Negatywne opinie na temat stosunków polsko-ukraińskich osiągnęły najwyższy poziom w historii w Polsce

2026-08-12

Odsetek Polaków negatywnie oceniających stosunki polsko-ukraińskie wzrósł do 46%, co jest najwyższym wynikiem w historii polskiej państwowej agencji badawczej CBOS. Tylko 12% uważa, że ​​relacje są dobre. Dla kontrastu trzy lata temu, w połowie 2023 r., jedynie 3% miało opinię negatywną, a 64% pozytywną.

Tymczasem CBOS ustaliło również, że przekonanie Polaków o możliwości pojednania między dwoma sąsiadami, których łączy trudna historia, jest najniższe w historii – 53%, w porównaniu z 78% trzy lata temu.

Ustalenia te są następstwem innych sondaży wykazujących pogorszenie się nastawienia do Ukrainy i Ukraińców w Polsce w ostatnich latach oraz w związku z trwającym kryzysem dyplomatycznym wywołanym przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, który nadał jednostce wojskowej imię grupy, która dokonała masakry Polaków podczas drugiej wojny światowej.

Stosunki między Polską a Ukrainą znacznie się poprawiły po inwazji Rosji na pełną skalę w lutym 2022 r., kiedy Polska przyjęła miliony ukraińskich uchodźców i zapewniła Kijowowi szerokie wsparcie wojskowe, humanitarne i dyplomatyczne.

Jednak od 2023 roku w stosunki te uderza szereg kontrowersji wokół ukraińskiego eksportu produktów rolnych, blokad granic ze strony polskich rolników i kierowców ciężarówek, a przede wszystkim trudnej historii obu narodów podczas II wojny światowej.

Wśród Polaków, którzy obecnie negatywnie oceniają stosunki, CBOS zapytało ich także, kto jest odpowiedzialny za tę sytuację. Zdecydowana większość, bo 65%, obwiniała przede wszystkim Ukrainę, tylko 4% stwierdziło, że jest to wina Polski, a 28% obarczało odpowiedzialnością obie strony.

W swoich cyklicznych badaniach prowadzonych od 1997 r. agencja pytała także Polaków, czy uważają, że pojednanie między Polakami i Ukraińcami jest możliwe, czy też nie. Na początku XXI wieku odsetek ten osiągnął rekordowy poziom 81%, a w 2023 r. nadal kształtował się na poziomie 78%. Teraz jednak spadł do najniższego w historii poziomu 53%.

Między Polską a Ukrainą od dawna istniały napięcia w związku z ich trudną, splatającą się historią, zwłaszcza w pierwszej połowie XX wieku.

Podczas drugiej wojny światowej ukraińscy nacjonaliści zabili około 100 000 polskich cywilów, głównie kobiet i dzieci, w ramach czystki etnicznej zwanej masakrą wołyńską.

Polska oficjalnie uznała ten epizod za ludobójstwo. Ukraina jednak odrzuca tę etykietę i wskazuje także na prześladowania Ukraińców zamieszkujących międzywojenne państwo polskie, a także na masakry Ukraińców dokonywane przez grupy polskie podczas II wojny światowej.

Napięcia te niedawno wzrosły po tym, jak Zełenski w maju tego roku zatwierdził wniosek o zmianę nazwy jednostki wojskowej na cześć „bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA)”, grupy, która przewodziła masakrze wołyńskiej, ale jest pozytywnie wspominana na Ukrainie ze względu na jej rolę w walce z narzuconymi przez Moskwę rządami sowieckimi.

Decyzja Zełenskiego skłoniła jego polskiego odpowiednika Karola Nawrockiego do pozbawienia prezydenta Ukrainy najwyższego honoru Polski. Chociaż od tego czasu napięcia nieco się uspokoiły, spór pozostaje nierozwiązany.

Jednak jeszcze przed wybuchem kryzysu dyplomatycznego sondaże wykazały coraz bardziej negatywne nastawienie Polski zarówno do Ukrainy, jak i Ukraińców, którzy stanowią zdecydowanie największą grupę imigrantów w kraju.

W opublikowanym w lutym corocznym badaniu postaw wobec różnych grup narodowościowych i etnicznych CBOS wykazał, że odsetek Polaków, którzy nie lubią Ukraińców, wzrósł rok do roku o pięć punktów procentowych, do 43%. Tylko 29% stwierdziło, że lubi Ukraińców.

W styczniu CBOS poinformował, że sprzeciw wobec przyjęcia ukraińskich uchodźców w Polsce osiągnął najwyższy w historii poziom. Sondaż przeprowadzony na Ukrainie w grudniu 2024 roku wykazał, że pozytywne nastroje wobec Polaków spadły o połowę w ciągu dwóch lat.

Tymczasem liczba zgłoszonych przestępstw z nienawiści wobec Ukraińców w Polsce wzrosła w pierwszej połowie 2026 r. o 30%, co obejmowało szereg głośnych incydentów.

Polski rząd obwinia prawicową i skrajnie prawicową opozycję za narastającą retorykę antyukraińską. W zeszłym miesiącu minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrii Sybiha wezwał „polskich polityków, aby zaprzestali nawoływania do nienawiści wobec Ukraińców”.

Z nowego badania CBOS wynika, że ​​postawy wobec stosunków z Ukrainą znacznie różnią się w zależności od przynależności politycznej.

Podczas gdy 35% zwolenników centrowej Koalicji Obywatelskiej (KO), głównej partii rządzącej w Polsce, negatywnie ocenia stosunki, odsetek ten wzrasta do 52% wśród wyborców narodowo-konserwatywnej opozycji Prawo i Sprawiedliwość (PiS) i 81% w przypadku skrajnie prawicowej Konfederacji (Konfederacja).

Wśród osób o negatywnej opinii 49% wyborców KO w równym stopniu obwiniało za zaistniałą sytuację Polskę i Ukrainę, a 10% obwiniało głównie Polskę. Natomiast 86% zwolenników Konfederacji i 82% zwolenników PiS zrzuciło odpowiedzialność na stronę ukraińską.

główny autor obrazu: Inka Kapturewska/Pexels

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.