Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski spotkał się z demonstrantami, informując, że jego resort pracuje nad regulacjami. Jeden z organizatorów stwierdził jednak, że plany, nad którymi obecnie debatuje parlament, nie zapewniają wystarczającej ochrony pracowników.
Około 30 robotów przyłączyło się do protestu przed polskim Ministerstwem Cyfryzacji, wzywając do zaostrzenia przepisów dotyczących sztucznej inteligencji.
Demonstracja została zorganizowana przez działaczy, aby wywołać debatę na temat tego, w jaki sposób sztuczna inteligencja i roboty mogą zastąpić pracowników. pic.twitter.com/QEbvchb2RS
— Al Jazeera English (@AJEnglish) 7 września 2026 r
Stojąc w kilku rzędach roboty wymachiwały polskimi flagami i skandowały hasła: „Chcemy przepisów, chcemy przepisów, chcemy prawa” i „Nie czekaj, regulują, chroń miejsca pracy”.
Organizatorzy, grupa o nazwie Demokratyzm, twierdzą, że wydarzenie miało na celu podkreślenie potrzeby debaty i prawodawstwa, zanim automatyzacja będzie miała głębszy wpływ na zatrudnienie.
„Niektóre osoby skorzystają z nowych możliwości, podczas gdy inne będą musiały się przekwalifikować lub dostosować do zupełnie innych ról” – napisali. Społeczeństwo musi przedyskutować, „kto jest odpowiedzialny za przygotowanie ludzi na te zmiany, w jaki sposób należy chronić pracowników w okresie przejściowym i jak powinno działać przekwalifikowanie”.
Wydaje się, że demokrację zapoczątkowano na krótko przed protestem, a ogłoszenie o demonstracji było jednym z pierwszych materiałów opublikowanych na jej kontach w mediach społecznościowych. Inicjatywę zainicjowała Delta Robots, firma wynajmująca roboty na eventy.
Jednak na stronie internetowej, którą utworzyli w celu zebrania wsparcia dla szerszej debaty na temat wpływu sztucznej inteligencji i robotyzacji, zebrano jak dotąd jedynie podpisy od 61 osób.
Grzegorz Kuliś z Delta Robots przyznał w serwisie informacyjnym Gazeta.pl, że ich „kampania ma także wartość public relations” dla firmy.
Dodał jednak, że „choć wdrażamy roboty, jesteśmy też ludźmi i mamy cały szereg obaw, że jeśli tego nie uregulujemy, wkrótce znajdziemy się w bezprecedensowej sytuacji, z którą żaden człowiek nie będzie w stanie sobie poradzić”.
„Nieustannie debatujemy nad wpływem migrantów na nasze społeczeństwo, podczas gdy zdecydowana większość„ migrantów ”przybędzie albo przez podmorskie kable przez Atlantyk w postaci agentów sztucznej inteligencji, albo jako humanoidalne roboty w kontenerach z Chin” – ostrzegł.
Gawkowski, który wyszedł do organizatorów, stwierdził, że cele ministerstwa są zgodne z obawami protestujących. „Ludzie są na pierwszym miejscu i to jest dla nas najważniejsze” – powiedział, cytowany przez nadawcę Eska.
Minister zapowiedział także plany powołania komisji ds. rozwoju i bezpieczeństwa AI oraz wprowadzenia tzw. piaskownic, w których firmy będą mogły testować rozwiązania AI przed ich szerszym wdrożeniem – podaje lokalny portal informacyjny O!Polska.
Kuliś powiedział jednak Gazeta.pl, że rozpatrywany obecnie przez Sejm projekt ustawy o systemach AI zawiera zbyt mało praktycznej ochrony pracowników dotkniętych automatyzacją.
Polska rozgłośnia radiowa, która uruchomiła kanał prowadzony niemal w całości przez sztuczną inteligencję – łącznie z jej prezenterami – zdecydowała się zakończyć projekt po niecałym tygodniu
Szef stacji przyznał, że jest „zaskoczony poziomem emocji”, jaki wywołał ten pomysł https://t.co/9iMlRVamSF
Szybki rozwój sztucznej inteligencji i robotyki wywołał na całym świecie debatę na temat wpływu takich technologii na człowieka, w tym w jakim stopniu i w jaki sposób zastąpią one pracę ludzką.
Jednak z szeregu ostatnich raportów wynika, że wpływ sztucznej inteligencji na miejsca pracy był jak dotąd mniejszy, niż wiele wcześniej przewidywano. Analiza przeprowadzona przez Instytut Badań nad Polityką Gospodarczą Uniwersytetu Stanforda, opublikowana w lipcu, wykazała, że „wpływ sztucznej inteligencji na ogólne zatrudnienie jest prawdopodobnie niewielki”.
Kolejnym problemem była perspektywa, że sztuczna inteligencja „stanie się nieuczciwa” i zacznie działać bez kontroli człowieka lub poza nią. Obawy te wzmocniły się po tym, jak w lipcu tego roku wyszło na jaw, że niektórzy agenci AI OpenAI samodzielnie zhakowali Hugging Face, inną firmę zajmującą się sztuczną inteligencją.
Incydent skłonił ponad 100 firm, w tym OpenAI, Anthropic, Microsoft i Hugging Face, do podpisania listu otwartego wzywającego firmy i rządy do wzmożenia wysiłków w zakresie cyberbezpieczeństwa w obliczu pojawiających się zagrożeń.
Niepokój wzbudził niedawny wzrost bezrobocia w Polsce.
Ale ta główna liczba nie mówi całej historii, a eksperci twierdzą, że polski rynek pracy jest w rzeczywistości w dobrej kondycji, pisze @AlicjaPtak4 https://t.co/Pk4y7BqGrs