Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl), Radosław Piesiewicz, został zatrzymany w ramach śledztwa dotyczącego Zondacrypto, firmy kryptowalutowej, która upadła na początku tego roku i była głównym sponsorem polskiej reprezentacji olimpijskiej.
Informacja ta pojawiła się dzień po tym, jak Waldemar Żurek, polski minister sprawiedliwości i prokurator generalny, ujawnił, że prokuratorzy badają możliwe przestępstwa związane z finansowaniem przez Zondacrypto różnych osób i organizacji, w tym PKOl, Piesiewicza oraz osobistości z polskiej prawicowej opozycji.
Dziś w ramach trzymanych w sprawie ZondaCrypto zatrzymany Radosław P.
Prokuratura zostanie przeniesiona do informacji po zakończeniu działań, prowadzonych w Śląskim Wydziale PZ PK.
— Waldemar Żurek (@w_zurek) 27 sierpnia 2026
W czwartek po południu Żurek poinformował, że Piesiewicz został zatrzymany i usłyszy zarzuty. Powiedział, że nie jest w stanie ujawnić, jakie będą zarzuty, ale potwierdził, że prokuratorzy prowadzą dochodzenie w sprawie zegarka o wartości 40 000 euro, który podobno został podarowany Piesiewiczowi przez byłego szefa Zondacrypto Przemysława Krala.
Pod przewodnictwem Piesiewicza PKOl podpisała w 2025 roku umowę z Zondacrypto, dzięki której firma kryptograficzna stała się głównym sponsorem polskiej reprezentacji na tegorocznych Zimowych Igrzyskach Olimpijskich we Włoszech.
Jednak w kwietniu Zondacrypto zaczęło być przedmiotem analizy, gdy klienci zaczęli zgłaszać, że nie mogą uzyskać dostępu do swoich środków. Następnie firma upadła, a Kral zaczął ukrywać się za granicą. Prokuratura szacuje straty swoich klientów na co najmniej 350 mln zł (81,4 mln euro).
Na dzisiejszej konferencji prasowej Żurek potwierdził, że Piesiewicz został zatrzymany w związku ze śledztwem w sprawie Zondacrypto, które dotyczy podejrzeń o oszustwa na dużą skalę i inną działalność przestępczą.
Do zdarzenia doszło kilka dni po tym, jak dwa czołowe media, Wirtualna Polska i TVN, opublikowały wspólne śledztwo, w którym zarzucały Piesiewiczowi otrzymanie od Krala zegarka o wartości 40 000 euro i innych prezentów.
Prezenty miały zostać wręczone w zamian za interwencję Piesiewicza w imieniu Zondacrypto przed UOKiK. Piesiewicz zaprzecza zarzutom i twierdzi, że zegarek kupił za własne pieniądze, a Kral jedynie pomógł w zakupie.
🔴Szef Zondacrypto, prezes PKOl i złoty zegarek za 40 tysięcy euro
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz dostał od szefa Zondacrypto Przemysława Krala zegarek Patek Philippe wart 40 tysięcy euro oraz inne prezenty – postacie z postaciami trzymanymi…
— Wirtualna Polska (@wirtualnapolska) 24 sierpnia 2026
Piesiewicz, który został szefem PKOl w 2023 roku za rządów byłego narodowo-konserwatywnego rządu Prawa i Sprawiedliwości (PiS), od dawna jest postacią kontrowersyjną.
W 2024 r., po utracie władzy przez PiS, publicznie starł się z nowym rządem premiera Donalda Tuska w związku ze słabym występem Polski na igrzyskach olimpijskich w Paryżu, gdzie polska reprezentacja zakończyła zmagania z najniższym zdobyczą medalową od 1956 r.
W tym roku, gdy Zondocrypto popadło w kryzys, okazało się, że firma nie zapewniła polskim sportowcom obiecanych premii po Zimowych Igrzyskach Olimpijskich.
W maju 82 ze 106 członków PKOl poparło wniosek o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia, którego jedynym punktem porządku obrad było odwołanie Piesiewicza ze stanowiska. Jak dotąd nie zgodził się na zwołanie posiedzenia.
Polska zakończyła @Paris2024 z zaledwie jednym złotem i łącznie 10 medalami – to najgorszy wynik od 1956 roku.
Premier zasugerował, że w zarządzaniu polskim sportem występują niedociągnięcia. Ale szef komitetu olimpijskiego obwinia rząd https://t.co/iS9OqF1RuB
W środę Piesiewicz i PKOl znaleźli się na liście osób i organizacji, które według Żurka są objęte dochodzeniem przez prokuraturę w związku z potencjalnymi przestępstwami związanymi z finansowaniem, które otrzymali od Zondacrypo. Większość z nich jest powiązana z prawicową opozycją w Polsce.
Były wśród nich fundacje Zbigniewa Ziobry, wiceprzewodniczącego PiS i Przemysława Wiplera, byłego polityka PiS, obecnie powiązanego ze skrajnie prawicową Konfederacją; konserwatywny nadawca Republika i jego szef Tomasz Sakiewicz; oraz polska wersja amerykańskiej konferencji CPAC.
Na początku tego roku Tusk stwierdził, że sukces finansowy Zondacrypto „jest zakorzeniony nie tylko w rosyjskich pieniądzach powiązanych z… jedną z najpotężniejszych rosyjskich grup mafijnych, ale także z rosyjskimi służbami bezpieczeństwa”.
Jego koalicja rządząca trzykrotnie uchwalała ustawę wprowadzającą ostrzejsze regulacje rynku kryptowalut. Za każdym razem było ono jednak zawetowane przez opozycyjnego prezydenta Karola Nawrockiego, który argumentował, że wprowadzone rozwiązania są zbyt restrykcyjne.
Prokuratorzy badają możliwe przestępstwa związane z finansowaniem przez Zondacrypto, upadłą firmę kryptograficzną, organizacji i osób powiązanych z prawicową opozycją, w tym z polską wersją amerykańskiej konferencji konserwatywnej CPAC https://t.co/swceV864nA
W środę Tusk napisał w mediach społecznościowych, że „już wiemy, dlaczego Nawrocki i PiS jak maniacy zablokowali ustawę kryptowalutową”.
„Gotówka na zegarki o wartości 40 000 euro, (finansowanie) dla mediów, partii wyborczych, fundacji prawicowych polityków” – kontynuował. „A serial „Zonda” dopiero się zaczyna”.
Dane PiS zaprzeczają jednak jakimkolwiek nadużyciom w stosunku do Zondacrypto. „Jestem oburzony sugestią, że PiS był zamieszany w coś nielegalnego” – powiedział portalowi informacyjnemu Interia jeden z posłów tej partii, Piotr Kaleta.
Zauważył, że nie przedstawiono żadnych dowodów ani nie postawiono aktów oskarżenia politykom PiS. „Zamiast tego mamy ministrów, którzy grożą pociągnięciem innych do odpowiedzialności i nic się nie stało. Ma to po prostu na celu ukrycie niekompetencji obecnego rządu. „
Teraz już wiemy, dlaczego z uporem maniaka @NawrockiKn i PiS zablokowali ustawę o kryptowalutach. Kasa na zegarki za 40 tysięcy euro, na media, organizacje wyborcze, fundacje prawicowych polityków. A przecież serial „Zonda” dopiero się rozkręca…
— Donald Tusk (@donaldtusk) 26 sierpnia 2026