Mężczyzna oskarżony w Polsce o obrazę prezydenta memem o Shreku

2026-07-03

Lokalny polityk w Polsce został oskarżony o znieważenie prezydenta – przestępstwo zagrożone karą do trzech lat więzienia – za udostępnienie w mediach społecznościowych zdjęcia, które według prokuratorów porównuje prezydenta Karola Nawrockiego do animowanego ogra Shreka.

Podejrzany w sprawie Wojciech Ślusarczyk zaprzecza jednak, jakoby jego post odnosił się do Nawrockiego. Twierdzi również, że w każdym razie porównanie do Shreka, który jest postacią pozytywną, nie byłoby obraźliwe.

Sprawa rozpoczęła się w sierpniu ubiegłego roku, kiedy Ślusarczyk, zasiadający w radzie powiatu radomskiego w centralnej Polsce i reprezentujący centroprawicowe Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL), udostępnił na swoim osobistym profilu na Facebooku mem (pokazany powyżej).

Obraz przedstawiał animowaną wersję żony Nawrockiego, Marty Nawrockiej, ubranej w styl historycznego monarchy. Zdjęcie było wówczas szeroko udostępniane w mediach społecznościowych przez zwolenników Nawrockiego.

Ale kiedy to opublikował, Ślusarczyk dodał pytanie „A gdzie jest Shrek?”, wyraźnie sugerując, że Nawrocka wygląda jak partnerka Shreka, księżniczka Fiona.

Lokalna gazeta, Gazeta Radomszczańskazauważył wówczas, że wpis Ślusarczyka wywołał kontrowersje i że wkrótce potem członek OdNowej, konserwatywnego stowarzyszenia politycznego, na którego czele stoi poseł PiS Marcin Ociepa, złożył zawiadomienie do prokuratury.

PSL jest członkiem koalicji rządzącej w Polsce, natomiast narodowo-konserwatywny PiS jest główną partią opozycji. Nawrocki jest powiązany z opozycją i został wybrany na prezydenta w zeszłym roku przy poparciu PiS.

W środę w tym tygodniu, Gazeta Radomszczańska poinformował, że w zeszłym miesiącu prokuratorzy postawili Ślusarczykowi zarzut znieważenia prezydenta.

Jak podała gazeta, decyzja została podjęta po zatrudnieniu przez prokuraturę biegłego w dziedzinie lingwistyki, za kwotę ponad 5 tysięcy złotych (1166 euro), „aby odpowiedział na pytanie, czy słowo „Shrek” można uznać za obrazę prezydenta”.

Ślusarczyk usłyszał dodatkowo zarzut karnego znieważenia Marty Nawrockiej (jako osoby fizycznej, a nie funkcjonariusza publicznego) przy użyciu środków masowego przekazu, co stanowi odrębne przestępstwo zagrożone karą do roku więzienia.

Następnie nadawca TVN poinformował, że Ślusarczykowi postawiono zarzuty, co oznacza, że ​​stanie przed sądem.

Przytoczyli akt oskarżenia, w którym stwierdzono, że podejrzany „umyślnie obraził się, zamieszczając treści, które w kontekście kwestionującej formy wypowiedzi połączonej z udostępnieniem grafiki zostały uznane za poniżające wartość Prezydenta RP i jego żony”.

Rozmawiam z Gazeta Radomszczańskaprawnik Ślusarczyka, Michał Spólnicki stwierdził, że zarzuty „nie mają merytorycznego uzasadnienia”, a post jego klienta „był skierowany do autorów wizerunku, a nie do Marty Nawrockiej czy Prezydenta Nawrockiego”.

W czwartek w mediach społecznościowych sam Ślusarczyk przekonywał, że tak czy inaczej Shrek jest postacią o pozytywnych cechach. „Naprawdę lubię Shreka. (Jest) miłym stworzeniem” – napisał radny.

Ślusarczyk zauważył, że wynajęty przez prokuraturę biegły językowy zdaje się się z nim zgadzać. W 72-stronicowej opinii stwierdziła, że ​​Shrek kojarzy się z „uczciwością, lojalnością, ukrytą wrażliwością, buntem i autentycznością” oraz „w polskich szkołach uczy tolerancji, akceptacji i krytycznego myślenia”.

Radny zakończył swój wpis pytaniem: „Czy polska prokuratura naprawdę nie ma nic lepszego do roboty, jak tylko zajmować się tego typu bzdurami?”

Zgodnie z art. 135 polskiego kodeksu karnego przestępstwem jest „publiczne znieważenie Prezydenta RP”, zagrożone karą pozbawienia wolności do lat trzech. W ostatnich latach na ustawę powoływano się wielokrotnie.

W czerwcu 2021 r. trzech licealistów zostało skazanych na prace społeczne za zniszczenie jednego z plakatów wyborczych ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudy i okrzyki „Pieprzyć Dudę” na imprezie.

W tym samym miesiącu pastor ewangelicki został uznany za winnego znieważenia prezydenta za nazwanie go m.in. „zdrajcą”, „tchórzem” i „agentem” działającym na rzecz „Moskwy i Berlina”. W 2020 roku na prace społeczne skazano mężczyznę za narysowanie penisa na jednym z plakatów wyborczych Dudy po pijanemu.

Jednak w 2023 roku Sąd Najwyższy orzekł, że znany pisarz Jakub Żulczyk nie ponosi winy za obrazę prezydenta za nazwanie Dudy „kretynem” w poście na Facebooku.

W Polsce obowiązuje szeroka gama tzw. „praw dotyczących zniewagi”. Niedozwolone jest także m.in. znieważanie narodu lub państwa polskiego (podlega karze do trzech lat więzienia), godła państwowego (do roku), a nawet pomników (prace społeczne), a także obraza uczuć religijnych (do dwóch lat).

Organizacje praw człowieka często krytykowały takie przepisy jako zagrożenie dla wolności słowa i ostrzegały, że można je wykorzystać do celów politycznych.

Rozmawiam z Gazeta Radomszczańska, Konrada Siemaszki z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka z siedzibą w Warszawie stwierdziła, że ​​sprawa przeciwko Ślusarczykowi jest „absurdalna”.

„Nie widzę w tej grafice w ogóle żadnej obrazy. Obraza to zachowanie wyrażające pogardę w obraźliwej formie, a tutaj nie widzę żadnego takiego zachowania. Nie wspominając już o kwestiach takich jak ochrona wolności słowa czy satyra” – stwierdziła. Siemaszko.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.