Związany z prawicową opozycją prezydent Karol Nawrocki zawetował rządowy projekt ustawy, który pozwalałby osobom niebędącym w związku małżeńskim, w tym parom tej samej płci, podpisać umowę przyznającą im określone prawa.
Proponowana ustawa oznaczałaby, że po raz pierwszy w prawie krajowym Polska uznała związki osób tej samej płci. Nawrocki argumentował jednak, że takie posunięcie zagroziłoby instytucji małżeństwa zapisanej w konstytucji.
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) 17 lipca 2026 r
Przedmiotowe rozwiązania zostały zatwierdzone przez obie izby parlamentu w maju i czerwcu przy wsparciu rządzącej koalicji premiera Donalda Tuska, składającej się z przedstawicieli lewicy i centroprawicy.
Proponowana ustawa umożliwiłaby parom, zarówno tej samej, jak i przeciwnej płci, zawarcie nowego rodzaju umowy, podpisanej przed notariuszem, a następnie złożonej w urzędzie stanu cywilnego.
Przyznałaby im część praw przysługujących małżonkom, m.in. wspólny majątek i rozliczenia podatkowe, dostęp do informacji medycznych partnera, zwolnienie z podatku od spadków i darowizn oraz prawo do decydowania o pochówku partnera w przypadku jego śmierci.
Jednak dwie główne partie opozycyjne – narodowokonserwatywne Prawo i Sprawiedliwość (PiS) oraz skrajnie prawicowa Konfederacja (Konfederacja) – głosowały przeciw ustawie, a sam Nawrocki dał jasno do zrozumienia, że zamierza ją zawetować.
Większość rządu w parlamencie zatwierdziła projekt ustawy, który przyznałby partnerom tej samej płci część praw przysługujących parom małżeńskim.
Jednak powiązany z prawicową opozycją prezydent Nawrocki dał jasno do zrozumienia, że zawetuje ustawę https://t.co/hx8viUN6QH
W piątek rano prezydent potwierdził, że nie podpisze dwóch przyjętych przez parlament ustaw wprowadzających nowy system.
Stwierdził, że wprowadzone środki skutecznie „wprowadzą związki partnerskie tylnymi drzwiami” i że takie związki „mają na celu zastąpienie lub zastąpienie instytucji małżeństwa”.
„Jako strażnik konstytucji nie mogę zaakceptować rozwiązania, które prowadziłoby do utraty szczególnego statusu małżeństwa, określonego w art. 18 konstytucji, jako związku kobiety i mężczyzny, znajdującego się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej” – dodał.
Nawrocki argumentował także, że proponowane rozwiązania są sprzeczne z zasadami sprawiedliwości społecznej, gdyż przyznawałyby takim parom część przywilejów małżeńskich, ale bez wszystkich tych samych obowiązków. Zauważył także, że proponowany nowy rodzaj umowy można rozwiązać znacznie łatwiej niż małżeństwo.
„Małżeństwo, które najlepiej zapewnia stabilność rodziny, nie może stać się jedną z wielu równie ważnych opcji oferowanych przez administrację państwową” – zadeklarował prezydent. „Rodzina jest wspólnotą niezbędną dla przetrwania narodu”.
Nawrocki dodał jednak, że jak już wcześniej mówił, pozostaje otwarty na ustawodawstwo, które przyznałoby bliskim uprawnienia w zakresie opieki zdrowotnej i różnych kwestii administracyjnych. Ale tylko wtedy, gdy „nie stworzy alternatywy dla małżeństwa” lub „wprowadzi zmiany ideologiczne w prawie rodzinnym”.
Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby obowiązującą w ramach umowy o wspólnym pożyciu. Tym samym obrócił się do dwóch milionów osób żyjących obecnie w związkach nieformalnych. Słowa „Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy” trafiły właśnie do kosza.… pic.twitter.com/MssrnyxWjA
— Katarzyna Kotula (@KotulaKat) 17 lipca 2026
Decyzję Nawrockiego potępiła pełnomocnik rządu ds. równości Katarzyna Kotula, która stwierdziła, że prezydent „odwrócił się plecami do dwóch milionów ludzi żyjących dziś w nieformalnych związkach”.
Zapewniła jednak, że „weto prezydenta nie zatrzyma zmian społecznych” i że jeśli taka zmiana „nie może przejść przez drzwi, to (przejdzie) przez okno”.
Kotula zauważył, że Polska zaczęła już prawnie uznawać małżeństwa osób tej samej płci zawierane w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej, po nakazał to Europejski Trybunał Sprawiedliwości. Chociaż „nie wszystkie świadczenia są jeszcze dostępne” dla takich par, „zamierzam zapewnić to” – dodała.
Rzecznik rządu Adam Szłapka skrytykował także Nawrockiego za zawetowanie rozwiązań, które wielu Polakom „uprościłyby życie, zwiększyły bezpieczeństwo i chroniły wolność”.
Polska zaczęła uznawać zagraniczne małżeństwa osób tej samej płci. Jednak konsekwencje prawne dla takich par pozostają niejasne, zwłaszcza że polskie prawo nie dopuszcza żadnej formy związków osób tej samej płci
O zdanie pięciu ekspertów zapytaliśmy, co to będzie oznaczać w praktyce https://t.co/h2KHmW8sMI
Jednak zdolność i chęć rządu do wzmacniania praw LGBT+ nawet bez ustaw, które Nawrocki może zawetować, ograniczają wewnętrzne spory w tej kwestii.
Choć Lewica (Lewica), z której wywodzi się Kotula, oraz centrowa Koalicja Obywatelska (KO) Tuska generalnie opowiadają się za takimi posunięciami, spotykają się one z oporem ze strony bardziej konserwatywnych elementów koalicji, w szczególności centroprawicowego Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL).
Środki zawetowane obecnie przez Nawrockiego były już kompromisem w rządzie, a wcześniejsze plany wprowadzenia związków partnerskich osób tej samej płci złagodzono i zamiast tego po prostu umożliwiono parom tej samej płci podpisanie umowy przyznającej im określone prawa.
Badania opinii publicznej pokazują jednak, że samo polskie społeczeństwo opowiada się za uznaniem związków osób tej samej płci. Państwowa agencja badawcza CBOS w zeszłym roku odnotowała najwyższy w historii poziom poparcia dla wprowadzenia związków partnerskich – opowiedziało się o tym 62% Polaków.
Państwowa agencja badawcza @CBOS_Info odnotowała najwyższy w historii poziom poparcia w Polsce dla wprowadzenia związków partnerskich osób tej samej płci.
Ponad 62% jest obecnie za, w porównaniu z 52% w zeszłym roku i zaledwie 25% w 2011 r., kiedy zadano to pytanie po raz pierwszy https://t.co/Y9ydpbwsoU