Polska potępia region ukraiński za uhonorowanie postaci związanych z masakrami Polaków podczas II wojny światowej

2026-10-21

Polska potępiła decyzję obwodu lwowskiego na Ukrainie o ogłoszeniu roku 2027 rokiem ku czci Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), która przewodziła masakrze Polaków podczas II wojny światowej, oraz jednego z jej przywódców, Romana Szuchewycza.

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nazwało tę decyzję „sprzeczną z wartościami europejskimi” i ostrzegło, że może ona podważyć niedawny postęp obu krajów na drodze do pojednania w związku z ich trudną wspólną historią.

We wtorek sejmik obwodu lwowskiego przyjął uchwały, które ogłosiły rok 2027 rokiem UPA, Szuchewycza i Ołeha Olżycza, poety i czołowej postaci Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN).

Światosław Szeremeta, przewodniczący regionalnej komisji kultury, powiedział, że decyzje te utorują drogę do „wydarzeń na dużą skalę” upamiętniających UPA, Szuchewycza i Olżycza. „To jest nasza historia, nasi bohaterowie i musimy należycie uczcić ich pamięć” – dodał, cytowany przez lokalny serwis informacyjny Sokal Voice.

OUN była organizacją nacjonalistyczną dążącą do niepodległości Ukrainy. UPA, formacja partyzancka, wyłoniła się w 1942 r. z bardziej radykalnej frakcji OUN, której Szuchewycz był jej dowódcą wojskowym.

Chociaż niektórzy na Ukrainie nadal pozytywnie wspominają UPA ze względu na jej rolę w walce z narzuconymi przez Moskwę rządami sowieckimi, w Polsce kojarzy się ją z masakrą wołyńską, podczas której UPA przewodziła rzezi około 100 000 Polaków, głównie kobiet i dzieci.

Polska potępiała już wcześniej oficjalne obchody na Ukrainie Szuchewycza i innych postaci związanych z UPA. W tym roku decyzja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imion „bohaterów UPA” wywołała kryzys dyplomatyczny.

Uchwały przyjęte we wtorek przez obwód lwowski również spotkały się z szybką reakcją Warszawy.

„Gloryzowanie UPA i postaci przestępczych jest sprzeczne z europejskimi wartościami oraz strategicznym i dobrosąsiedzkim charakterem stosunków między Polską a Ukrainą” – powiedział portalowi Wirtualna Polska rzecznik MSZ Maciej Wewiór.

„Szucewycz to zbrodniarz splamiony krwią tysięcy niewinnych ofiar, ludzi zamordowanych tylko dlatego, że byli Polakami” – dodał, zaznaczając jednocześnie, że ofiarami UPA byli sami Żydzi, Czesi, Ormianie i Ukraińcy.

Wewiór przestrzegł, że choć rządy Ukrainy i Polski poczyniły w ostatnim czasie postępy na drodze do pojednania w kwestiach historycznych, „nieodpowiedzialni lokalni działacze niszczą te relacje, honorując osoby wyraźnie odpowiedzialne za zbrodnie i kolaborujące z nazistami”.

W środę minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski poinformował, że podpisał wniosek o umieszczenie Szeremety, który przewodził staraniom o upamiętnienie UPA i Szucewycza we Lwowie, na polskiej „liście osób niepożądanych”.

Tymczasem wicepremier i minister obrony Polski Władysław Kosiniak-Kamysz określił działania Lwowa jako „niedopuszczalne” i wezwał ukraińskie władze krajowe do zdystansowania się od tej decyzji.

Uchwały potępił także Państwowy Instytut Pamięci Narodowej (IPN). Nazywa Szuchewycza „architektem ludobójstwa na Wołyniu” i „współzałożycielem oddziałów kolaboracyjnych działających obok Niemiec”.

Przytoczyła rozkaz Szuchewycza, w którym napisał: „Wyciąć ich do ostatniego człowieka. Spalić wsie zamieszkałe wyłącznie przez Polaków, we wsiach mieszanych wyeliminować wyłącznie ludność polską.”

IPN zauważył jednak, że Olżycz – którego Lwów uhonoruje także w przyszłym roku – był szefem grupy potępiającej zbrodnie popełnione przez bardziej radykalną frakcję OUN.

Polscy przywódcy ostrzegali już wcześniej, że uhonorowanie UPA i postaci z nią związanych zaszkodzi szansom Ukrainy na wejście do Unii Europejskiej. Polska, podobnie jak wszystkie inne państwa członkowskie, może zawetować akcesję.

Jednakże ostatnio pojawiły się również oznaki postępu w kwestiach pamięci historycznej. W zeszłym roku, w drodze przełomu dyplomatycznego, Ukraina zniosła na swoim terytorium zakaz ekshumacji szczątków ofiar rzezi wołyńskiej.

W lipcu, w ramach wysiłków na rzecz uspokojenia napięcia po decyzji o nadaniu jednostce imienia UPA, Zełenski obiecał, że Ukraina wyrazi zgodę na dalsze ekshumacje. W tym miesiącu odbyło się pierwsze od 2018 roku spotkanie szefa IPN z ukraińskim odpowiednikiem.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.