Przywódcy polscy i żydowscy, a także dyplomaci z różnych krajów wzięli dziś udział w obchodach 85. rocznicy pogromu w Jedwabnem, w którym setki Żydów zostało zamordowanych przez swoich polskich sąsiadów pod okiem nazistowsko-niemieckich okupantów.
Wydarzenia spotkały się z protestem działaczy nacjonalistycznych – na czele z wybitnym przywódcą skrajnej prawicy Grzegorzem Braunem – którzy wywiesili transparent nazywający oficjalne ustalenia dotyczące pogromu „żydowskimi kłamstwami”. Twierdzą, że Polaków fałszywie oskarża się o zbrodnie nazistowsko-niemieckie.
W 85. rocznicę zbrodni w Jedwabnem składamy hołd wszystkim jej ofiarom – żydowskim obywatelom Polski z Jedwabnego, zamordowanym przez grupę Polaków. Okoliczności tej zbrodni zostały zbadane w śledztwie prowadzonym przez prokuratorów z… pic.twitter.com/WsCAvDlSnk
— Ministerstwo Spraw Zagranicznych 🇵🇱 (@PolandMFA) 10 lipca 2026
W dzisiejszych oficjalnych obchodach uczestniczyli marszałkowie obu izb polskiego parlamentu Włodzimierz Czarzasty z Sejmu i Małgorzata Kidawa-Błońska z Senatu, a także przedstawiciel prezydenta Karola Nawrockiego Wojciech Kolarski, który złożył wieniec.
Obecni byli także członkowie polskiej społeczności żydowskiej, w tym naczelny rabin Michael Schudrich, a także dyplomaci z różnych krajów, w tym ambasadorowie Izraela Yaakov Finkelstein, Wielkiej Brytanii Melinda Simmons i Rwandy Anastase Shyaka.
„To dla nas okazja, aby wspólnie opłakiwać i wspominać” – powiedział Schudrich, cytowany przez portal informacyjny Onet. „Kiedy będziemy pamiętać, jest szansa, że będziemy mogli zbudować lepszy świat dla naszych dzieci i wnuków”.
Dziś rano stałem w Jedwabnem i złożyłem wieniec w imieniu Yad Vashem ku pamięci setek żydowskich mężczyzn, kobiet i dzieci zamordowanych tutaj 85 lat temu. Pamięć o nich zobowiązuje nas wszystkich do uczciwego skonfrontowania się z przeszłością i zachowania prawdy historycznej. https://t.co/7PsZTV1SDn pic.twitter.com/jCpYPdHxpm
— Dani Dayan (@AmbDaniDayan) 10 lipca 2026 r
W przemówieniu przed uroczystościami ambasador USA w Polsce Thomas Rose powiedział, że „setki polskich Żydów zostali zamordowani przez swoich rodaków” w Jedwabnem. Dodał jednak, że „Jedwabne było wyjątkiem, a nie regułą w okupowanej Polsce”, gdzie „ryzykowały tysiące Polaków, i często oddawali swoje życie, aby pomóc polskim Żydom”.
Jego przesłaniem podzielił się minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski, który stwierdził, że „naszym obowiązkiem wobec ofiar z przeszłości jest dopilnowanie, aby okrucieństwa nigdy więcej się nie powtórzyły”.
Odnotowując, że jutro w Polsce przypadać będzie także rocznica rzezi wołyńskiej, w której ukraińscy nacjonaliści podczas II wojny światowej zamordowali około 100 000 polskich cywilów, Sikorski wezwał „każdy naród (do) rachunku sumienia, aby zbrodnie z przeszłości nigdy się nie powtórzyły”.
Polska jest obecnie uwikłana w spór dyplomatyczny z Ukrainą po tym, jak prezydent Wołodymyr Zełenski nadał jednostce wojskowej imię grupy, która przewodziła masakrze wołyńskiej. Polska uznała ten epizod za ludobójstwo, ale Ukraina stanowczo odrzuca tę etykietę.
Dziś rocznica mordu w Jedwabnem, jutro krwawej niedzieli podczas Rzezi Wołyńskiej.
