Jak wynika z międzynarodowego raportu, Polska jest „głównym celem rosyjskiego sabotażu”.

2026-03-04

Z nowego raportu Międzynarodowego Centrum Zwalczania Terroryzmu (ICCT) wynika, że ​​Polska jest głównym celem rozszerzającej się kampanii sabotażu organizowanej przez Rosję w całej Europie.

Spośród 151 przypadków sabotażu w Europie zidentyfikowanych w okresie od lutego 2022 r. do lutego 2026 r. 31 (21%) z nich miało miejsce w Polsce – więcej niż w jakimkolwiek innym kraju. Spośród 41 przypadków nowo zidentyfikowanych od czasu ostatniego raportu ICCT we wrześniu ponad jedna czwarta (11) miała miejsce w Polsce,

„Polska, która była już najczęściej atakowanym krajem(,)… teraz wyróżnia się jeszcze wyraźniej jako główny cel rosyjskiej aktywności” – twierdzą autorzy.

Zauważają również, że rzeczywista liczba incydentów jest prawdopodobnie wyższa, ponieważ wiele spraw zostaje upublicznionych dopiero po długotrwałym dochodzeniu lub gdy władze są w stanie przypisać odpowiedzialność.

Spośród 41 nowo zidentyfikowanych incydentów 12 miało miejsce w ostatnim okresie monitorowania badaczy, obejmującym drugą połowę 2025 r. i początek 2026 r. Pozostałe 29 zidentyfikowano retrospektywnie: osiem miało miejsce wcześniej w 2025 r., 20 miało miejsce wcześniej w 2024 r. i jeden z 2023 r.

Do najpoważniejszych niedawnych przypadków w Polsce należał atak z listopada 2025 r., podczas którego obywatele Ukrainy działający na zlecenie rosyjskiego wywiadu wysadzili linię kolejową, najwyraźniej próbując wykoleić pociągi.

Polska wystosowała do Interpolu czerwone zawiadomienia wobec dwóch głównych podejrzanych, którzy po zdarzeniu uciekli na Białoruś. Postawiono także zarzuty innemu mężczyźnie oskarżonemu o pomoc w sabotażu.

W październiku 2025 r. władze Polski i Rumunii ogłosiły, że udaremniły spisek mający na celu wysłanie przesyłek zawierających materiały wybuchowe. W styczniu pięć osób – czterech obywateli Ukrainy i jeden Rosjanin – zostało w Polsce oskarżonych o realizację podobnego planu.

Chociaż ICCT odnotowało największą liczbę incydentów zidentyfikowanych przez ICCT, jej raport opisuje szerszą kampanię obejmującą większą część kontynentu.

Francja jest drugim najbardziej dotkniętym krajem z 20 incydentami, za nią plasują się Litwa i Niemcy po 15, Wielka Brytania z 12 i Estonia z 11. Jak zauważają autorzy, obieranie za cel krajów jest ściśle powiązane z poziomem wsparcia politycznego i wojskowego dla Ukrainy.

We wszystkich 151 przypadkach badacze zidentyfikowali 172 domniemanych sprawców. Około 95% stanowili zwykli cywile niepowiązani formalnie z rosyjskim wywiadem, których badacze określają jako agentów „jednorazowego użytku”.

Tacy agenci, których można łatwo i tanio werbować za pośrednictwem komunikatora Telegram i płacić w kryptowalutach, byli w ostatnich latach coraz częściej wykorzystywani przez Rosję. Rekruci często otrzymują początkowo niewielkie sumy za drobne zadania, po czym przechodzą do poważniejszych czynów, takich jak podpalenia lub ataki wybuchowe.

W badaniu wyróżniono kilka szerokich kategorii sprawców: nastolatki i młodzi dorośli zwabieni w Internecie obietnicami szybkiej gotówki; członkowie społeczności diaspory z byłych państw radzieckich, w tym uchodźcy z Ukrainy i Białorusi; przestępcy rekrutowani za pośrednictwem więzień lub zorganizowanych sieci; sympatycy prokremlowscy; oraz „podróżnicy”, którzy przybywają do kraju na krótko w celu przeprowadzenia operacji przed wyjazdem.

Około połowa podejrzanych nie była mieszkańcami kraju, w którym miał miejsce atak. W Polsce Ukraińcy i Białorusini, czyli dwie największe grupy imigrantów w kraju, są najczęściej rekrutowani przez Rosję.

W odpowiedzi na prowadzoną przez Moskwę kampanię sabotażu, szpiegostwa i cyberataków Polska sukcesywnie zamykała wszystkie trzy rosyjskie konsulaty. Rosja odpowiedziała, robiąc to samo z trzema polskimi konsulatami, które wcześniej działały w jej kraju.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.