Trybunał podtrzymuje wniosek o zatrzymanie byłego ministra sprawiedliwości Polski, torując drogę do wniosku USA o ekstradycję

2026-07-02

Warszawski sąd odrzucił apelację Zbigniewa Ziobry, byłego ministra sprawiedliwości poszukiwanego pod wieloma zarzutami karnymi, od wniosku polskiej prokuratury o tymczasowe aresztowanie.

Decyzja, która jest już ostateczna, nie będzie od razu skutkować zatrzymaniem Ziobry, gdyż niedawno uciekł do Stanów Zjednoczonych. Otwiera to jednak drogę Polsce do zwrócenia się o jego ekstradycję.

Ziobro był ministrem sprawiedliwości w byłym narodowo-konserwatywnym rządzie Prawa i Sprawiedliwości (PiS) od 2015 do 2023 roku. W zeszłym roku prokuratorzy ogłosili, że chcą mu postawić zarzuty 26 przestępstw, w tym kierowania grupą przestępczą i wyrażania zgody na nielegalny zakup oprogramowania szpiegującego Pegasus.

W październiku parlament zatwierdził uchylenie immunitetu Ziobry przed ściganiem. Był już jednak na Węgrzech, których ówczesny premier Viktor Orbán jest sojusznikiem PiS. W grudniu Ziobro otrzymał od rządu węgierskiego azyl polityczny.

W lutym tego roku Sąd Okręgowy w Warszawie przychylił się do wniosku prokuratorów o umieszczenie Ziobry w areszcie tymczasowym. Decyzja ta była konieczna, aby władze mogły wydać wobec podejrzanego krajowe i europejskie nakazy aresztowania.

Prawnicy Ziobry złożyli jednak odwołanie od tej decyzji. W oczekiwaniu na rozpatrzenie tego apelu Orbán stracił władzę na Węgrzech, a w chwili zaprzysiężenia jego następcy Pétera Magyara Ziobro opuścił kraj i udał się do Stanów Zjednoczonych.

W poniedziałek warszawski sąd odrzucił zażalenie Ziobry i podtrzymał decyzję o wyrażeniu zgody na jego tymczasowe aresztowanie. Rzeczniczka Anna Ptaszek poinformowała, że ​​sąd uznał, że „najważniejsze zarzuty, dotyczące najpoważniejszych przestępstw, zostały uzasadnione”.

Dodała jednak, że „sąd na tym etapie nie orzeka o winie lub niewinności podejrzanego…(ale) jedynie ocenia, czy zgromadzony dotychczas przez prokuratora materiał dowodowy jest na tyle mocny i przekonujący, że uzasadnia zastosowanie tymczasowego aresztowania” – podaje prokuratura. Gazety Wyborczej codziennie.

Prokurator Piotr Woźniak, który prowadzi śledztwo w sprawie rzekomych nadużyć w zakresie funduszy ministerstwa sprawiedliwości, zauważył, że decyzja sądu pomoże w złożeniu wniosku o ekstradycję Ziobry. Choć nie jest to formalnie wymagane, bez niego „małe szanse na sukces” – stwierdził.

Ziobro natomiast twierdził, że orzeczenie sądu „zapadło jeszcze przed rozpoczęciem rozprawy” i „potwierdza polityczny charakter sprawy”. Powtórzył swoje wcześniejsze twierdzenia, że ​​cała sprawa przeciwko niemu jest aktem „politycznej zemsty” rządu Tuska.

Po ucieczce Ziobry do USA polski premier Donald Tusk skrytykował decyzję Waszyngtonu o przyznaniu mu wizy jako „skandaliczną”.

Następnie polska prokuratura ujawniła, że ​​Ziobro otrzymał wizę jako „członek mediów”. Po przybyciu do USA Ziobro ogłosił, że został korespondentem konserwatywnego polskiego nadawcy Republika.

Agencja informacyjna Reuters podała, na podstawie anonimowych źródeł, że zastępca sekretarza stanu USA Christopher Landau osobiście polecił urzędnikom Departamentu Stanu ułatwienie wizy dla Ziobry, który jego zdaniem był niesprawiedliwie ścigany.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział, że władze „zrobią wszystko, aby pan Ziobro stanął przed sądem w Polsce”. Zarówno on, jak i Tusk ostrzegali jednak, że postępowania ekstradycyjne w USA są długotrwałe, skomplikowane i często kończą się niepowodzeniem.

Będąc ministrem sprawiedliwości, Ziobro był pomysłodawcą szeregu kontrowersyjnych i kwestionowanych reform sądownictwa, które polskie i europejskie sądy wielokrotnie uznawały za naruszające prawo.

Po utracie władzy przez PiS w grudniu 2023 r. nowy, bardziej liberalny rząd Tuska rozpoczął serię śledztw w sprawie rzekomej korupcji i nadużyć władzy w poprzedniej administracji.

Jednak chociaż zarzuty postawiono kilku byłym urzędnikom PiS – w tym byłemu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu – żaden nie stanął jeszcze przed sądem.

Adam Guz / KPRM (w domenie publicznej)

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.