Niech każdy naród podejmie swój rachunek sumienia tak, aby zbrodnia przeszłości nigdy się nie wydarzyła. https://t.co/SzEXkWGWwD— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) 10 lipca 2026
Pogrom w Jedwabnem miał miejsce 10 lipca 1941 r., kiedy Polska znajdowała się pod brutalną okupacją hitlerowsko-niemiecką. Choć dokładna liczba ofiar śmiertelnych nie jest znana, zginęło co najmniej 340 Żydów, a większość z nich spłonęła żywcem po zapędzeniu do zamkniętej stodoły, która następnie została celowo podpalona.
Oficjalne ustalenia Państwowego Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) wykazały, że bezpośrednimi sprawcami masakry byli mieszkający w okolicy etniczni Polacy. Ale IPN doszedł też do wniosku, że szersza odpowiedzialność za zbrodnię spoczywa na niemieckich okupantach.
W 2001 roku ówczesny prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski przeprosił za pogrom, mówiąc, że „Nie można być dumnym z wielkości polskiej historii, nie czując jednocześnie bólu i wstydu z powodu zła, jakie Polacy wyrządzili innym”.
Jednak wielu w Polsce – szczególnie na prawicy – kwestionuje ustalenia IPN, twierdząc, że pogrom był w całości dziełem Niemców i twierdząc, że tragedia została wykorzystana do prób fałszywego zrzucenia winy na Polaków za zbrodnie Holokaustu.
W rezultacie upamiętnienia pogromu często protestują grupy skrajnie prawicowe, w tym zwolennicy Brauna. W tym roku jego partia Konfederacja Korony Polskiej (KKP) postawiła duży transparent z napisem „Dość żydowskich kłamstw. Niemcy popełnili zbrodnię w Jedwabnem”.
Braun, który w zeszłorocznych wyborach prezydenckich zajął czwarte miejsce, jest obecnie sądzony za atak na żydowskie uroczystości religijne w parlamencie. Prokuratorzy chcą mu także postawić zarzuty zaprzeczania Holokaustowi za nazwanie komór gazowych w Auschwitz „fałszywymi”.
W Jedwabnem uroczyste odsłonięcie tablicy pamiątkowej w Jedwabnem pic.twitter.com/GKsAaiYO97
— Marek Skalski (@marek_skalski1) 10 lipca 2026
Przemawiając dziś w Jedwabnem, Braun nazwał Schudricha, naczelnego rabina, „oszustem”, którego należy ścigać, więzić i aresztować, a po odbyciu kary wydalić z Polski – relacjonuje Gazety Wyborczej codziennie.
Odsłonił tablicę i krzyż pamiątkowy poświęcony „duszom prześladowanych, mordowanych, więzionych, torturowanych i deportowanych z tych terenów w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu (którzy byli) ofiarami dwóch zbrodniczych reżimów totalitarnych: niemieckiego nazizmu i rosyjsko-żydowskiego sowietyzmu”.
Na proteście obecne były także inne ugrupowania skrajnie prawicowe, w tym przedstawiciele Ruchu Obrony Pogranicza (ROG) pod przywództwem Roberta Bąkiewicza, wybitnego przywódcy nacjonalistycznego blisko powiązanego z narodowo-konserwatywną partią Prawo i Sprawiedliwość (PiS), główną polską partią opozycyjną.
„Jedwabne to miejsce kojarzone z kłamstwem, oskarżeniami wobec Polaków (o) rzekomym polskim antysemityzmem” – stwierdził Bąkiewicz. „Jesteśmy tu, aby walczyć o prawdę, o pamięć, o godność naszych przodków, ale także o godność tu zamordowanych, tych Żydów, którzy stali się narzędziem antypolskiej polityki”.
Jesteśmy dziś w Jedwabnem – w imię prawdy, pamięci i sprawiedliwości.
Nie ma zgody na kłamliwą skutki na grobach i spowodowanie tragedii do oskarżenia narodu polskiego o zbrodnie niemieckie okupanta.
Ofiarom należy się modlić.
Polakom należy się prawda. 🇵🇱 pic.twitter.com/bBKPT8x16J
— Robert Bąkiewicz (@RBakiewicz) 10 lipca 2026 r