Za rządów obecnego rządu wzrósł odsetek Polaków negatywnie oceniających wymiar sprawiedliwości w swoim kraju, pomimo jego obietnic przywrócenia praworządności i zapewnienia skuteczniejszego i niezależnego funkcjonowania sądów.
Z nowego sondażu państwowej agencji badawczej CBOS wynika, że w czerwcu br. 61% Polaków negatywnie oceniało funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, w porównaniu z 55% w 2022 r. i 51% w 2017 r., gdy rządził poprzedni rząd PiS.
Obecnie jedynie 26% pozytywnie ocenia system, w porównaniu z 28% w 2022 r. i 36% w 2017 r. Ostatni raz mniej pozytywnych ocen było w 2005 r. (22%).
Jak polscy konsultują skuteczność wymiaru sprawiedliwości w Polsce? ⚖️
📙 Więcej w połączeniu #CBOS „Społeczna ocena wymiaru sprawiedliwości” ⤵️ https://t.co/kBfxnHNXrC#sądy #wymiarsprawiedliwości pic.twitter.com/CcWcn6Lro3
— CBOS (@CBOS_Info) 11 sierpnia 2026 r
Do ustaleń doszło dwa i pół roku po dojściu do władzy w grudniu 2023 r. obecnego rządu – koalicji od lewicy do centroprawicy pod przewodnictwem premiera Donalda Tuska, zastępując narodowo-konserwatywną administrację PiS.
Jedną z głównych obietnic Tuska było przywrócenie praworządności po ośmiu latach, w których PiS wdrażał szereg kwestionowanych reform sądownictwa, które eksperci, sądy europejskie i wielu polskich sędziów potępiło jako podważające niezawisłość i funkcjonowanie sądownictwa.
Rząd Tuska ma jednak trudności z wprowadzeniem w życie obiecanych zmian. W wielu przypadkach jej wysiłki blokowali zrzeszeni w PiS prezydenci Andrzej Duda i Karol Nawrocki lub inni urzędnicy powołani w ramach poprzedniego rządu.
Jednak w innych przypadkach, np. w przypadku obietnicy rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, które PiS połączył w 2016 r., obecna koalicja rządząca po prostu nie wywiązała się ze swoich obietnic.
W najnowszym sondażu CBOS wykazało, że najbardziej niezadowoleni z funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości są zwolennicy obecnej opozycji: 72% wyborców PiS ma negatywną opinię, podobnie jak 71% zwolenników skrajnie prawicowej Konfederacji.
Jednak nawet wśród wyborców centrowej Koalicji Obywatelskiej (KO) Tuska większość, bo 53%, ma opinię negatywną, a jedynie 38% – pozytywną.
Co ciekawe, nastawienie społeczeństwa do samych sędziów prawie się nie zmieniło. Obecnie 19% Polaków ma do nich pozytywny stosunek, a 23% negatywny. Jest to podobne do ustaleń z 2017 r. (22% pozytywnych, 24% negatywnych) i 2012 (19% pozytywnych, 23% negatywnych).
Więcej Polaków (35%) uważa, że pod rządami Tuska praworządność uległa pogorszeniu, niż poprawiła się (24%).
Według nowej ankiety kolejne 28% uważa, że nie zaszły żadne zmiany https://t.co/KkiuY2vDSW
Pytani o największe problemy wymiaru sprawiedliwości, Polacy często wskazują na kwestie strukturalne, czyli te, które są pod kontrolą polityków.
Najczęściej identyfikowanym problemem (wybranym przez 38% respondentów, którzy mogli wskazać maksymalnie trzy główne problemy) było „przedłużanie się postępowań” w sprawach sądowych. Drugim co do wielkości problemem było „upolitycznienie sądów” (18%).
Jedynie 4% uznało, że do największych problemów należą „zaniedbywanie obowiązków, niekompetencja i bezkarność sędziów”. Jednak 23% respondentów nie potrafiło wskazać ani jednego głównego problemu, przed którym stoi wymiar sprawiedliwości.
Piętnaście miesięcy od zmiany rządu kryzys praworządności w Polsce trwa – w rzeczywistości wielu Polaków uważa, że sytuacja się pogorszyła.@J_Jaraczewski wyjaśnia przyczyny kryzysu, jakie były jego skutki i jak można go rozwiązać https://t.co/7KOCURV3dU
Ustalenia CBOS odzwierciedlają wyniki szeregu innych sondaży. Po pierwszym roku rządów Tuska sondaż SW Research dla Rzeczpospolita Daily stwierdził, że 35% Polaków uważa, że sytuacja w zakresie praworządności uległa pogorszeniu, w porównaniu do zaledwie 24%, które uważały, że się poprawiła.
Z innego sondażu przeprowadzonego przez tę samą agencję dla portalu informacyjnego Onet w styczniu tego roku wynika, że 40% Polaków uważa, że wymiar sprawiedliwości pod rządami obecnego rządu nie uległ poprawie, a jedynie 33% uważa, że poprawił się.
W odpowiedzi na tę ostatnią ankietę minister sprawiedliwości Waldemar Żurek przyznał Onetowi, że są problemy z zajęciem się praworządnością. Ale obwiniał „przeszkody postawione na naszej drodze” przez prezydentów Dudę i Nawrockiego.
Pochodzący z opozycji prezydent @NawrockiKn zawetował rządowy projekt ustawy mający na celu zreformowanie organu sądowniczego w obliczu kryzysu praworządności w Polsce.
Argumentował, że wprowadzone środki po prostu spowodują jeszcze większy „chaos prawny” https://t.co/I7FHRKIoP1
W 2024 r. Duda odmówił podpisania rządowych projektów nowelizacji Trybunału Konstytucyjnego (TK), w którym nadal zasiadają sędziowie powołani bezprawnie za czasów byłej administracji PiS. W rezultacie rząd Tuska odmawia uznawania orzeczeń wydanych przez TK.
W lutym tego roku następca Dudy, Nawrocki, zawetował rządowy projekt ustawy mający na celu przywrócenie legitymizacji Krajowej Rady Sądownictwa (KRS), organu odpowiedzialnego za powoływanie sędziów na stanowiska w sądach.
W 2017 r. KRS została zreformowana pod rządami PiS w sposób, który – jak wynika z wielu orzeczeń sądów polskich i europejskich – uczynił ją nielegalną. To z kolei wzbudziło wątpliwości co do statusu prawnego około 3 tys. sędziów powołanych przez KRS od 2017 r. i wszystkich wydawanych przez nich orzeczeń.
Nawrocki odmówił także złożenia ślubowania czterem nowym sędziom TK nominowanym w tym roku przez parlament, mimo że Europejski Trybunał Praw Człowieka nakazał im objąć stanowiska.
Europejski Trybunał Praw Człowieka nakazał Trybunałowi Konstytucyjnemu (TK) przyjęcie czterech sędziów, którym prezydent Nawrocki z opozycji odmówił złożenia przysięgi.
Decyzja została przyjęta z zadowoleniem przez rząd, ale odrzucona przez sam TK https://t.co/9NxInPdYk9