Lekarka postawiła zarzuty w Polsce po tym, jak na jej dawnej posesji znaleziono 34 ludzkie płody

2026-06-15

Lekarzowi postawiono zarzuty po tym, jak odkryto, że ponad 30 ludzkich płodów wraz ze sprzętem pochodzącym z badań medycznych zostało pochowanych na prywatnej posesji, która wcześniej do niej należała.

W środę ubiegłego tygodnia prokuratorzy zostali poinformowani o odkryciu odpadów medycznych w ogrodzie domu we wsi Lutoryż w południowo-wschodniej Polsce. Został znaleziony podczas prac budowlanych przez obecnych właścicieli nieruchomości, która wcześniej należała do patologa medycznego.

To spowodowało szeroko zakrojone przeszukanie okolicy, w którym wzięło udział kilkudziesięciu funkcjonariuszy policji, a także psy tropiące zwłoki i radar penetrujący ziemię.

W poniedziałek rano prokuratorzy ogłosili, że na terenie posiadłości zidentyfikowali pełne lub częściowe szczątki 34 płodów ludzkich. Jak podaje portal informacyjny Interia, na działce o powierzchni 500 m2 znaleziono także dziesiątki tysięcy szkiełek mikroskopowych i bloków parafinowych.

Odpady te najprawdopodobniej posłużyły zatrzymanej kobiecie do przeprowadzenia badań” – powiedział prokurator Krzysztof Ciechanowski.Odkryto także fragmenty dokumentacji. Część z nich uległa zniszczeniu, ponieważ została zakopana w ziemi.

W piątek lekarka, której nazwisko zgodnie z polskim prawem dotyczącym prywatności może brzmieć jedynie jako Magdalena H., została zatrzymana na przesłuchanie. Następnego dnia postawiono jej zarzuty profanacji szczątków ludzkich, niewłaściwego postępowania z odpadami oraz porzucania odpadów niebezpiecznych w niedozwolonym miejscu.

Jeśli sąd uzna ją za winną, może jej grozić do 12 lat więzienia.

Tak podała Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie Magdalena H., lat 57, niekarana, przyznała się do zakopywania płodów i ustaliła, skąd one pochodziły. Nie ustosunkowała się jednak jeszcze do stawianych jej zarzutów.

Nadawca Radia Eska na podstawie anonimowych źródeł podaje, że kobieta twierdzi, że w czasie pandemii Covid-19 wyniosła zwłoki ze szpitala w Rzeszowie, w którym pracowała, aby przeprowadzić na nich badania w domu.

Nie ustalono jeszcze tożsamości szczątków ludzkich, a badacze planują przeprowadzić analizę DNA płodów. Będą także starali się ustalić, czy przebywająca w areszcie Magdalena H. działała sama, czy też miała wspólników.

Sprawa wzbudziła szczególne zainteresowanie, ponieważ Polska, kraj głęboko katolicki, ma jedno z najsurowszych na świecie przepisów aborcyjnych. Ciechanowski powiedział jednak reporterom, że obecnie nie ma dowodów wskazujących na to, że lekarz brał udział w nielegalnych aborcjach – podaje Polska Agencja Prasowa (PAP).

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.