Po wejściu w życie rozporządzenia rządu wydanego w maju wszystkie urzędy stanu cywilnego mogą już uznawać małżeństwa osób tej samej płci zawarte w innych krajach Unii Europejskiej. Decyzja ta jest odpowiedzią na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) nakazujące Polsce uznanie takich związków.
Wicepremier Krzysztof Gawkowski wyraził „wielką radość, że wreszcie w Polsce mamy prawo, które daje prawo do godności”. Pełnomocnik rządu ds. równości Katarzyna Kotula ostrzegła władze lokalne, że jeśli nie zastosują się do nowych zasad, złamią prawo.
Jednak burmistrz jednego z miast w konserwatywnym regionie zadeklarował już, że jego administracja nie będzie uznawać takich małżeństw. Jego zdaniem naruszałoby to polską konstytucję, która określa małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety.
Od jutra państwo będzie lepiej chroniona godność i prawa polskie.
Nowe wzory aktów zezwalają na transkrypcję aktów małżeństwa jednopłciowego z potwierdzeniem dla par. To koniec administracyjnej fikcji i ryzyko, z którą przez lata… pic.twitter.com/mRZYkEg9W4
— Krzysztof Gawkowski (@KGawkowski) 22 sierpnia 2026
Polskie prawo krajowe w dalszym ciągu nie pozwala na tworzenie związków osób tej samej płci w jakiejkolwiek formie. Jednak w ubiegłym roku TSUE nakazał uznanie małżeństw osób tej samej płci zawartych w innych państwach członkowskich UE. Następnie podobne orzeczenie wydał Naczelny Sąd Administracyjny (NSA).
Przeszkodą we wdrażaniu tych decyzji był fakt, że dotychczasowy polski rejestr stanu cywilnego dopuszczał możliwość wpisu wyłącznie małżeństw damsko-męskich. Jednak zgodnie z rozporządzeniem wydanym przez rząd w maju system pozwala obecnie na zawieranie małżeństw przez osoby tej samej płci lub osoby tej samej płci.
Jeszcze przed wejściem w życie tej ustawy w niedzielę niektóre polskie miasta, począwszy od Warszawy i Wrocławia, rozpoczęły już wpisywanie do swoich rejestrów małżeństw osób tej samej płci zawartych za granicą. Po prostu wymienili jednego z małżonków w sekcji „mężczyzna”, a drugiego jako „kobietę”, mimo że w przypadku jednego z nich nie było to dokładne.
Część władz lokalnych jednak nie zgodziła się na to, powołując się na art. 18 Konstytucji RP, który stanowi, że: „Małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety, a także rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo podlegają ochronie i opiece Rzeczypospolitej Polskiej”.
Na takie wątpliwości wyraził w zeszłym tygodniu burmistrz Zakopanego, miasta na południu Polski, ogłaszając, że jego administracja nie zamierza rozpoczynać uznawania zagranicznych małżeństw osób tej samej płci po wejściu w życie rozporządzenia.
„W Zakopanem takich transkrypcji nie będziemy wydawać” – powiedział Łukasz Filipowski, cytowany przez lokalny serwis informacyjny Nasze Miasto. Argumentował, że takie działanie „byłoby niezgodne z konstytucją” i dodał, że choć Zakopane jest „tolerancyjne”, to „promuje tradycyjny model rodziny… (jako) nasz fundament”.
Filipowski przywołał lipcowe orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego (TK), w którym uznano, że regulacje rządowe są sprzeczne z konstytucyjną definicją małżeństwa. Rząd uważa jednak, że TK jest ukonstytuowany nieprawidłowo i dlatego jego orzeczenia uważa za nieważne.
Trybunał Konstytucyjny orzekł, że nowa regulacja umożliwiająca rejestrację w Polsce zagranicznych aktów małżeństwa osób tej samej płci jest niezgodna z konstytucją.
Rząd twierdzi, że nie wykona orzeczeniahttps://t.co/xDAzLjcJQ4
W odpowiedzi na uwagi Filipowskiego Kotula powiedział nadawcy TVN, że urzędnicy odmawiający uznania zagranicznych małżeństw osób tej samej płci „będą łamać prawo”. Powiedziała, że osobiste poglądy urzędników nie mogą „przełożyć się na podejmowane przez nich działania (prawne)” i że rząd będzie monitorował sytuację.
Gawkowski, który podobnie jak Kotula jest czołową postacią Lewicy (Lewicy), młodszego członka polskiej koalicji rządzącej, przestrzegł także gminy przed wydawaniem odmów. Zauważył, że oprócz wyroku TSUE, polskie sądy wydały także nakazy uznawania zagranicznych małżeństw osób tej samej płci.
„W ostatecznym rozrachunku te samorządy przegrają (bajkę sądową), więc po co się ośmieszać? Nie szukajmy kruczków prawnych. Po prostu wprowadźmy w życie coś, co od lat robi się w innych, normalnych krajach” – Gawkowski powiedział Polsat News.
Jednak nawet po wpisaniu małżeństw osób tej samej płci do polskich rejestrów cywilnych pozostaje niepewność co do konsekwencji prawnych, jakie będzie to miało w praktyce, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że polskie prawo krajowe nie dopuszcza żadnej prawnie uznanej formy związków osób tej samej płci.
Eksperci prawni twierdzą, że wyjaśnienie sytuacji może zająć lata – i potencjalnie znacznie więcej wyzwań prawnych ze strony par tej samej płci.
Niezależnie od tego parlament na początku tego roku zatwierdził projekt ustawy zaproponowany przez koalicję rządzącą, który przyznałby parom tej samej płci w Polsce pewne prawa normalnie przysługujące małżeństwom. Ustawę zawetował jednak prezydent Karol Nawrocki, powiązany z prawicową opozycją.
Polska zaczęła uznawać zagraniczne małżeństwa osób tej samej płci. Jednak konsekwencje prawne dla takich par pozostają niejasne, zwłaszcza że polskie prawo nie dopuszcza żadnej formy związków osób tej samej płci
O zdanie pięciu ekspertów zapytaliśmy, co to będzie oznaczać w praktyce https://t.co/h2KHmW8sMI