Była koleżanka polskiego prezydenta Karola Nawrockiego, z czasów, gdy dwadzieścia lat temu pracował jako ochroniarz w hotelu, zeznała w sądzie, że powiedział jej, że można „zarobić dodatkowe pieniądze, sprowadzając dziewczyny”. Mówi, że widziała, jak odprowadzał kobietę na teren obiektu.
Zeznania złożono po tym, jak sam prezydent pozwał właściciela strony internetowej, która tuż przed ubiegłorocznymi wyborami prezydenckimi zamieszczała twierdzenia, że Nawrocki, pracując w luksusowym sopockim hotelu Grand, zajmował się pozyskiwaniem prostytutek.
Sprawa sądowa rozpoczęła się we wrześniu, ale do tej pory rozprawy toczyły się za zamkniętymi drzwiami. Sędzia zdecydował jednak, że dzisiejsza sesja będzie jawna, a zeznania będą składać dwaj byli koledzy Nawrockiego. Sam prezydent ma stawić się przed sądem w styczniu.
🗣️ „Moją zarządzającą oceną było, że to prostytutka i alfons.”
Nowe zeznania w procesie Karola Nawrockiego z wydawcą Onetu. Przed sądem stanęła była współpracowniczka prezydenta z sopockiego Grand Hotelu. pic.twitter.com/Cn6KyMSjcv
— tvp.info 🇵🇱 (@tvp_info) 27 października 2026
W maju ubiegłego roku, na niecały tydzień przed drugą turą wyborów, w której Nawrocki stanął w drugiej turze z rywalem Rafałem Trzaskowskim, czołowy portal informacyjny Onet opublikował artykuł zatytułowany „Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu”.
Na podstawie informacji przekazanych przez anonimowych byłych kolegów przyszłego prezydenta twierdziła, że prawie 20 lat wcześniej „brał on udział w przyprowadzaniu prostytutek dla gości hotelu Grand w Sopocie, pracując tam jako ochroniarz”.
Onet podał, że jego rozmówcy dla własnego bezpieczeństwa pragnęli zachować anonimowość, ale wyrazili chęć składania zeznań przed sądem, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Doniesienia te wywołały poważny skandal, ale stanowczo zdementował je Nawrocki, konserwatywny kandydat związany z prawicową opozycją, nazywając je „stekiem kłamstw”. Następnie w wyborach o włos pokonał Trzaskowskiego.
Konserwatywny kandydat na prezydenta @NawrockiKn zapowiada, że pozwie portal informacyjny @onetpl za opublikowane dzisiaj twierdzenia, jakoby zatrudniał prostytutki dla klientów luksusowego hotelu, pracując tam jako ochroniarz.
Nazwał raport „bandą kłamstw” https://t.co/WZ4rZWfFT1
Nawrocki pozwał następnie Ringier Axel Springer Polska (RASP), polską spółkę zależną niemiecko-szwajcarskiego domu mediowego, będącego właścicielem Onetu, żądając przeprosin. RASP stanął po stronie Onetu, twierdząc, że jego raporty są „faktyczne”.
Na dzisiejszej rozprawie przesłuchano jedno ze źródeł Onetu, Nataszę Geldon, która pracowała w hotelu w 2006 i 2007 roku. Zeznała, że pewnego wieczoru zauważyła, jak Nawrocki wprowadzał do hotelu mężczyznę i kobietę, po czym zabierał tylko kobietę do windy i wracał sam.
Wydało jej się to niezwykłe, ponieważ personel nie miał eskortować gości do hotelu, „nie mówiąc już o wwożeniu ich windą na górę” – stwierdził Geldon cytowany przez nadawcę TVP.
„Kiedy Karol wrócił na dół, zapytałem go, co się dzieje” – kontynuował świadek. „Powiedział, że można zarobić dodatkowe pieniądze, przyprowadzając dziewczyny, i zapytał, czy chcę się przyłączyć”.
Geldon odrzucił tę propozycję, mówiąc przed sądem, że „jako dziewiętnastoletnia dziewczyna miałam wrażenie, że przyszedł alfons z prostytutką”. Jednak zapytana o potwierdzenie, czy widziała w hotelu prostytutki, Geldon odpowiedziała: „Nie wiem. Trudno powiedzieć. To był tylko ten jeden przypadek”.
Drugi świadek, Łukasz Franczak, określany jako wieloletni przyjaciel Nawrockiego, który współpracował z nim w ochronie hotelu Grand, również składał we wtorek zeznania po wezwaniu przez zespół prawny Nawrockiego.
Zeznał, że w hotelu były prostytutki. Dodał jednak, że nie słyszał o żadnej zorganizowanej akcji dostarczania ich gościom; nie był też świadkiem, jak Nawrocki pozyskuje prostytutki i rozmawia o zapłatach za nie – relacjonuje Onet z rozprawy.
Zeznanie Franczaka z radością przyjął były doradca Nawrockiego ds. bezpieczeństwa narodowego Sławomir Cenckiewicz, który stwierdził, że pokazuje ono, że osoby wysuwające roszczenia wobec prezydenta nie mają dowodów na jego udział w jakichkolwiek nadużyciach.
Oni się wszyscy teraz nakręcają jak szaleni, nie czytając tego co sami piszą na własnej stronie… Nie i dowiedzieli się dzisiaj, że w hotelach bywają prostytutki 🙂
A ja to wszystko czytam na bieżąco, a tam zabezpieczony Łukasz z Gdańska, ulubiony świadek-historyk Antka Dudka, i… https://t.co/9sKGZT4PpD
— Sławomir Cenckiewicz (@Cenckiewicz) 27 października 2026
Prawnicy RASP wezwali do złożenia zeznań w sprawie samego Nawrockiego. Jak podaje Onet, zespół prawny prezydenta domagał się od niego złożenia zeznań na piśmie.
Jednak we wtorek sędzia Aleksandra Orzechowska nakazała Nawrockiemu złożenie zeznań bezpośrednio – osobiście lub zdalnie – na kolejnej rozprawie, która wyznaczona jest na 18 stycznia 2027 r., podaje TVN.