Ministerstwo Spraw Zagranicznych Polski wykluczyło wysłanie samolotów wojskowych w celu ewakuacji obywateli Polski z Bliskiego Wschodu w związku z konsekwencjami amerykańskich i izraelskich ataków na Iran. Mówi się, że ludzie będą mogli wrócić, „gdy będzie to bezpieczne”.
W międzyczasie zalecił Polakom w regionie, aby „zachowali spokój i zadbali o swoje bezpieczeństwo”, a także uruchomił specjalną infolinię, której zadaniem jest udzielanie im informacji.
Uruchomiliśmy wstępne informacje informacyjne dla naszych.
📞 +48 22 523 88 80
Infolinia będzie dostępna w największych zakresach ustaleń konsularnych. udostępniony numer będzie czynny od 1 marca od godz. 17:00 do 22:00, w kolejne dni od godziny 8:00 do 22:00.… pic.twitter.com/HmrUfMmyYd
— Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP 🇵🇱 (@MSZ_RP) 1 marca 2026 r
Już 19 lutego premier Donald Tusk nawoływał Polaków w Iranie do natychmiastowego opuszczenia kraju w obliczu „bardzo, bardzo realnej możliwości konfliktu”.
24 lutego ambasada Polski w Tel Awiwie przestrzegła przed wyjazdami do Izraela, stwierdzając, że „sytuacja bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie jest niestabilna i może się pogorszyć”, co sprawi, że „loty powrotne będą niemożliwe lub utrudnione”.
W sobotę początek amerykańskich i izraelskich ataków na Iran, po którym nastąpił irański odwet, który obejmował ataki na cele w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Bahrajnie, Kuwejcie i Katarze, spowodował odwołanie lotów i zamknięcie przestrzeni powietrznej w dużej części regionu.
To spowodowało, że niektórzy polscy podróżnicy zostali pozostawieni samym sobie. W sobotę ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało, że jego internetowy system, w którym Polacy mogą rejestrować pobyt za granicą, zwany Odyseusz, pokazał ponad 200 Polaków w Izraelu, 40 w Libanie i pięciu w Iranie.
Jednak nie wszyscy podróżni rejestrują się w systemie, a doniesienia mediów wskazują, że w takich miejscach jak Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar także znaczna liczba Polaków została dotknięta wstrzymaniem lotów.
W poniedziałek rano wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki powiedział nadawcy TVN, że prawdopodobnie „kilka tysięcy” polskich obywateli „w szerszym regionie Bliskiego Wschodu, od krajów Zatoki Perskiej po Izrael, Liban i Jordanię”.
Ministerstwo potwierdziło, że nie ma doniesień o ofiarach Polaków w wyniku ataków wojskowych.
• ✅ Nie ma informacji o niebezpiecznych obywatelach 🇵🇱RP w bliskim zasięgu.
• ⚠️ W sytuacji najważniejszej jest zachowanie wolności i dbanie o własne bezpieczeństwo.
• 🚫 Ponawiamy apel: „nie jedź” NA Bliski Wschód i nie planj podróży PRZEZ dziesięć regionów do…— Rzecznik MSZ – Maciej Wewiór (@RzecznikMSZ) 1 marca 2026 r
W niedzielę minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że polskie siły powietrzne będą w stanie „natychmiast zrealizować” każdy wniosek MSZ o uruchomienie lotów ewakuacyjnych.
Jednak w dalszej części dnia rzecznik MSZ Maciej Wewiór powiedział, że Polska tego nie zrobi, podobnie jak inne kraje. Wysłanie samolotów w obszar konfliktu zbrojnego stwarzałoby poważne ryzyko – dodał.
„Kiedy skończy się wojna, kiedy przestaną latać rakiety i drony, kiedy będzie bezpiecznie, nasi obywatele wrócą do Polski” – dodał Wewiór, cytowany przez Polsat News.
