Agencja ratingowa S&P zmieniła perspektywę Polski na negatywną, stwierdzając, że w kraju doszło do „jednego z najbardziej znaczących pogorszeń finansów fiskalnych na świecie” oraz że „polaryzacja polityczna utrudnia konsolidację fiskalną”. Obniżyło także długoterminowe i krótkoterminowe ratingi kraju w walucie lokalnej.
Decyzja S&P jest następstwem podobnych decyzji pozostałych członków wielkiej trójki agencji ratingowych. Od zeszłego roku Fitch wystawia Polsce negatywną perspektywę, natomiast Moody’s obniżyła we wrześniu br. rating kredytowy kraju do najniższego poziomu od 2002 roku.
W oświadczeniu wydanym w piątek wieczorem agencja S&P stwierdziła, że jej „negatywna perspektywa odzwierciedla ryzyko, że podwyższone deficyty budżetowe i rosnący dług publiczny mogą ograniczyć elastyczność polityki w obliczu przyszłych wstrząsów”.
„Mogłoby to narazić Polskę na zmiany nastrojów inwestorów lub spowodować konieczność ostrej korekty fiskalnej, która zaważyłaby na wzroście gospodarczym” – dodali.
🚨Bardzo źle to wygląda!
S&P o finansach Polski: „Takie rozwiązanie sytuacji budżetowej należy do najpoważniejszych na świecie”.
Dług netto ma rozkład o ponad 20 pkt proc. PKB w 5 lat i przekroczył 70% PKB w 2029 r.
S&P obniżył rating długu w PLN i perspektywę do negatywnej.
— Piotr Nowak (@PiotrNowak_PL) 7 listopada 2026
W ostatnich latach Polska borykała się z rosnącymi deficytami budżetowymi, do czego przyczynił się szybko rosnący budżet obronny w następstwie inwazji Rosji na Ukrainę na pełną skalę w 2022 r. oraz długoterminowego wzrostu wydatków socjalnych.
Ubiegłoroczny deficyt, który wyniósł 7,3% PKB, był drugim co do wielkości w Unii Europejskiej. Według najnowszych prognoz ministerstwa finansów w tym roku ma on nieznacznie spaść, do 6,7%. Ale przyszłoroczny budżet przewiduje deficyt na poziomie 7,1%.
Są to liczby znacznie wyższe od tych, które obiecał rząd, gdy w 2024 r. Polska została objęta unijną procedurą nadmiernego deficytu. Przykładowo deficyt miał w 2027 roku spaść do 3,7% PKB.
Moody’s, jedna z trzech największych światowych agencji ratingowych, obniżyła rating Polski z A2 do A3.
Ostatni raz agencja postawiła Polskę na tak niskim poziomie w 2002 roku. Jest to także pierwszy raz od 2016 roku, kiedy którakolwiek z trzech wielkich agencji obniżyła ocenę Polski https://t.co/qUAEouqhlx
S&P twierdzi, że prognozuje, że dług netto Polski przekroczy 70% PKB do 2029 r. Ten wzrost o „ponad 20 punktów procentowych w ciągu pięciu lat oznacza jedno z najbardziej znaczących pogorszeń finansów publicznych na świecie”.
Agencja zauważa, że w 2027 r. w Polsce odbędą się wybory parlamentarne, co sprawia, że wcześniejsza „znaczna konsolidacja jest mało prawdopodobna”. Co więcej, prawo weta opozycyjnego prezydenta Karola Nawrockiego oznacza, że rząd „napotyka ograniczenia w realizacji programu konsolidacji legislacyjnej i fiskalnej”.
Wskazując na trwający kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego, S&P ostrzega również, że „ponowne napięcia instytucjonalne mogą mieć wpływ na przewidywalność polityki”.
Agencja zauważa jednak, że polska gospodarka pozostaje „odporna”, a prognozowany wzrost realnego PKB w latach 2027–2029 wyniesie średnio około 3%. Wskazuje również na fakt, że w tym roku kraj odnotował szczyt inwestycji finansowanych przez UE, podczas gdy eksport wzrósł.
Oprócz zmiany ogólnej perspektywy Polski na negatywną, agencja S&P obniżyła swoje ratingi w walucie lokalnej – czyli ocenę gotowości i zdolności kraju do obsługi zadłużenia denominowanego w walucie krajowej – z A/A-1 do A-/A-2, na tym samym poziomie, co ratingi w walucie obcej.
„Nasze prognozy fiskalne są obecnie słabsze niż wcześniej przewidywano i odnotowujemy historię niedawnych odchyleń fiskalnych w wymagającym otoczeniu politycznym, co stanowi podstawę naszej oceny zmniejszonej elastyczności fiskalnej Polski” – napisała agencja.
Minister finansów Andrzej Domański w poście w mediach społecznościowych potwierdził decyzję S&P o obniżeniu perspektywy Polski do negatywnej. Wskazał jednak na fragment raportu agencji, z którego wynika, że rząd ogranicza weto prezydenta.
Od czasu objęcia urzędu prezydenta w zeszłym roku Nawrocki zawetował rekordową liczbę ustaw, w tym kilka rozwiązań fiskalnych. „Mimo weta prezydenta będziemy kontynuować działania mające na celu wzmocnienie finansów państwa” – napisał Domański.
🇵🇱 Agencja S&P utrzymuje rating Polski na poziomie A-, obniżając jednak jego perspektywę do negatywnej.
W uzasadnieniu decyzji czytamy wprost:
„Rząd premier Donalda Tuska stanowi ograniczenie w realizacji swoich systemów legislacyjnych i konsolidacji finansów publicznych ze…
— Andrzej Domański (@Domanski_Andrz) 6 listopada 2026
Nawrocki zauważa jednak, że rosnące deficyty budżetowe poprzedziły jego dojście do władzy i zarzuca rządowi premiera Donalda Tuska przeoczenie „chaosu” budżetowego i spowodowanie „głębokiego kryzysu wiarygodności”.
W odpowiedzi na komunikat S&P Marcin Ociepa, wiceszef klubu parlamentarnego PiS, największej partii opozycyjnej, zarzucił rządowi, że „próbuje zrzucić odpowiedzialność za obniżenie ratingu kredytowego Polski (sic!) na prezydenta”.
„Każda rodzina, która zarządzałaby swoimi finansami tak, jak Donald Tusk zarządza finansami naszego kraju, utonęłaby w długach i zbankrutowała” – napisał Ociepa. „To właśnie czeka Polskę, jeśli ten rząd pozostanie u władzy”.