Polski prezydent przyłącza się do tysięcy osób uczestniczących w marszu pro-life w Warszawie

2026-04-20

Prezydent Karol Nawrocki przyłączył się w niedzielę do tysięcy ludzi w największym w Polsce corocznym marszu antyaborcyjnym, który odbywa się pod patronatem Kościoła katolickiego.

Narodowy Marsz Życia, który po raz pierwszy odbył się w 2006 roku, odbył się w tym roku pod hasłem „Wiara i wierność 966-2026”, nawiązującym do 1060. rocznicy tzw. „chrztu Polski”, kiedy to pierwszy władca kraju, Mieszko I, przyjął chrześcijaństwo.

„To niezwykle ważne wydarzenie, ponieważ w Polsce, Europie i na świecie wciąż kwestionowane są podstawowe prawa człowieka: prawo do życia, prawo do ochrony rodziny, prawo do wychowania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami” – oświadczyła jedna z organizatorek Lidia Sankowska-Grabczuk.

„Jednak wiara i wierność – wiara naszej cywilizacji chrześcijańskiej, wierność naszemu tysiącletniemu dziedzictwu – to są rzeczy, które sprawiają, że nasz dom jest naprawdę trwały, zbudowany na solidnym fundamencie” – dodała, cytowana przez portal informacyjny Interia.

Dostęp do aborcji jest w Polsce kwestią budzącą duże kontrowersje. W 2021 roku za rządów byłego narodowo-konserwatywnego rządu Prawa i Sprawiedliwości (PiS) wprowadzono niemal całkowity zakaz, zezwalający na przerywanie ciąży tylko w przypadku, gdy ciąża zagrażała życiu lub zdrowiu matki albo była wynikiem przestępstwa takiego jak gwałt lub kazirodztwo.

Pod koniec 2023 roku władzę objął nowy, bardziej liberalny rząd, obiecując złagodzenie prawa. Nie udało jej się to jednak w obliczu wewnętrznych sporów w koalicji rządzącej dotyczących kształtu nowego prawa. W 2024 r. premier Donald Tusk przyznał, że w obecnej kadencji parlamentu szanse na reformę aborcyjną są niewielkie.

Grupy konserwatywne ostro skrytykowały jednak inną politykę rządu, w szczególności wprowadzenie do szkół nowego przedmiotu, jakim jest edukacja zdrowotna. Zawiera elementy odnoszące się do edukacji seksualnej i płci, które według Kościoła katolickiego są „antyrodzinne” i „moralnie zepsute”.

Baner wywieszony podczas niedzielnego marszu przedstawiał rodzinę chronioną przez parasol z polską flagą przed tęczową ulewą, reprezentującą LGBT+, co jest częstym motywem tego typu wydarzeń.

Nawrocki, konserwatysta z ramienia PiS, który objął urząd w sierpniu ubiegłego roku, mijając Pałac Prezydencki, zmieszał się z Marszem Życia. Sfotografowano go, jak podpisywał tabliczki z logo wydarzenia, czyli wizerunkiem płodu w łonie matki, w kształcie granic Polski.

„Tysiące ludzi w sercu Warszawy pokazuje, jak ważne jest dla Polski życie, jak ważna jest dla Polski rodzina” – powiedział Nawrocki. „Dlatego Prezydent RP nie może być dzisiaj nieobecny. Dziękuję organizatorom i wspaniałym polskim rodzinom.”

Nawrocki powiedział także, że „ta inicjatywa z pewnością przyniesie Polsce korzyści”, m.in. pomagając uporać się z kryzysem demograficznym kraju.

W każdym z ostatnich 13 lat w Polsce odnotowywano więcej zgonów niż urodzeń. Współczynnik dzietności – oznaczający średnią liczbę dzieci rodzonych przez kobietę w ciągu jej życia – spadł w 2024 r. do 1,1, co jest jednym z najniższych wskaźników na świecie.

Wielu ekspertów twierdzi jednak, że wprowadzony w 2021 r. niemal całkowity zakaz aborcji, popierany przez Nawrockiego i innych pro-life, w rzeczywistości zniechęca kobiety do chęci zajścia w ciążę w obawie, że w przypadku zdiagnozowania wady wrodzonej u płodu przerwanie ciąży będzie obecnie nielegalne.

Od czasu wejścia w życie zaostrzonego prawa aborcyjnego roczna liczba urodzeń w Polsce spadła jeszcze bardziej: z około 355 000 w 2020 r. do około 238 000 w 2025 r.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.