Polski państwowy gigant energetyczny Orlen odnotowuje rekordowy półroczny zysk w obliczu zamieszania na Bliskim Wschodzie

2026-08-07

Polski państwowy gigant energetyczny Orlen odnotował w pierwszej połowie 2026 roku rekordowy zysk, gdyż zamieszanie na Bliskim Wschodzie zwiększyło zyski w sektorze paliwowym, pomimo działań polskiego rządu mających na celu złagodzenie wzrostu cen konsumpcyjnych. Orlen także w tym roku odnotował najwyższy w historii udział przychodów z rynków zagranicznych.

Wyniki ogłoszono w kontekście politycznego sporu wokół rządowego planu nałożenia podatku od nadzwyczajnych zysków na nadmierne zyski ze sprzedaży paliw, mającego na celu odzyskanie miliardów wydanych na dotacje dla konsumentów. Orlen byłby największym celem podatku, ale plan ten został udaremniony przez opozycyjnego prezydenta Karola Nawrockiego.

W czwartek Orlen zanotował skonsolidowany zysk netto za pierwsze sześć miesięcy roku na poziomie 15,9 mld zł (3,7 mld euro), co oznacza niemal trzykrotny wzrost z 5,7 mld zł odnotowanych w analogicznym okresie 2025 roku. Przychody wzrosły do ​​152,2 mld zł ze 134,4 mld zł.

Prezes Ireneusz Fąfara przyznał, że dane te powstały w wyjątkowych warunkach rynkowych. Ceny energii poszybowały na całym świecie w marcu, po tym, jak Stany Zjednoczone i Izrael zaczęły atakować Iran, a Teheran w odpowiedzi zablokował Cieśninę Ormuz, kluczowy szlak eksportowy.

Fąfara zauważyła, że ​​pomimo tego Polska utrzymała jedne z najniższych cen paliw w Europie. Powiedział, że Orlen potraktował priorytetowo dostępność paliw i konkurencyjne ceny w kraju, korzystając jednocześnie z wyższych marż za granicą, gdzie osiągnął „absolutnie rekordowy poziom przychodów z rynków zagranicznych”.

W pierwszym półroczu 2026 roku rynki zagraniczne odpowiadały za 35,7% przychodów Orlenu, w porównaniu z 33,8% rok wcześniej. Najwięcej pochodziło z Niemiec, Czech, Litwy i Austrii, gdzie Orlen prowadzi stacje paliw, a także z działalności handlowej na takich rynkach jak Holandia i Szwajcaria.

W ostatnich latach Orlen szybko się rozwinął, pochłonął inne państwowe firmy energetyczne i starał się dywersyfikować swoją działalność, odchodząc od tradycyjnego skupienia się na ropie na rzecz gazu, odnawialnych źródeł energii i wodoru.

W marcu br. wycena rynkowa Orlenu wzrosła do najwyższego w historii poziomu 35,2 mld euro, w porównaniu z 7 mld euro na początku 2022 roku. W efekcie wyprzedził kapitalizację rynkową rosyjskiego giganta energetycznego Gazpromu.

Mateusz Czyżkowski, analityk biura maklerskiego XTB, rekordowe tegoroczne zyski Orlenu przypisał „umiejętnemu balansowaniu pomiędzy uwarunkowaniami geopolitycznymi a lokalnymi naciskami”, w tym narzuconymi przez rząd pułapami cen paliw, które obniżały marże.

„Światowy rynek towarowy w drugim kwartale 2026 roku pozostawał pod silnym wpływem napięć na linii Iran-Izrael oraz ciągłych zakłóceń w żegludze przez Cieśninę Ormuz… Ta znacząca premia geopolityczna zwiększyła zyski w segmencie Upstream & Supply (Orlenu)” – napisał w notatce.

Ogłoszenie rekordowych zysków następuje w momencie, gdy Orlen znajduje się w centrum politycznego sporu wokół proponowanego przez rząd podatku od nieoczekiwanych zysków, który miałby wprowadzić 60% podatek od nadmiernych zysków ze sprzedaży paliw płynnych.

Oczekiwano, że dzięki temu działaniu uda się pozyskać około 4 miliardy złotych, co zrekompensowałoby większość z około 4,7 miliarda złotych, które rząd wydał na utrzymanie niższych cen paliw dla konsumentów w obliczu kryzysu na Bliskim Wschodzie, m.in. poprzez obniżkę podatku VAT i wprowadzenie maksymalnej ceny dziennej.

Jednak choć w lipcu podatek został zatwierdzony przez większość rządu w parlamencie, prezydent Nawrocki odmówił jego podpisania, przekazując go do rozpatrzenia Trybunałowi Konstytucyjnemu – proces, który nie ma terminu i może trwać latami.

Według wyliczeń rządowych, jeśli rozwiązania wejdą w życie, Orlen będzie odpowiadał za około 60% podstawy opodatkowania. Jednak na czwartkowej konferencji prasowej Fąfara podkreślił, że spółka popiera podatek od nadzwyczajnych zysków.

„Od samego początku pozytywnie ocenialiśmy to rozwiązanie. Uważam, że leży to w interesie firmy, naszych klientów i kraju” – powiedział. Fąfara odrzuciła jednak sugestie, że Orlen mógłby jednostronnie obniżyć ceny pomp, rezygnując z marży.

„Nie możemy obniżać cen wbrew rynkowi i cenom światowym… Gdybyśmy obniżyli ceny poniżej parytetu, zabrakłoby paliwa” – ostrzegł, dodając, że sztucznie zaniżone ceny będą sprzyjać spekulacyjnemu eksportowi i turystyce paliwowej.

Premier Donald Tusk wykorzystał ogłoszenie rekordowych zysków Orlenu do ponowienia krytyki Nawrockiego za utrudnianie wprowadzenia podatku od nadzwyczajnych zysków.

„Opodatkowanie tak niezwykłych zysków koncernów naftowych, nie tylko Orlenu, miało na celu obniżkę cen na stacjach benzynowych. Właśnie to zablokował Karol Nawrocki. Pamiętajcie o tym, tankując” – napisał Tusk w mediach społecznościowych.

Kancelaria Nawrockiego odrzuciła jednak pomysł, jakoby podwyższenie podatku od spółek paliwowych w jakiś sposób obniżyło ceny paliw, argumentując, że w każdym razie przerzucenie przez firmy części kosztów na konsumentów miałoby odwrotny skutek.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.