Trzymanie psów i kotów na łańcuchach w domu będzie w Polsce zakazane od przyszłego roku po podpisaniu przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy zakazującej takich praktyk.
Jego decyzja kończy długotrwały spór w tej kwestii, po tym jak Nawrocki w zeszłym roku zawetował poprzednią propozycję zakazu łączenia psów w łańcuchy, ponieważ zawierała ona również – jego zdaniem – nadmierne i nierealistyczne dodatkowe środki dotyczące minimalnych rozmiarów bud dla psów.
Zawetowana w końcowym 2025 r. Ustawa łańcuchowa była źle rozwiązana i przeregulowana, ponieważ nakładała na nią obowiązki, których nie można wykluczyć w przypadku wystąpienia.
Dzisiaj otrzymamy ustawę o charakterze wykonawczym, z której wynikają takie podmioty, jak rolniczy samorząd.… pic.twitter.com/h7kIAI77KR
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) 24 lipca 2026 r
Nowe prawo zabrania właścicielom trzymania psów i kotów na uwięzi w domu. Zwierzęta należy trzymać albo w domu, w ogrodzonym ogrodzie, albo, jeśli nie jest to możliwe, w budzie „na tyle dużej, aby zwierzę mogło się swobodnie poruszać i zaspokajać swoje naturalne potrzeby”. Psom trzymanym w klatkach należy zapewnić codzienny ruch poza nimi.
Psy i koty nadal można zakładać na smyczy w niektórych sytuacjach, na przykład podczas spaceru, ale także podczas transportu, podczas udziału w pokazach, występach lub szkoleniach, jeśli przebywają u weterynarza lub u fryzjera lub jeśli stanowią zagrożenie dla ludzi lub innych zwierząt.
Teraz, gdy ustawa została podpisana przez Nawrockiego, zostanie ona opublikowana w oficjalnej prasie Dziennik Ustaw (Dziennik Ustaw)po czym wchodzi w życie 12 miesięcy później.
Nowe środki stanowią udaną drugą próbę wprowadzenia zakazu noszenia smyczy. Poprzedni projekt ustawy został zatwierdzony przez parlament we wrześniu ubiegłego roku. Jednak w grudniu związany z prawicową opozycją Nawrocki zapowiedział zawetowanie tej ustawy.
Prezydent przekonywał, że „choć intencja – ochrona zwierząt – jest słuszna i szlachetna, to sama ustawa została źle zredagowana”. W szczególności stwierdził, że elementy wprowadzające minimalne wymiary bud dla psów są nierealne i „szkodzą rolnikom, hodowcom i zwykłym gospodarstwom wiejskim”.
Po nieudanej próbie obalenia weta przez parlament ustawodawcy wrócili do deski kreślarskiej i po rozmowach z Kancelarią Prezydenta i organizacjami zajmującymi się prawami zwierząt przygotowali kompromisowy projekt ustawy, który został zatwierdzony przez parlament na początku tego miesiąca.
Projekt ustawy uzyskał poparcie obecnej koalicji rządzącej, od lewicy po centroprawicę, a także większości parlamentarzystów narodowo-konserwatywnego Prawa i Sprawiedliwości (PiS), głównej partii opozycyjnej. Przeciw głosowały skrajnie prawicowa Konfederacja (Konfederacja) i Konfederacja Korony Polskiej (KKP).
Tysiące ludzi protestowało w Warszawie przeciwko wecie prezydenta @NawrockiKn wobec ustawy zakazującej wiązania psów na łańcuchu
W środę parlament będzie głosował nad uchyleniem weta Nawrockiego, co wymagałoby większości trzech piątych głosów https://t.co/0GRup2sppb
„Mamy teraz lepsze prawo, co spotkało się z pozytywnym odzewem ze strony takich podmiotów jak izba rolnicza” – powiedział dziś Nawrocki. „To pokazuje, że presja weta prezydenta ma sens. Moja poprzednia decyzja o odmowie podpisania tej ustawy zmusiła rząd i parlament do cięższej pracy.”
Choć Nawrocki powiedział, że nowa ustawa nie będzie już wiązać się z „sztywnymi i kosztownymi wymaganiami” dla bud, jego urząd w odrębnym oświadczeniu zauważył, że ustawa nakłada na ministra rolnictwa obowiązek wydania rozporządzenia ustalającego „minimalną powierzchnię hodowli, biorąc pod uwagę wielkość psa”.
Nie jest jasne, czy i w jaki sposób będzie się to różnić od wymagań zawetowanych wcześniej przez Nawrockiego.
Kancelaria Prezydenta zauważyła również, że samo prawo stanowi już, że budy muszą być wykonane z „drewna lub materiału drewnopodobnego z izolacją termiczną”, muszą być izolowane od podłoża i posiadać otwory co najmniej z dwóch stron, aby zapewnić dostęp światła i powietrza.
Pies, który z balkonu nad jedną z najsłynniejszych polskich ulic rzuca do przechodniów piłkę i czeka, aż ją odrzucą, stał się gwiazdą.
Filmy z jej grą wyświetlono miliony razy, a ludzie odwiedzają ją w nadziei, że zagrają z nią https://t.co/A9p9t0hWSD