Polscy przywódcy polityczni zareagowali na wyniki wtorkowych wyborów śródokresowych w USA, w których Demokraci wywalczyli kontrolę w obu izbach Kongresu od Republikanów prezydenta Donalda Trumpa.
Wynik spotkania spotkał się z pozytywną reakcją koalicji rządzącej w Polsce, a premier Donald Tusk oświadczył, że „demokracja zwyciężyła”. Reakcja była bardziej stonowana ze strony prawicowej opozycji i urzędu konserwatywnego prezydenta Karola Nawrockiego, który jest sojusznikiem Trumpa.
🚨 🇺🇸 Tusk udziela Trumpowi świetnych rad. Ale czy prezydent USA posłucha?
Polski premier Donald Tusk nawoływał prezydenta USA, aby po klęsce Republikanów szukał kompromisów i nie opierał się na wecie jako głównym sposobie rządzenia.
Trump wcześniej groził, że zostanie… pic.twitter.com/s3E6G5zIQT
— NEXTA (@nexta_tv) 4 listopada 2026 r
Tusk odniósł się do wyników wyborów w środę po południu czasu lokalnego na konferencji prasowej wraz ze swoim czeskim odpowiednikiem Andrejem Babišem. „Dzisiaj w Ameryce zwyciężyła demokracja” – powiedział uśmiechnięty Tusk. „Kocham demokrację, to piękna rzecz”.
„Jak sam prezydent Donald Trump powiedział tuż po wyborach, Demokraci wykonali dobrą robotę i tym razem naprawdę nie mogłem się z nim bardziej zgodzić” – dodał Tusk. Mam nadzieję, że wynik ustabilizuje sytuację także w naszym regionie.”
Choć Stany Zjednoczone pozostają najważniejszym partnerem Polski w dziedzinie bezpieczeństwa, rząd Tuska – szeroka, prounijna koalicja, w której skład wchodzą zarówno lewica, jak i centroprawica – ma czasami niełatwe stosunki z administracją Trumpa.
Krytycznie ocenia pojednawcze podejście Trumpa do Rosji, jego często twarde stanowisko wobec Ukrainy, a także dążenie do przejęcia przez USA kontroli nad Grenlandią.
Tymczasem szef klubu parlamentarnego centrowej Koalicji Obywatelskiej (KO) Tuska Zbigniew Konwiński powiedział w rozmowie z Polsat News, że „osobiście cieszę się ze zwycięstwa Demokratów”.
„Wiemy, jak zachowuje się Donald Trumpjak zmienny jest w swoich deklaracjach politycznych, jak potrafi czasami postawić Ukrainę w trudniejszej sytuacji niż Rosję, więc wolałbym szukać pozytywów w tym, co się stało” – powiedział Konwiński.
„Jeśli Patrzymy na ostatnie lata, im więcej Demokratów, im silniejsi Demokraci, tym lepiej dla Polski” – dodał.
.@Konwinski_PO: Cieszę się z wygranej Demokratów w USA, bo to lepszy scenariusz dla Polski. @marcinfijolek pic.twitter.com/gJ3TnlMn0l
— Graffiti_PN (@Graffiti_PN) 4 listopada 2026 r
Marszałek polskiego parlamentu Włodzimierz Czarzasty, który jest jednocześnie liderem jednego z młodszych partnerów koalicji KO, Lewicy (Lewica), dwukrotnie w tym roku starł się z ambasadorem USA w Polsce w związku z krytyką Czarzastego pod adresem Trumpa.
Dziś Czarzasty udostępnił i skomentował wpis Trumpa w mediach społecznościowych opublikowany po zwycięstwie Demokratów, w którym amerykański prezydent pokazał zdjęcie swojej charakterystycznej czerwonej czapki z napisem „VETO”.
„Gdzie już to słyszałem?” – napisał Czarzasty, odnosząc się do faktu, że Nawrocki zawetował rekordową liczbę ustaw uchwalonych przez parlament, w którym większość ma koalicja Tuska.
Następnie Czarzasty wymienił szereg cech, które sugerował zarówno Trumpa, jak i Nawrockiego, włączając w to „arogancję”, „brak szacunku dla kobiet”, „podejrzaną przeszłość”, „transakcyjne wykorzystywanie ich pozycji” oraz „podziw dla polityków o tendencjach faszystowskich”.
Skąd ja znam? Arogacja. Buta. Nieuzasadniona odpad siebie. Brak szacunku dla kobiet (a to popchnę każdą dwójkę wydarzeń, a to zakpię prymitywnie). Dziwna śmierć. Instrumentalne traktowanie dziennikarzy. Pieniądze za spotkania. Transakcyjne użytkownika funkcji.… pic.twitter.com/ryT2BMOZb2
— Włodzimierz Czarzasty 📚📖 (@wlodekczarzasty) 4 listopada 2026
Nawrocki jest blisko sprzymierzony z Trumpem. Podczas ubiegłorocznej kampanii przed wyborami prezydenckimi w Polsce Trump zaprosił Nawrockiego na prywatne spotkanie w Białym Domu. Jego ówczesna sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego Kristi Noem odwiedziła Polskę, aby poprzeć Nawrockiego.
Sam Nawrocki nie skomentował na razie wyników wtorkowych wyborów śródokresowych. Jednak szef Biura Polityki Międzynarodowej prezydenta Marcin Przydacz odniósł się do tej kwestii w poście w mediach społecznościowych.
„Zgodnie z przewidywaniami, w amerykańskich wyborach śródokresowych wyborcy zdecydowali się na zmianę” – napisał Przydacz. „Polska będzie kontynuować dobrą współpracę z USA, bo jest naszym sojusznikiem, a współpraca leży w naszym wspólnym interesie”.
Przydacz dodał też, że wyniki „przypomniały Tuskowi”, że „żaden rząd nie trwa wiecznie”. Również w Polsce „nadejdzie moment, w którym wyborcy zdecydują się na zmianę – i może to nastąpić już całkiem niedługo” – dodał Przydacz, ukłonem w stronę przyszłorocznych wyborów parlamentarnych w Polsce.
Zgodnie z przewidywaniami w wyborach połówkowych w USA decyzja o zmianie. Dotychczas wygrywali Republikanie, dziś Demokraci. Polska będzie działać dobrze z USA, bo jest naszym sojusznikiem, a kooperacja jest w naszym wspólnym interesie. O tym, kto sprawuje…
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) 4 listopada 2026
Tymczasem minister spraw zagranicznych Tuska Radosław Sikorski wykorzystał wyniki wyborów w USA do ożywienia swojego długotrwałego sporu z Elonem Muskiem, który nie należy już do administracji Trumpa, ale przekazał ogromne kwoty na wsparcie epoki republikanów w połowie kadencji.
W zeszłym roku Musk i sekretarz stanu USA Marco Rubio skrytykowali Sikorskiego po tym, jak zasugerował, że Musk groził Ukrainie. W poście na swojej platformie społecznościowej X Musk powiedział Sikorskiemu, aby „był cicho, mały człowieczku”.
W środę Tusk udostępnił zrzut ekranu tweeta, który opublikował w zeszłym roku, po odejściu Muska z administracji Trumpa, w którym Sikorski napisał: „Widzisz, wielki człowieku, polityka jest trudniejsza, niż myślałeś”.
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) 4 listopada 2026