Dane osobowe prawie 19 milionów osób, w tym dane medyczne, zostały naruszone w wyniku poważnego cyberataku na firmę obsługującą tysiące placówek medycznych w Polsce.
„Mamy do czynienia z jednym z największych incydentów w historii Polski” – powiedział w środę minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Namawiał ludzi, aby korzystali z usług rządowych w celu sprawdzenia, czy nie ma to wpływu na ich dane, oraz do „zablokowania” swojego krajowego numeru identyfikacyjnego, aby zapobiec potencjalnym oszustwom.
(? W związku z natychmiastową natychmiastową czynnością, które następuje po wystąpieniu zdarzenia –… pic.twitter.com/nIp6EvbKiu
— Ministerstwo Cyfryzacji (@CYFRA_GOV_PL) 12 sierpnia 2026
Celem ataku była MyDr, firma świadcząca usługi, z których korzysta wiele placówek medycznych w Polsce. Zawiera dane osobowe pacjentów, a także dane medyczne, takie jak diagnozy i recepty.
Po raz pierwszy poinformowała o tym w poniedziałek Zaufana Trzecia Strona, serwis informacyjny o bezpieczeństwie IT, który podał, że w sobotę skontaktowali się z nim domniemani sprawcy, którzy twierdzili, że uzyskali dostęp do danych około 18,8 mln osób.
Niezidentyfikowani hakerzy przesłali także zrzut ekranu z zainfekowanej bazy danych, na którym znajdują się dane osobowe „jednego z najważniejszych polityków w Polsce” – dodała Zaufana Trzecia Strona.
Wkrótce potem MyDr potwierdził, że „stał się celem zewnętrznej, celowej działalności przestępczej obejmującej niektóre nasze dane”. W środowej aktualizacji podano, że w chwili pisania tego tekstu nie było dowodów na to, że dane te zostały gdziekolwiek opublikowane.
Informacje dotyczące danych osobowych w historii Polski i co możemy z nim zrobić – nasza analiza zdarzenia w MyDr i jego skutki uboczne.https://t.co/vXUmVfpPAP
Opisujemy aktualny stan wiedzy i możliwy scenariusz rozwoju sytuacji. pic.twitter.com/uqhjz1CjZ1
— ZaufanaTrzeciaStrona @zaufanatrzeciastrona@infosec (@Zaufana3Strona) 13 sierpnia 2026
Gawkowski odniósł się do tej kwestii na środowej konferencji prasowej. Zauważył, że „nic nie wskazuje na to, że mamy do czynienia z atakiem zewnętrznym… ze strony Rosji lub jakiegokolwiek innego kraju”. Polska była ostatnio regularnie celem rosyjskich hakerów powiązanych z państwem.
„Jest bardzo prawdopodobne”, że za atakiem na MyDr stoją cyberprzestępcy – stwierdził Gawkowski, który zapowiedział „bezkompromisową” reakcję polskich służb bezpieczeństwa.
Minister poradził Polakom, aby sprawdzili w bezpiecznej rządowej bazie danych, czy ich dane nie wyciekły. Radził także obywatelom, aby korzystali z państwowego portalu mObywatel, aby „zablokować” swój numer identyfikacyjny, czyli PESEL, co uniemożliwia wykorzystanie go przez oszustów.
Z usług MyDr korzysta około 12 000 placówek medycznych – poinformowało PAP Ministerstwo Cyfryzacji. Firma twierdzi, że miesięcznie realizuje trzy miliony konsultacji lekarskich i 2,7 miliona recept – podaje portal Gazety Wyborczej codziennie.