zjednoczonych w mediach pojawia się wiele doniesień o tym, jak homoseksualiści krzywdzą dzieci i my chcemy chronić każde polskie dziecko przed takimi sytuacjami”.
W rzeczywistości wiodące organizacje naukowe i medyczne, takie jak Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne i Uniwersytet Cornell, zauważyły, że badania akademickie nie wykazują zwiększonego ryzyka wyrządzenia krzywdy, w tym wykorzystywania seksualnego, dzieciom par tej samej płci.
Żądamy ustawowego zakazu adopcji przez pary jednopłciowe‼️@urbaniak_michal: Prawa wszyscy tacy sami, ale nie wszystkie stowarzyszenia mają przywileje – takie jak ma małżeństwo.
👉Chcemy ochronę najpóźniejszą przed deprawacją i ich wykorzystaniem.
👉W kodeksie rodzinnym… pic.twitter.com/lBA0HrKT9u— Konfederacja (@KONFEDERACJA_) 19 maja 2026 r
Posunięcie Konfederacji następuje po tym, jak dwa polskie miasta, Warszawa i Wrocław, rozpoczęły w zeszłym tygodniu transkrypcję zagranicznych małżeństw osób tej samej płci do swoich rejestrów cywilnych.
Decyzje te zostały podjęte w odpowiedzi na wyrok TSUE z listopada ubiegłego roku nakazujący Polsce uznawanie takich małżeństw zawartych w innych państwach członkowskich UE, a także wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA), który nakazał Warszawie transkrypcję jednego takiego aktu małżeństwa.
Obydwa miasta podjęły działania, mimo że polski rząd nie wprowadził jeszcze przepisów umożliwiających wpisywanie małżeństw osób tej samej płci do systemu rejestracyjnego, w którym obecnie uznawane są wyłącznie związki męsko-żeńskie.
Ministerstwa spraw wewnętrznych i cyfryzacji odpowiedzialne za obsługę systemu zobowiązały się jednak do wprowadzenia takiego rozporządzenia w tym tygodniu, choć oczekuje się, że wejście w życie zajmie wtedy miesiące.
Wrocław stał się drugim polskim miastem, które uznało małżeństwa osób tej samej płci zawarte za granicą, wzorując się na Warszawie, która w zeszłym tygodniu rozpoczęła wpisywanie takich małżeństw do rejestru stanu cywilnego zgodnie z postanowieniami sądów europejskich i polskich https://t.co/sE8rqbPdFy
Na początku tego miesiąca Tusk osobiście przeprosił pary tej samej płci za „lata odrzucenia i upokorzenia”, których doświadczyły w związku z tym, że Polska nie uznała prawnie ich związków. Zobowiązał się do podjęcia działań w celu zapewnienia poszanowania ich praw.
Jednak jednocześnie premier dał do zrozumienia, że nawet jeśli takie związki zostaną uznane, „nie jest to w żaden sposób droga do (pozwolenia) na adopcję” przez pary tej samej płci.
Tak naprawdę nie jest pewne, jakie będą konsekwencje prawne wpisania zagranicznych małżeństw osób tej samej płci do polskiego rejestru, a eksperci twierdzą, że ustalenie norm zajmie trochę czasu – i potencjalne dalsze orzeczenia sądów.
Premier przeprosił pary tej samej płci za „lata odrzucenia i upokorzenia”, których doświadczyły w Polsce.
Zapowiedział, że rząd będzie zabiegał o wdrożenie orzeczeń sądów nakazujących uznawanie małżeństw osób tej samej płci z innych państw UE https://t.co/T9DGLTGLk5
Choć rządząca koalicja Tuska, składająca się z przedstawicieli lewicy i centroprawicy, zatwierdziła proponowaną ustawę zezwalającą parom tej samej płci na uzyskanie pewnych praw normalnie przyznawanych małżeństwom, nie obejmuje ona jednak praw rodzicielskich ani adopcyjnych. Co więcej, projekt ustawy nie został jeszcze poddany pod głosowanie w parlamencie.
Poza Lewicą, która jest młodszym partnerem koalicji i jej najbardziej liberalnym społecznie elementem, żadna partia w rządzie nie wyraziła poparcia dla umożliwienia adopcji przez osoby tej samej płci.
Badania opinii publicznej wskazują również, że o ile większość Polaków popiera obecnie ideę związków partnerskich osób tej samej płci, o tyle tylko mniejszość opowiada się za dopuszczeniem małżeństw osób tej samej płci, a jeszcze mniej za prawem do adopcji przez pary tej samej płci.
W 2024 r. państwowa agencja badawcza CBOS ustaliła, że jedynie 23% społeczeństwa popiera prawo do adopcji (wzrost z 6% w 201 r.), a 70% jest przeciwnych (spadek z 89% w 2010 r.).
Państwowa agencja badawcza @CBOS_Informacje osiągnęła najwyższy w historii poziom poparcia w Polsce dla wprowadzenia związków partnerskich osób tej samej płci.
Ponad 62% jest obecnie za, w porównaniu z 52% w zeszłym roku i zaledwie 25% w 2011 r., kiedy zadano to pytanie po raz pierwszy https://t.co/Y9ydpbwsoU
Katarzyna Kotula, czołowa postać Lewicy i pełnomocnik ds. równości w Kancelarii Tuska, w czwartkowym wystąpieniu skrytykowała propozycje Konfederacji. Zaznaczyła, że w Polsce w „rodzinach tęczowych” żyje już około 50 000 dzieci.
„Co mamy zrobić z tymi dziećmi? Mamy je delegalizować, wywieźć z kraju, wyeliminować?” – zapytała, z kpiną zauważając, że Konfederacja podaje się za „partię pro-life, twierdzącą, że każde życie jest ważne i święte”.
W chwili pisania tego tekstu pozostałe partie koalicji rządzącej nie zajęły stanowiska w sprawie propozycji Konfederacji.
Nowa kampania autorstwa @miłość_ pokazuje historie rodziców LGBT i ich dzieci, starając się promować większą akceptację dla takich „tęczowych rodzin” https://t.co/NdjhPZTMgG