Polski parlament przyjął zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w sklepach

2026-10-09

Zdecydowana większość parlamentarzystów w Sejmie, izbie niższej polskiego parlamentu, głosowała za projektem ustawy wprowadzającym nowe, ostre środki antyalkoholowe, w tym zakaz wszelkich form reklamy i sprzedaży w sklepach w godzinach nocnych.

Ustawa musi jeszcze przejść przez Senat wyższej izby, a następnie będzie wymagać podpisu prezydenta Karola Nawrockiego. Biorąc jednak pod uwagę poziom poparcia – tylko dwie małe grupy skrajnie prawicowe głosowały przeciwko ustawie – wydaje się prawdopodobne, że środki zostaną zatwierdzone.

Nowe ograniczenia zostały pierwotnie zaproponowane w odrębnych ustawach złożonych przez dwóch młodszych członków koalicji rządzącej w Polsce, Lewicę (Lewica) i centrową Polska 2050 (Polska 2050), które połączono w jeden pakiet.

Środki obejmują zakaz sprzedaży alkoholu do spożycia poza lokalem w godzinach od 22:00 do 6:00, przy czym władze lokalne mogą, jeśli chcą, wydłużyć te godziny do 21:00 do 9:00. Bary, kluby i restauracje nadal będą mogły sprzedawać alkohol do spożycia na miejscu, tak jak obecnie.

Prawie 200 polskich gmin, w tym duże miasta, takie jak Warszawa i Kraków, wprowadziło już własne, lokalne zakazy nocnej sprzedaży alkoholu. W Krakowie liczba nocnych interwencji policji spadła o prawie połowę w ciągu pierwszych sześciu miesięcy obowiązywania środków, podczas gdy inne miasta zgłaszały podobną poprawę.

W nowo przyjętym projekcie ustawy zawarto także całkowity zakaz reklamy i promocji napojów alkoholowych. Łamiącym zakaz grozi kara do 1 miliona złotych (228 400 euro).

Na opakowaniach napojów alkoholowych wymagane będzie umieszczanie ostrzeżeń o ich szkodliwym wpływie na kobiety w ciąży i osoby niepełnoletnie. Ustawodawstwo zaostrza również wymogi wobec pracowników sklepów dotyczące sprawdzania wieku kupujących, jeśli podejrzewają, że mogą być nieletni.

Koszt zezwoleń na sprzedaż alkoholu wzrośnie z 525 zł do 1050 zł za napoje o zawartości alkoholu do 18% i z 2100 do 4200 zł za napoje mocniejsze.

W głosowaniu, które odbyło się w czwartkowy wieczór, projekt ustawy zyskał poparcie 400 z 433 parlamentarzystów obecnych w Sejmie, potężniejszej izbie niższej parlamentu. Jedynymi ugrupowaniami, które nie głosowały za przyjęciem ustawy, były skrajnie prawicowa Konfederacja (Konfederacja) i Konfederacja Korony Polskiej (KKP).

Ustawodawstwo trafia teraz do Senatu wyższej izby, który może proponować poprawki, ale jedynie opóźniać, a nie blokować przyjęcie ustawy. Po ostatecznej akceptacji przez parlament trafi ona na biurko prezydenta Karola Nawrockiego, który będzie mógł ją podpisać, zawetować lub skierować do oceny Trybunału Konstytucyjnego.

Związany z prawicową opozycją Nawrocki zawetował rekordową liczbę ustaw. Jednak biorąc pod uwagę poziom poparcia ustawy alkoholowej w Sejmie, w tym ze strony największych ugrupowań opozycyjnych, PiS i Rozwoju Plus (Rozwój Plus), wydaje się prawdopodobne, że ją podpisze.

W czerwcu sondaż IBRiS dla Rzeczpospolita Daily stwierdziło, że 55% Polaków popiera jakąś formę zakazu nocnej sprzedaży alkoholu, podczas gdy 43% jest przeciwnych. Ankieta przeprowadzona przez IBP dla Super Ekspres opublikowane dzisiaj wykazały jeszcze większe poparcie – 67% było za zakazem, a tylko 26% było przeciw.

Z najnowszych danych Państwowego Urzędu Statystycznego (GUS) wynika, że ​​spożycie alkoholu wśród Polaków w ostatnim czasie nadal spada.

W 2025 roku przeciętny Polak wypił 81,7 litra piwa, czyli o 4,9% mniej niż rok wcześniej i o 18,7% w stosunku do maksymalnego poziomu 100,5 litra na osobę w 2018 roku. Podobnie spożycie napojów spirytusowych i likierów spadło w 2025 roku o 5,9% rok do roku do 3,2 litra na osobę. Oznaczało to spadek o 13,5% w porównaniu z maksymalnym poziomem 3,7 litra w 2019 r.

Jednak spożycie alkoholu jest nadal wyższe niż dwie dekady temu – w 2025 roku przeciętny Polak wypił o 28% więcej mocnych alkoholi i o 1,2% więcej piwa niż w 2005 roku.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.