Przedstawiciele polskiej skrajnej prawicy świętują Dzień Rosji w ambasadzie rosyjskiej

2026-06-13

Dwie osoby powiązane z polskim przywódcą skrajnej prawicy Grzegorzem Braunem wzięły udział w obchodach Dnia Rosji w ambasadzie Rosji w Warszawie.

Wręczyli ambasadorowi Gieorgijowi Michnie list w imieniu partii Konfederacja Korony Polskiej (KKP) Brauna, w którym chwalili „ścieżkę rozwoju” Rosji, obwiniali Zachód i „siły globalistyczne” za wojnę na Ukrainie oraz wzywali do „normalizacji” stosunków polsko-rosyjskich.

Brauna, który toczy się obecnie w Warszawie proces w związku z atakiem w 2023 r. na żydowskie święto religijne w polskim parlamencie, obserwuje gwałtowny wzrost poparcia dla swojej partii KKP, odkąd w zeszłorocznych wyborach prezydenckich zajął niespodziewane czwarte miejsce z 6,3% głosów. KKP ma obecnie w sondażach około 8%.

Partia i jej lider znani są z retoryki antyżydowskiej, antyukraińskiej, anty-LGBT, antyunijnej i antyamerykańskiej, a także zajmowania stanowisk zbieżnych ze stanowiskiem Rosji. Sam Braun wzywał już wcześniej do „normalizacji stosunków polsko-rosyjskich”.

W piątek w tym tygodniu Rosja obchodziła swoje święto narodowe, upamiętniające rocznicę ogłoszenia przez Rosyjską Federacyjną Socjalistyczną Republikę Radziecką, wówczas jeszcze części Związku Radzieckiego, swojej suwerenności 12 czerwca 1990 r.

Na obchody Dnia Rosji w ambasadzie rosyjskiej w Warszawie przybyli m.in. Piotr Heszen, dyrektor klubu parlamentarnego KKP i Mateusz Piskorski, proponowany kandydat KKP w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Piskorski jest obecnie sądzony pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji.

W liście skierowanym w imieniu KKP do ambasadora Rosji Heszen pochwalił Rosję za rozwijanie „konserwatyzmu pod przewodnictwem silnego przywódcy” od upadku komunizmu. „Popieram ten kierunek rozwoju” – napisał.

Z kolei Polska „posunęła się za daleko” w próbie naśladowania Zachodu w okresie postkomunistycznego rozwoju – dodał Heszen, stwierdzając, że jego partia „pragnie normalizacji stosunków z naszym rosyjskim sąsiadem”.

Odnosząc się do wojny na Ukrainie, Heszen powiedział, że Zachód i „siły globalistyczne” odegrały „decydującą rolę… w powstaniu i utrwaleniu tego konfliktu”. Nie wspomniał o inwazji Rosji na Ukrainę ani nie potępił jej działań tam.

Tymczasem Piskorski napisał w mediach społecznościowych, że obecność Heszena w ambasadzie była „niezwykle ważny sygnał, że w polskim parlamencie są siły opowiadające się za cywilizacją, której częścią jest dialog”.

W rozmowie z portalem informacyjnym Interia Heszen potwierdził, że wizyta w ambasadzie „została uzgodniona z Grzegorzem Braunem i przez niego zalecona”.

W listopadzie ubiegłego roku Braun wraz z trzema kolegami z parlamentu KKP wspólnie skierowali listy do ministrów spraw zagranicznych Rosji i Polski Siergieja Ławrowa i Radosława Sikorskiego, wzywając do „deeskalacji i normalizacji w stosunkach polsko-rosyjskich”.

Dwa miesiące wcześniej Braun powtórzył propagandę Kremla, twierdząc, że wtargnięcie rosyjskich dronów w polską przestrzeń powietrzną zostało w rzeczywistości sfałszowane w ramach spisku z udziałem polskiego rządu, mającego na celu wciągnięcie kraju w wojnę na Ukrainie. To skłoniło Sikorskiego do nazwania Brauna „rosyjskim lokajem”.

W marcu tego roku Heszen zapytał w mediach społecznościowych: „Jak można nie kochać Putina?” po tym, jak prezydent Rosji wyraził sprzeciw wobec adopcji dzieci przez pary tej samej płci.

Biorąc pod uwagę utrzymujące się dobre wyniki KKP w sondażach, istnieje szansa, że ​​Braun po przyszłorocznych wyborach parlamentarnych może stać się potencjalnym królem, bez którego ani obecna centrowa koalicja rządząca, ani prawicowa opozycja nie będą w stanie stworzyć większości.

Zarówno koalicja rządząca, jak i główna partia opozycji, Prawo i Sprawiedliwość (PiS), wykluczyły jednak zaproszenie Brauna do rządu ze względu na jego radykalne poglądy i rosyjskie sympatie. Braunowi postawiono wiele zarzutów za rzekome przestępstwa, w tym negowanie Holokaustu, napaść i wandalizm.

Społeczeństwo polskie jako całość pozostaje silnie antyrosyjskie. Państwowa agencja badawcza CBOS ustaliła w tym roku, że 74% Polaków wyraża niechęć do Rosjan, co jest najwyższym wskaźnikiem wśród jakiejkolwiek grupy etnicznej lub narodowej, a 91% nie ufa Putinowi, co stanowi odsetek wyższy niż w przypadku jakiegokolwiek innego światowego przywódcy.

W ostatnich latach Rosja prowadziła przeciwko Polsce kampanię tzw. „wojny hybrydowej”, obejmującą sabotaż, podpalenia, dezinformację i cyberataki, a także ubiegłoroczne najazdy dronów.

Źródło obrazu głównego: Piotr Heszen/X

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.