Ministrowie spraw zagranicznych Polski i Białorusi spotkali się po raz pierwszy od dekady, gdy obie strony dały do zrozumienia, że są otwarte na rozmrożenie dawno zamrożonych stosunków.
W ostatnich latach oba kraje regularnie ścierały się ze sobą, zwłaszcza w związku z sojuszem Mińska z Moskwą, kryzysem migracyjnym wywołanym przez Białoruś na polskiej granicy oraz prześladowaniami mniejszości polskiej na Białorusi. Tymczasem Warszawa wspierała białoruską opozycję demokratyczną.
Jednak we wtorek tego tygodnia minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski potwierdził reporterom, że spotkał się ze swoim białoruskim odpowiednikiem Maksymem Ryżenkowem na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku. Sikorski powiedział, że inicjatywa wyszła ze strony białoruskiej.
Przełom w relacjach z Białorusią? Sikorski potwierdzenie „spotkanie zapoznawcze” https://t.co/uDUPM9CiHo #swiat #radoslawsikorski #bialorus #aleksanderlukaszenko #msz #andrzejpoczobut
— Onet Wiadomości (@OnetWiadomosci) 23 września 2026
„Kiedy sąsiad chce odmrozić i poprawić stosunki, Polska jako pierwsza dochodzi do porozumienia” – powiedział Sikorski, cytowany przez nadawcę RMF.
„To pierwsze, wstępne spotkanie, ale odbywają się też spotkania z innymi ministerstwami i na innych szczeblach” – dodał, zaznaczając, że Polska także „wkrótce otworzy nowy budynek ambasady w Mińsku”.
Na pytanie, jakie tematy zostały poruszone, Sikorski odpowiedział, że obejmowały one sytuację graniczną i bezpieczeństwo regionalne. Zapytany, czy wnioskował, aby Białoruś nie pozwoliła Rosji na latanie dronami i rakietami przez swoje terytorium, odpowiedział, że było to omawiane „między innymi”.
Ostatnie znane spotkanie ministrów spraw zagranicznych Polski i Białorusi miało miejsce w październiku 2016 r., kiedy białoruski Władimir Makei odwiedził Witolda Waszczykowskiego w Warszawie.
Sikorski powiedział, że spotkanie w tym tygodniu z Ryżenkowem było możliwe, ponieważ sytuacja na wspólnej granicy, gdzie Białoruś od 2021 r. zachęca i pomaga dziesiątkom tysięcy migrantów, głównie z Azji i Afryki, w przedostawaniu się do Polski – jest obecnie „bardziej normalizowana”.
Polska zainstalowała fizyczne i elektroniczne bariery wzdłuż granicy, wysłała tysiące uzbrojonych funkcjonariuszy do jej pilnowania oraz zakazała składania wniosków o azyl przez migrantów przekraczających nielegalnie. W wyniku tych działań liczba prób przekroczenia granicy drastycznie spadła w tym roku.
Sikorski zauważył także, że stosunki poprawiły niedawne decyzje Białorusi o uwolnieniu więźniów politycznych, w tym Polaków. Najważniejszym z nich jest Andrzej Poczobut, przywódca Polonii na Białorusi, od pięciu lat więziony na podstawie sfingowanych zarzutów.
Liczba prób nielegalnego przedostania się migrantów z Białorusi do Polski spadła z 15,5 tys. w I połowie 2025 r. do 235 w tym roku, co oznacza spadek o ponad 98 proc.
Polska również twierdzi, że ma obecnie 100% skuteczność w zatrzymywaniu migrantów, którym udaje się nielegalnie przedostać się na granicę https://t.co/RFZkd7CeIk
Ostatnie działania Mińska dały „więcej swobody i więcej powodów do prób stabilizacji stosunków” – stwierdził Sikorski. „Przebiśnieg może zakwitnąć, jeśli pogoda sprzyja”.
Ministerstwo spraw zagranicznych Białorusi kontynuowało tę metaforę w środę w poście w mediach społecznościowych, udostępniając zdjęcie spotkania Sikorskiego z Ryżenkowem i pisząc, że „dyplomacja przebiśniegowa to miły restart”.
„Ale czekamy na żniwa” – dodało ministerstwo. „Zasadźmy sad – trzeba go pielęgnować co roku, a nie raz na dekadę. Mińsk jest gotowy na przyjęcie.”
W zeszłym roku Białoruś wezwała do „dialogu” z Polską, aby „zmniejszyć ryzyko starć zbrojnych” w obliczu gromadzenia się wojsk wokół granicy. Wystosowała jednak także do Polski formalny protest w związku z demonstracją w Warszawie zorganizowaną przez przebywających na wygnaniu przeciwników prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki.
.@sikorskiradek, dyplomacja przebiśniegowa to niezły restart. Ale jesteśmy w tym przed żniwami. Zasadźmy sad 🍎 – trzeba go pielęgnować co roku, a nie raz na dekadę. Mińsk jest gotowy na przyjęcie 🇧🇾🇵🇱 pic.twitter.com/WSN5n4uOtE
— MSZ Białorusi 🇧🇾 (@BelarusMFA) 23 września 2026
Wiadomość o wtorkowym spotkaniu skrytykował Stanisław Żaryn, który był rzecznikiem polskich służb bezpieczeństwa w byłym rządzie PiS, a później doradcą prezydenta Andrzeja Dudy.
W poście w mediach społecznościowych napisał, że Sikorski i media „na siłę popychają nas do kolejnego resetu z Białorusią (a może nawet z Rosją)”. Jednak „Białoruś już dawno wybrała swoją strategiczną ścieżkę i nie odwróci się od Rosji” – dodał.
Zapytał, czy Polakom należy zapomnieć o śmierci Mateusza Sitka, polskiego żołnierza zabitego przez migranta z grupy próbującej przedrzeć się przez granicę z Białorusią. Polska prokuratura uważa, że jego podejrzany zabójca, obywatel Maroka, nadal przebywa na Białorusi, która odmówiła jego ekstradycji.
Czy powinniśmy „po prostu postępować tak, jak gdyby nic się nie wydarzyło w sprawie zaangażowania Białorusi w wojnę z Ukrainą i wojnę wywiadowczą przeciwko Polsce?” – kontynuował Żaryn.
⚠️Radosław Sikorski spotkał się z Szefem MSZ Białorusi. Media już piszą o „przełomie”, a Sikorski zapewnia, że „Polska jest pierwszą do zgody”. Na siłę wtłaczają nas w kolejnym resetze z Białorusią (a być może i Rosją). Na czym polegają przełomy i „zgoda” w stosunkach z… pic.twitter.com/DZ41wSgjL0
— Stanisław Żaryn (@StZaryn) 23 września 2026
Francišak Viačorka, czołowa postać emigracyjnej białoruskiej opozycji demokratycznej, również wyraził sceptycyzm w wywiadzie dla polskiej gazety Fakt.
„Uważamy, że władzom w Mińsku nie można ufać” – powiedział. „Oczywiście, gdy władze komunikują się z zachodnimi partnerami, obiecują, że wszystko będzie dobrze, że chcą dialogu, ale wtedy ich słowa nie idą w parze z czynami”.
„Rozumiem, że Minister Sikorski robi wszystko, aby chronić polskie interesy oraz suwerenność i bezpieczeństwo swojego kraju, ale myślę, że w Mińsku widzą to inaczej”.