Południowy sąsiad Polski, Czechy, liczył na wysłanie samolotów na Bliski Wschód w celu repatriacji swoich obywateli. Jednak w niedzielę premier Andrej Babiš potwierdził, że „ewakuacja powietrzna przez Zjednoczone Emiraty Arabskie, Oman i inne kraje Bliskiego Wschodu nie jest obecnie możliwa (ponieważ) przestrzeń powietrzna jest zamknięta”.
Jednak w poniedziałek Babiš ogłosił, że samoloty zostaną wysłane do Egiptu i Jordanii, a inny będzie próbował sprowadzić ludzi z Omanu, podaje Czeskie Radio.
Podle systému Drozd je v regionu, který ohrožuje konflikt na Blízkém východě, 6 700 Čechů, uvedl premier Andrej Babiš. ČR vypraví repatriační lety do Egypta i Ammánu, některé lety zajišťuje společnost Smartwings pro své klienty, dodal Babiš. pic.twitter.com/5YKfbK7ZHK
— ČT24 (@CT24zive) 2 marca 2026 r
Wewiór twierdzi, że polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i jego dyplomaci „robią wszystko, co w ich mocy, aby pomóc naszym obywatelom lokalnie”, ale zauważył, że w głównej mierze zadaniem biur podróży i linii lotniczych będzie zorganizowanie ich powrotu po ponownym otwarciu przestrzeni powietrznych.
Aby udzielić informacji osobom poszkodowanym, w niedzielę ministerstwo uruchomiło infolinię, z której można dzwonić +48 22 523 88 80 w godzinach 8:00-22:00 czasu polskiego. Poszczególne ambasady w dotkniętych krajach mają również całodobowe linie telefoniczne w sytuacjach awaryjnych.
MSZ przypomniało także Polakom o konieczności zarejestrowania się w System Odyseusz sprawi, że władze będą świadome swojej obecności w regionie i będą mogły zapewnić im informacje i wsparcie.
„Jak podnieść, od razu zarejestrowane się w systemie „Odyseusz”. – Nigdy wcześniej tego nie robiłam, ale to jest nauczanie na koniec, przez takie rzeczy, które nie są ignorowane. Od razu natychmiastowe informacje z ministerstwa Spraw Zagranicznych. Jesteśmy też w zrozumieniu zorem… https://t.co/pqMpMyGFHA
— Rzecznik MSZ – Maciej Wewiór (@RzecznikMSZ) 1 marca 2026 r
W oświadczeniu w sprawie wybuchu nowego konfliktu na Bliskim Wschodzie polski MSZ wezwał „wszystkie strony do zachowania powściągliwości, poszanowania prawa międzynarodowego i ochrony ludności cywilnej”.
Stwierdzono w nim także, że „społeczeństwo irańskie, niedawno mocno dotknięte represjami politycznymi w wyniku protestów, zasługuje na wolność, pokój, stabilność i dobrobyt”.
Tymczasem polski prezydent Karol Nawrocki, przeciwnik rządu i sojusznik Donalda Trumpa, napisał w poniedziałek rano, że „jego myśli i modlitwy są z” trzema żołnierzami USA, którzy zginęli dotychczas w konflikcie.
„Na naszych oczach groźny reżim irański – który uzbroił Rosję w jej agresji na Ukrainę i groził innym państwom na Bliskim Wschodzie – jest rozbijany” – napisał Nawrocki. „Nadchodzące dni będą czasem najważniejszych uchwał w tym regionie. Stoimy razem z naszymi sojusznikami!”
Stany Zjednoczone – sojusznik Rzeczypospolitej Polskiej – utracone dziś trzech swoich synów w przypadku odwetowego przeprowadzonego przez Iran. Kilku innych odniesionych substancji. Myślami i modlitwą jesteśmy z nimi oraz ich rodzinami.
Na naszych oczach upada groźny dowód…— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) 1 marca 2026 r