Polska podejmuje prawną próbę odzyskania rosyjskiego konsulatu, po tym jak Moskwa grozi „bolesnymi” konsekwencjami

2026-06-16

Polska podjęła działania prawne mające na celu odzyskanie w posiadanie budynku byłego konsulatu rosyjskiego w Gdańsku, który nakazał zamknąć w zeszłym roku. Rosja odmówiła opuszczenia nieruchomości, pozostawiając w niej jednego pracownika.

W odpowiedzi na nowy pozew Moskwa ostrzegła, że ​​zastosuje „bolesne środki odwetowe”, jeśli polskie władze podejmą działania przeciwko nieruchomości, do której, jak twierdzi Rosja, ma prawo dysponować.

W poniedziałek Wojciech Murawski z Prokuratora Generalnego RP, organu odpowiedzialnego za ochronę interesów prawnych państwa polskiego, potwierdził Fakt gazetę, że w piątek w zeszłym tygodniu złożyli pozew o wydanie budynku.

Powiedział, że Generalny Radca Prawny zbiera i analizuje dowody od czasu otrzymania wniosku o przygotowanie pozwu w dniu 26 stycznia, a także potwierdził, że budynek nadal nie został opuszczony.

W listopadzie minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski nakazał zamknięcie konsulatu i opuszczenie Polski przez wszystkich dyplomatów w odpowiedzi na sabotaż linii kolejowej w Polsce dokonany przez agentów działających w imieniu Rosji. Z podobnych powodów zamknięto już wcześniej inne konsulaty Moskwy w Polsce.

Rosja ewakuowała jednak w grudniu swoich dyplomatów z Gdańska, ale odmówiła wydania samego budynku, argumentując, że przysługuje jej prawo do nieruchomości wynikające z porozumienia zawartego wkrótce po drugiej wojnie światowej. Stwierdzono, że pozostawi tam jednego pracownika, który będzie „zapewniał nienaruszalność” budynku.

Władze Gdańska nazywają stanowisko Rosji „niezrozumiałym”, twierdząc, że dostępna dokumentacja nie potwierdza twierdzeń Moskwy. Według ksiąg wieczystych budynek stanowi własność Skarbu Państwa. W kwietniu Polska odcięła prąd i ogrzewanie w budynku.

W niedzielę, dwa dni po złożeniu pozwu przez Prokuratora Generalnego, rosyjski MSZ oświadczył, że stanowczo zareaguje na wszelkie działania wymierzone w rosyjskie placówki dyplomatyczne w Polsce.

„W przypadku jakichkolwiek ataków na rosyjskie nieruchomości w Polsce, w tym na budynek rosyjskiego konsulatu generalnego w Gdańsku, strona rosyjska będzie zmuszona zastosować dość bolesne środki odwetowe” – powiedział państwowej agencji informacyjnej RIA Nowosti Aleksiej Klimow, dyrektor wydziału konsularnego w MSZ Rosji.

W jego komentarzach powtórzono wcześniejsze uwagi rzeczniczki rosyjskiego MSZ Marii Zacharowej, która w grudniu stwierdziła, że ​​Polska powinna „dokładnie rozważyć wszystkie potencjalne konsekwencje, gdyby ktoś próbował podnieść rękę na rosyjską własność”.

Samorządy samorządowe w Gdańsku w zeszłym roku wszczęły postępowanie egzekucyjne mające na celu wykonanie wyroku sądu z marca 2025 roku, który nakazał Rosji spłatę długów za korzystanie z budynku. Współpracowali także z Ministerstwem Spraw Zagranicznych, aby potwierdzić te twierdzenia.

Gdańsk szacuje, że niezapłacone przez Rosję opłaty za użytkowanie budynku w latach 2013-2023 wyniosą około 5,5 mln zł (1,3 mln euro), a odsetki dodadzą kolejne 3 mln zł. Moskwa upiera się, że nie musi płacić, bo ma prawo do bezpłatnego korzystania z budynku.

Podobne działania władze miasta Warszawa podjęły wobec byłych rosyjskich obiektów dyplomatycznych. W 2022 r. zajęła dawną placówkę dyplomatyczną Rosji, do której roszczyła także Moskwa.

Warszawa początkowo liczyła na przekazanie budynku lokalnej społeczności ukraińskiej. Okazało się to jednak niewykonalne ze względu na zły stan obiektu. Zamiast tego zostanie przebudowany na mieszkania dla pracowników komunalnych.

W 2023 r. Warszawa przejęła kontrolę nad dawną szkołą dla dzieci rosyjskich dyplomatów po tym, jak Moskwa odmówiła jej przekazania pomimo postanowienia sądu. W 2022 roku Polskie Lasy Państwowe przejęły także nieruchomość okupowaną przez Rosję z powodu niezapłaconego czynszu i nieprzestrzegania nakazów eksmisji.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.