Polscy nacjonaliści zorganizowali protest przed centrum islamskim w Krakowie, drugim co do wielkości mieście w Polsce. Demonstracja jest następstwem narastającej kampanii przeciwko centrum, które stara się wyjść naprzeciw potrzebom rosnącej społeczności muzułmańskiej w Krakowie.
W odpowiedzi urzędnik miejski odpowiedzialny za politykę równości w Krakowie skrytykował tych, którzy „sztucznie podsycają strach”, a samo centrum islamskie potępiło „bezprawne groźby i próby prowokacji skierowane pod adresem naszej społeczności”.
Organizatorem protestu przed centrum był Ruch Narodowy, będący częścią zasiadającego w polskim parlamencie skrajnie prawicowego ugrupowania Konfederacja (Konfederacja).
„Nie zgadzamy się na szerzenie religii muzułmańskiej w Polsce” – napisał w poście reklamującym demonstrację lider Ruchu Narodowego w Krakowie Piotr Bartosz. „Polska jest krajem europejskim i chrześcijańskim”.
Swoje poparcie dla protestu wyraził także poseł Konfederacji i wiceprzewodniczący Ruchu Narodowego Witold Tumanowicz. „To (centrum) jest przykładem celowej islamizacji Polski” – stwierdził w przesłaniu parlamentu. „Czas powiedzieć dość”.
W poniedziałkowy wieczór przed centrum zgromadziło się około 200 osób, trzymając transparenty z napisami: „Nie chcemy tu meczetów. To nie nasza kultura” i „Brońmy Europę”. Niektórzy mieli na sobie kurtki z logo Ruchu Obrony Granicznej (ROG) Roberta Bąkiewicza, działacza nacjonalistycznego, który przewodził protestom antyimigracyjnym.
Centrum islamskie prowadzone jest przez Fundację Al-Fajr, która opisuje siebie jako „fundację islamską i kulturalną z siedzibą w Krakowie, powołaną, aby służyć, wspierać i wzmacniać pozycję społeczności muzułmańskiej w Krakowie i całej Polsce”.
Na początku tego roku o fundacji zrobiło się głośno, gdy rozpoczęła zbiórkę pieniędzy na budowę nowego centrum kulturalnego w Krakowie, które miało służyć modlitwie, edukacji i wsparciu społecznemu. Ostrzegł, że dwie obecne lokalizacje wykorzystywane przez społeczność muzułmańską miasta „są wyczerpane do granic możliwości”.
Jednak gazeta Gazety Krakowskiej Zauważa, że wbrew twierdzeniom części lokalnych mieszkańców, mediów i ugrupowań nacjonalistycznych teren fundacji nie jest meczetem. Nie mają na przykład minaretów ani publicznych wezwań do modlitwy pięć razy dziennie.
Grupa islamska chce założyć w Krakowie nowy ośrodek modlitewny dla rosnącej lokalnej społeczności muzułmańskiej
Pomysł wzbudził zaniepokojenie części lokalnych mieszkańców i protesty ugrupowań prawicowych, które twierdzą, że Polska powinna unikać „błędów Europy Zachodniej” https://t.co/ClCwusyhhp
Niemniej jednak w ostatnich tygodniach działacze nacjonalistyczni argumentowali, że fundacja potajemnie prowadzi meczet. Wiele osób udostępniło w mediach społecznościowych filmy pokazujące odbywające się tam modlitwy.
„Nielegalny meczet w Krakowie nadal działa. Mieszkańcy osiedla Podwawelskiego zostali oszukani!” – napisał Ruch Narodowy na Facebooku. „Chociaż powiedziano nam, że jest to ośrodek kulturalny i że zawsze możemy wejść, okazało się to nieprawdą”.
W oświadczeniu wydanym w sobotę przed dzisiejszym protestem Fundacja Al-Fajr potępiła „fałszywe informacje i nasilające się akty wrogości skierowane przeciwko naszej działalności”.
Zauważył, że od samego początku jasno dał do zrozumienia, że jego obiekty będą pełnić „funkcje religijne” i stwierdził, że przestrzega wszystkich odpowiednich przepisów – w przeciwieństwie do tych, którzy „bezprawnie nagrywają osoby odwiedzające nasze obiekty bez ich zgody” i kierują „bezprawne groźby… pod adresem naszej społeczności”.
Tymczasem pełnomocnik miasta Krakowa ds. równości Ewelina Pytel również skrytykowała tych, którzy jej zdaniem „próbują sztucznie podsycać strach i wszczynać konflikty”, podsycając strach przed islamskim centrum.
Zaznaczyła, że Kraków jest domem dla ludzi wielu wyznań, a ich prawo do praktykowania religii jest zapisane w konstytucji. Chcąc załagodzić napięcie, Pytel zapowiedział zorganizowanie otwartego spotkania mieszkańców z przedstawicielami społeczności muzułmańskiej.
W ciągu ostatniej dekady Polska doświadczyła bezprecedensowego poziomu imigracji. Chociaż zdecydowana większość nowo przybyłych pochodzi z Ukrainy i Białorusi, rośnie także liczba przybyszów z Azji i Bliskiego Wschodu.
W rozmowie z Radiem Kraków Karol Wilczyński, pracownik naukowy Ośrodka Studiów Migracyjnych UJ, szacuje, że w Krakowie żyje obecnie od 3 do 5 tysięcy muzułmanów, ale tylko około 300–400 z nich regularnie praktykuje swoją religię.
Agata S. Nalborczyk, badaczka z Wydziału Kultur Azjatyckich i Afrykańskich Uniwersytetu Warszawskiego, powiedziała niedawno Polskiej Agencji Prasowej (PAP), że w Polsce może mieszkać od 40 000 do 76 000 muzułmanów, co stanowi 0,1–0,2% populacji.
Cudzoziemcy stanowią obecnie prawie 15% mieszkańców Warszawy, podczas gdy we Wrocławiu, trzecim co do wielkości mieście Polski, ten odsetek sięgnął 20%.
Z nowych danych @StatPoland wynika, że w Polsce przebywa obecnie 2,3 mln obcokrajowców, z czego 73% to Ukraińcy https://t.co/kUJ8ljRwzt