Polska policja w obawie przed dalszymi incydentami zatrzymuje więcej nastolatków po atakach nożem szkolnym

2026-10-09

Po dwóch atakach nożem na szkoły w Polsce, które miały miejsce w tym tygodniu, policja przeprowadziła dziś kontrole bezpieczeństwa w ponad 10 000 szkół i zatrzymała co najmniej 10 kolejnych osób, z których wiele to nastolatki, które groziły w Internecie lub posiadały broń.

Tymczasem wielu rodziców zdecydowało się nie wysyłać dziś swoich dzieci do szkoły, ponieważ w Internecie krążyły pogłoski, że ataki z tego tygodnia były w jakiś sposób skoordynowane i że na piątek zaplanowano kolejne.

Sprawa wywołała także spór polityczny, w którym rząd skrytykował opozycyjnego prezydenta Karola Nawrockiego za zawetowanie ustaw mających na celu poprawę bezpieczeństwa dzieci. Opozycja z kolei zarzuca rządowi, że nie zapewniła należytej ochrony szkołom.

W czwartek 39-letni woźny szkoły zginął w ataku 15-letniego byłego ucznia na szkołę podstawową. Premier Donald Tusk ujawnił później, że napastnik miał na głowie kamerę, która miała transmitować przebieg ataku.

Stało się to dzień po tym, jak 19-letni uczeń zaatakował inną szkołę, w wyniku czego osiem osób zostało rannych. Zatrzymano także dwóch innych nastolatków pod zarzutem planowania ataków w innych lokalizacjach.

W odpowiedzi Tusk zapowiedział w czwartek, że policja będzie przeprowadzać regularne kontrole w szkołach. Jednak w piątek wielu rodziców w województwie mazowieckim pod Warszawą, gdzie miały miejsce oba ataki w tym tygodniu, zdecydowało się zatrzymać swoje dzieci w domu. Niektóre okręgi całkowicie zamknęły szkoły.

Zaniepokojenie wzbudziły twierdzenia krążące w mediach społecznościowych, jakoby ataki na szkoły, które miały miejsce w tym tygodniu, były częścią skoordynowanej akcji grupy nastolatków, którzy planowali dalsze incydenty w tak zwany „Krwawy Piątek”.

Dwie szkoły w Legionowie, na północ od Warszawy, zostały w piątek zamknięte po tym, jak władze lokalne przekazały, że otrzymały „niepotwierdzone informacje, że znajdują się na liście” powiązanej z rzekomą grupą.

W piątek rano Komenda Główna Policji wydała oświadczenie, w którym stwierdziła, że ​​jest świadoma tych plotek, ale „jak dotąd nic nie wskazuje na to, aby takie zdarzenie faktycznie miało miejsce”. Apelowali o zachowanie spokoju, nie udostępnianie niezweryfikowanych informacji i opieranie się wyłącznie na wiarygodnych źródłach.

Jednocześnie policja i władze lokalne zwiększyły bezpieczeństwo w szkołach. W piątek o godzinie 9:00 Komenda Główna Policji poinformowała, że ​​w całym kraju przeprowadzono kontrole w ponad 10 000 szkół i zatrzymano dziesięć osób.

Wśród aresztowanych znalazł się 17-latek z Ełku, który według doniesień groził w Internecie atakami na innych uczniów, oraz 13-latek z Sochaczewa, który na czacie napisał, że przyniesie do szkoły maczetę. Chłopiec powiedział później, że to „głupi żart”.

W Bartoszycach dyrektor szkoły zauważyła, że ​​11-letni uczeń zamieścił zdjęcie noża obok oświadczenia wskazującego na groźbę. Policja zatrzymała chłopca i znalazła w jego plecaku „imitację noża”.

W Ostrowi Mazowieckiej policja ogłosiła, że ​​aresztowała 15-letniego chłopca, który rozsyłał swoje zdjęcia w masce w stylu Guya Fawkesa, informując, że planuje odebrać ludziom życie. W Warszawie policja zatrzymała 14-latka, u którego stwierdzono posiadanie ukrytego ostrza i 11 petard.

Sytuacja nabrała także wymiaru politycznego. W czwartek Tusk skrytykował Nawrockiego za zawetowanie na początku tego roku rządowego projektu ustawy mającej na celu poprawę bezpieczeństwa w Internecie poprzez blokowanie szkodliwych treści. Prezydent argumentował, że te środki stanowią „orwellowskie” zagrożenie dla wolności słowa.

W czwartkowy wieczór w pospiesznie zwołanym głosowaniu w Sejmie niższej izby rządząca koalicja Tuska przyjęła nową wersję projektu ustawy, która teraz trafi do Senatu izby wyższej. Po uzyskaniu ostatecznej akceptacji parlamentu ustawa wróci do Nawrockiego do podpisu lub weta.

Tymczasem minister edukacji Barbara Nowacka zauważyła także, że Nawrocki zawetował ustawę wprowadzającą nowe prawa i obowiązki uczniów, w tym większe uprawnienia w zakresie konfiskaty przedmiotów niebezpiecznych.

W odpowiedzi rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz skrytykował tych, którzy „wykorzystują tę kwestię do celów politycznych”, stwierdzając, że „argument polityczny to ostatnia rzecz, jakiej nam teraz potrzeba”.

Tymczasem Jarosław Kaczyński, lider największej partii opozycyjnej Prawo i Sprawiedliwość (PiS), zarzuca rządowi, że zamiast zapewniać bezpieczeństwo w szkołach, skupia się na „wojnie politycznej”.

„Nie ma koordynacji ani odgórnych dyrektyw dotyczących tego, co robić, gdzie jest bezpiecznie i gdzie istnieje ryzyko lub zagrożenie” – napisał w mediach społecznościowych, nazywając sytuację „chaosem”.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.