Polska uczciła rocznicę rzezi wołyńskiej, podczas której ukraińscy nacjonaliści zamordowali w czasie II wojny światowej około 100 000 Polaków.
Tegoroczne wydarzenia nabrały szczególnego znaczenia w kontekście sporu dyplomatycznego z Ukrainą w związku z decyzją prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia „bohaterów Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA)”, której część odpowiadała za kierowanie masakrami.
W przemówieniu z okazji rocznicy prezydent Polski Karol Nawrocki potępił „złą ideologię” ukraińskiego nacjonalizmu, podkreślając jednak, że „nie potępia całego narodu ukraińskiego”. Premier Donald Tusk ogłosił plany budowy Ściany Pamięci w Warszawie, na której znajdą się nazwiska ofiar.
Tymczasem główna partia opozycyjna, narodowokonserwatywne Prawo i Sprawiedliwość (PiS), ogłosiła, że składa do parlamentu projekt uchwały, w której zadeklaruje, że Polska będzie sprzeciwiać się przystąpieniu Ukrainy do Unii Europejskiej, o ile Kijów będzie nadal „gloryfikował przestępców”.
Prezydent RP @NawrockiKn w #Radruż: pic.twitter.com/ZikMNd5BMD
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) 11 lipca 2026 r
Nawrocki był w centrum niedawnego sporu. W odpowiedzi na decyzję Zełenskiego o nadaniu jednostce imienia UPA, podjął on decyzję o pozbawieniu prezydenta Ukrainy najwyższego polskiego odznaczenia – Orderu Orła Białego.
Dziś odwiedził małą wioskę Radruż w południowo-wschodniej Polsce, niecały kilometr od granicy z Ukrainą. Podczas rzezi wołyńskiej Radruż był jedną z wielu wsi, w których UPA i Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), inna grupa nacjonalistyczna, dokonały masakry polskiej ludności cywilnej.
„Nie możemy pozwolić, aby zapomniano o 120 tysiącach Polaków – cywilach, kobietach i dzieciach – brutalnie zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów” – oświadczył Nawrocki.
Polska upamiętnia masakry 11 lipca, ponieważ właśnie tego dnia w 1943 r., zwanej w Polsce „Krwawą Niedzielą”, przypadało apogeum mordów, kiedy to OUN i UPA masakrowały Polaków w kilkudziesięciu miejscach.
W 2016 r. uchwałą parlamentu ustanowiono dzień 11 lipca dniem pamięci. W zeszłym roku dzień ten stał się oficjalnym świętem państwowym na mocy ustawy przyjętej przez parlament i podpisanej przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę.
Ukraina protestowała przeciwko ustawie, która określiła masakry jako „zbrodnię ludobójstwa na ludności polskiej”. Kijów stwierdził, że działania Polski mające na celu upamiętnienie „tzw. ludobójstwa”… stoją w sprzeczności z duchem dobrosąsiedzkich stosunków” i „nie przyczyniają się do wzajemnego zrozumienia”.
Ukraina skrytykowała plany Polski dotyczące ustanowienia „dnia pamięci polskich ofiar ludobójstwa” dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów podczas II wojny światowej.
Kijów twierdzi, że pomysł „jest sprzeczny z duchem dobrosąsiedzkich stosunków” https://t.co/zkdebpw1G4
Przemawiając dziś w Radrużu, Nawrocki przyznał, że przedwojenna Polska, na której terytorium miała miejsce później rzeź wołyńska pod okupacją hitlerowsko-niemiecką, „nie była rajem” dla milionów mieszkających tam etnicznych Ukraińców.
Dodał jednak, że nie usprawiedliwia to późniejszych wydarzeń, podsycanych „złą ideologią” ukraińskiego przywódcy nacjonalistycznego Stepana Bandery, którego wyznawcy byli odpowiedzialni za masakry.
W swoich uwagach Nawrocki złożył także hołd „sprawiedliwym Ukraińcom”, którzy podczas rzezi starali się pomagać Polakom, przez co często sami byli mordowani przez nacjonalistów.
„Dziś nie potępiamy całego narodu ukraińskiego, potępiamy ideologię Bandery” – powiedział polski prezydent. „Dzisiaj potrzebujemy prawdy i pamięci dla lepszej przyszłości w XXI wieku, bez ludobójczych sprawców i bez ludobójczych symboli”.
Polskie i ukraińskie media szeroko cytują słowa polskiego wicepremiera: „Z Banderą Ukraina nie wejdzie do UE”.
Jednak tak naprawdę nie wypowiedział tych słów.
Wyjaśniamy, co tak naprawdę powiedział @KosiniakKamysz i jak doszło do błędnej interpretacji https://t.co/S3bozRIJTA
O ile Nawrocki jest powiązany z prawicową polską opozycją i regularnie ściera się z rządem, o tyle w sobotę Tusk opublikował nagrane przemówienie zawierające podobne przesłanie.
„Prawda jest naszym obowiązkiem wobec ofiar, ale także sposobem na przezwyciężenie bolesnej przeszłości i osiągnięcie lepszej przyszłości” – powiedział premier. „A prawda oznacza wskazanie i wskazanie winnych oraz jednoznaczne potępienie tej zbrodni”.
Tusk dodał, że ofiary także „nie mogą pozostać bezimienne i bez godnego pochówku”. Jego rząd i Nawrocki nalegali, aby Ukraina zezwoliła na poszukiwania i ekshumacje ofiar masakry na swoim terytorium. W zeszłym roku Kijów zezwolił na ich wznowienie po długotrwałym moratorium.
W dzisiejszym przemówieniu Tusk zapowiedział, że w Warszawie powstanie Ściana Pamięci, na której będzie znajdować się „wieczny płomień oraz nazwiska wszystkich odnalezionych i zidentyfikowanych ofiar”.
Pamięć nie może być nośnikiem. pic.twitter.com/x2fdcrZV63
— Donald Tusk (@donaldtusk) 11 lipca 2026 r
Polski premier nawiązał także do faktu, że Polska oczekuje od Ukrainy uznania i rozwiązania kwestii związanych z masakrą wołyńską, zanim uzyska ona pozwolenie na członkostwo w UE.
„Europa pokoju i wzajemnego szacunku, Europa pojednana po drugiej wojnie światowej była możliwa dzięki prawdzie i nazywaniu rzeczy po imieniu” – powiedział Tusk. „Każdy, kto chce dołączyć do tej wspólnoty, musi być gotowy na tę prawdę”.
W sobotę oddzielnie opozycyjna partia PiS, sprzymierzona z Nawrockim, ogłosiła, że składa w parlamencie projekt uchwały, która zadeklaruje sprzeciw Polski wobec akcesji Ukrainy do UE, podczas gdy Kijów w dalszym ciągu „gloryfikuje przestępców”.
„UE nie może opierać się na ideologii sprzecznej z wartościami chrześcijańskimi, europejskimi” – stwierdził wiceprzewodniczący PiS Przemysław Czarnek, cytowany przez Polsat News. „Nie może mieć wśród swoich członków kraju, który otwarcie odwołuje się do najgorszego możliwego dziedzictwa”.
📢 Przedstawienie projektu sejmowej uchwały w sprawie sprzeciwu wobec członkostwa Ukrainy w strukturze Unii Europejskiej. Ukraina z banderyzmem, z chwałą ludobójców, którzy dokonali niebywale brutalnej zbrodni na rodzinie polskiej, nie doszli do UE – Wiceprezes PiS, kandydaci… pic.twitter.com/lcfpqWSeMX
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) 11 lipca 2026 r