Protesty przeciwko przemocy antyukraińskiej odbyły się w 25 polskich miastach

2026-08-18

W niedzielę w około 25 polskich miastach odbyły się demonstracje przeciwko „rosnącej fali nienawiści i przemocy” wobec Ukraińców, którzy stanowią największą grupę imigrantów w Polsce.

Protesty rozpoczęły się po tym, jak dane policji wykazały w tym roku znaczny wzrost zgłoszonych przestępstw z nienawiści wobec Ukraińców w Polsce, w tym szereg głośnych incydentów agresji werbalnej i fizycznej.

Niedzielne demonstracje, które odbyły się pod hasłem „Nie bądź obojętny”, zorganizowała organizacja pozarządowa Komitet Obrony Demokracji (KOD) przy wsparciu innych grup, w tym Amnesty International.

„(To) ogólnopolska kampania, której celem jest wyrażenie sprzeciwu wobec narastającej fali nienawiści, ksenofobii, nacjonalizmu i przemocy wobec Ukraińców i członków innych mniejszości” – napisał KOD przed wydarzeniami.

W niedzielę setki osób zgromadziły się na Placu Zamkowym w Warszawie, niosąc ukraińskie i polskie flagi oraz wiele powiewających transparentów z napisem „Z U” z literą „U” w barwach narodowych Ukrainy.

We Wrocławiu, trzecim co do wielkości mieście Polski, lokalne media podały, że w demonstracji wzięło udział około 150 osób z plakatami z napisami: „Brońmy naszych sąsiadów przed agresją i głupotą innych” oraz „Putin jest wrogiem, Ukraina jest naszym sąsiadem”.

Według lokalnych mediów w Gdańsku, na północnym wybrzeżu Polski, zgromadziło się około 300 osób. Spotkali się jednak także z małą, kilkunastoosobową kontrdemonstracją, na której czele stała partia Nowa Nadzieja będąca częścią skrajnie prawicowej grupy opozycyjnej Konfederacji w Polsce.

Kontrprotestujący trzymali transparenty z napisami „Solidarność z ofiarami masowej imigracji” i „Precz z Banderą”, co było nawiązaniem do historycznego przywódcy ukraińskiego nacjonalizmu Stepana Bandery, który w Polsce jest kojarzony z masakrą około 100 000 Polaków dokonaną przez Ukraińców podczas II wojny światowej.

Odrębnie w piątek grupa organizacji pozarządowych zorganizowała demonstrację przeciwko antyukraińskiej przemocy przed Kancelarią Premiera, podczas której przedstawiła podpisaną przez ponad 11 tys. osób petycję wzywającą rząd do podjęcia „zdecydowanych działań wobec ksenofobicznych ataków”.

Z opublikowanych w zeszłym miesiącu danych policyjnych wynika, że ​​w pierwszej połowie tego roku liczba zgłoszonych przestępstw z nienawiści wobec Ukraińców w Polsce była o 30% wyższa w porównaniu z analogicznym okresem 2025 roku.

Wśród tych incydentów znalazło się wiele głośnych spraw, w tym znęcanie się słowne nad dwiema 11-letnimi Ukrainkami przez mężczyznę w autobusie w Bielsku-Białej oraz brutalny atak na młodych Ukraińców dokonany przez grupę polskich nastolatków w Warszawie.

Ukraińcy to zdecydowanie największa grupa narodowościowa w Polsce, w kraju żyje około 1,6 miliona osób. Choć Polska przyjęła w 2022 r. uchodźców z Ukrainy, w ostatnim czasie nasilają się wobec nich negatywne nastroje, na co wskazują sondaże oraz antyukraińska retoryka czołowych polityków.

Napięcia pogłębił kryzys dyplomatyczny, który rozpoczął się w maju, kiedy prezydent Wołodymyr Zełenski nazwał ukraińską jednostkę wojskową imieniem grupy odpowiedzialnej za masakry Polaków podczas drugiej wojny światowej. To skłoniło polskiego prezydenta Karola Nawrockiego do pozbawienia Zełenskiego najwyższego polskiego odznaczenia.

W szczególności dwie skrajnie prawicowe partie opozycyjne, Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej (KKP), stosują retorykę antyukraińską, zaś największe ugrupowanie opozycyjne, narodowokonserwatywne Prawo i Sprawiedliwość (PiS), zajęło ostatnio ostrzejsze stanowisko wobec Ukrainy.

W zeszłym tygodniu PiS ogłosił, że w przypadku powrotu do władzy jednym z pierwszych działań będzie deportacja ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie są legalnie zatrudnieni. Na jeden z niedzielnych protestów w Krakowie demonstrant odpowiedział plakatem z napisem „Deportuj ksenofobię”.

Bardziej liberalna koalicja rządząca w Polsce potępiła antyukraińską retorykę prawicowej opozycji. W zeszłym miesiącu premier Donald Tusk wezwał do „wojny z tą przemocą”, stwierdzając, że „bandyci i chuligani zyskali odwagę, śmiałość i patronat polityczny” ze strony opozycji.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.