Polska wyklucza ewakuację obywateli z Bliskiego Wschodu, ale uruchamia infolinię

2026-03-03

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Polski wykluczyło wysłanie samolotów wojskowych w celu ewakuacji obywateli Polski z Bliskiego Wschodu w związku z konsekwencjami amerykańskich i izraelskich ataków na Iran. Mówi się, że ludzie będą mogli wrócić, „gdy będzie to bezpieczne”.

W międzyczasie zalecił Polakom w regionie, aby „zachowali spokój i zadbali o swoje bezpieczeństwo”, a także uruchomił specjalną infolinię, której zadaniem jest udzielanie im informacji.

Już 19 lutego premier Donald Tusk nawoływał Polaków w Iranie do natychmiastowego opuszczenia kraju w obliczu „bardzo, bardzo realnej możliwości konfliktu”.

24 lutego ambasada Polski w Tel Awiwie przestrzegła przed wyjazdami do Izraela, stwierdzając, że „sytuacja bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie jest niestabilna i może się pogorszyć”, co sprawi, że „loty powrotne będą niemożliwe lub utrudnione”.

W sobotę początek amerykańskich i izraelskich ataków na Iran, po którym nastąpił irański odwet, który obejmował ataki na cele w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Bahrajnie, Kuwejcie i Katarze, spowodował odwołanie lotów i zamknięcie przestrzeni powietrznej w dużej części regionu.

To spowodowało, że niektórzy polscy podróżnicy zostali pozostawieni samym sobie. W sobotę ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało, że jego internetowy system, w którym Polacy mogą rejestrować pobyt za granicą, zwany Odyseusz, pokazał ponad 200 Polaków w Izraelu, 40 w Libanie i pięciu w Iranie.

Jednak nie wszyscy podróżni rejestrują się w systemie, a doniesienia mediów wskazują, że w takich miejscach jak Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar także znaczna liczba Polaków została dotknięta wstrzymaniem lotów.

W poniedziałek rano wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki powiedział nadawcy TVN, że prawdopodobnie „kilka tysięcy” polskich obywateli „w szerszym regionie Bliskiego Wschodu, od krajów Zatoki Perskiej po Izrael, Liban i Jordanię”.

Ministerstwo potwierdziło, że nie ma doniesień o ofiarach Polaków w wyniku ataków wojskowych.

W niedzielę minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że polskie siły powietrzne będą w stanie „natychmiast zrealizować” każdy wniosek MSZ o uruchomienie lotów ewakuacyjnych.

Jednak w dalszej części dnia rzecznik MSZ Maciej Wewiór powiedział, że Polska tego nie zrobi, podobnie jak inne kraje. Wysłanie samolotów w obszar konfliktu zbrojnego stwarzałoby poważne ryzyko – dodał.

„Kiedy skończy się wojna, kiedy przestaną latać rakiety i drony, kiedy będzie bezpiecznie, nasi obywatele wrócą do Polski” – dodał Wewiór, cytowany przez Polsat News.

Południowy sąsiad Polski, Czechy, liczył na wysłanie samolotów na Bliski Wschód w celu repatriacji swoich obywateli. Jednak w niedzielę premier Andrej Babiš potwierdził, że „ewakuacja powietrzna przez Zjednoczone Emiraty Arabskie, Oman i inne kraje Bliskiego Wschodu nie jest obecnie możliwa (ponieważ) przestrzeń powietrzna jest zamknięta”.

Jednak w poniedziałek Babiš ogłosił, że samoloty zostaną wysłane do Egiptu i Jordanii, a inny będzie próbował sprowadzić ludzi z Omanu, podaje Czeskie Radio.

Wewiór twierdzi, że polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i jego dyplomaci „robią wszystko, co w ich mocy, aby pomóc naszym obywatelom lokalnie”, ale zauważył, że w głównej mierze zadaniem biur podróży i linii lotniczych będzie zorganizowanie ich powrotu po ponownym otwarciu przestrzeni powietrznych.

Aby udzielić informacji osobom poszkodowanym, w niedzielę ministerstwo uruchomiło infolinię, z której można dzwonić +48 22 523 88 80 w godzinach 8:00-22:00 czasu polskiego. Poszczególne ambasady w dotkniętych krajach mają również całodobowe linie telefoniczne w sytuacjach awaryjnych.

MSZ przypomniało także Polakom o konieczności zarejestrowania się w System Odyseusz sprawi, że władze będą świadome swojej obecności w regionie i będą mogły zapewnić im informacje i wsparcie.

W oświadczeniu w sprawie wybuchu nowego konfliktu na Bliskim Wschodzie polski MSZ wezwał „wszystkie strony do zachowania powściągliwości, poszanowania prawa międzynarodowego i ochrony ludności cywilnej”.

Stwierdzono w nim także, że „społeczeństwo irańskie, niedawno mocno dotknięte represjami politycznymi w wyniku protestów, zasługuje na wolność, pokój, stabilność i dobrobyt”.

Tymczasem polski prezydent Karol Nawrocki, przeciwnik rządu i sojusznik Donalda Trumpa, napisał w poniedziałek rano, że „jego myśli i modlitwy są z” trzema żołnierzami USA, którzy zginęli dotychczas w konflikcie.

„Na naszych oczach groźny reżim irański – który uzbroił Rosję w jej agresji na Ukrainę i groził innym państwom na Bliskim Wschodzie – jest rozbijany” – napisał Nawrocki. „Nadchodzące dni będą czasem najważniejszych uchwał w tym regionie. Stoimy razem z naszymi sojusznikami!”

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.