Polski rząd wydał rozporządzenie umożliwiające wpisanie do polskiego rejestru cywilnego małżeństw osób tej samej płci zawartych w innych państwach członkowskich UE.
Decyzja ta, będąca odpowiedzią na orzeczenie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości nakazujące Polsce uznawanie takich małżeństw, stanowi poważną zmianę w kraju, który w dalszym ciągu nie pozwala na zawieranie w świetle prawa krajowego jakiejkolwiek formy związków osób tej samej płci.
Wlasne rozporządzenie ws. transkrypcji użytkowania za granicą. Dziękuję @KGawkowski za zrobić. Tak jak obiecaliśmy rozporządzenie dotyczące wejścia w życie. Wyroki sądów zawsze będą obowiązywać.
— Marcin Kierwiński (@MKierwiński) 22 maja 2026 r
Do tej pory w polskim rejestrze stanu cywilnego dopuszczano możliwość wpisu wyłącznie małżeństw damsko-męskich. Zmieni się to jednak na mocy rozporządzenia rządowego podpisanego przez ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego i ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego.
Zamiast dwóch oddzielnych sekcji zatytułowanych „mężczyzna” i „kobieta”, każda będzie teraz oznaczona etykietą „mężczyzna/kobieta”, co oznacza, że system będzie w stanie rozpoznać zarówno małżeństwa osób przeciwnej, jak i tej samej płci, podaje nadawca TVN.
„Dzięki tej zmianie każdy urząd stanu cywilnego w Polsce będzie mógł dokonać transkrypcji małżeństw osób tej samej płci zawartych za granicą” – napisał Gawkowski w mediach społecznościowych. „Państwo będzie traktować wszystkich obywateli z godnością i szacunkiem… Historia rozgrywa się na naszych oczach”.
Transkrypcja małżeństwa jednopłciowego w całym kraju staje się dostępna!
Wspólnie z @MKierwiński podpisaliśmy rozporządzenie wprowadzające nowe wzory aktu małżeństwa. Historia dzieje się na naszych oczach. Dzięki tej zmianie w każdym Urzędzie Stanu Cywilnego w Polsce będzie…
— Krzysztof Gawkowski (@KGawkowski) 22 maja 2026 r
Do tego roku wysiłki par tej samej płci, które zawarły związek małżeński za granicą i starały się o transkrypcję aktu małżeństwa do polskiego systemu, były odrzucane przez urzędy stanu cywilnego i sądy, które często wskazywały na art. 18 polskiej konstytucji.
Stanowi ona, że: „Małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety, a także rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo podlegają ochronie i opiece Rzeczypospolitej Polskiej”.
Jednak po długotrwałej batalii prawnej toczącej się przez jedną parę, w listopadzie ubiegłego roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) orzekł, że Polska musi uznać małżeństwa osób tej samej płci zawierane w innych państwach członkowskich UE.
To z kolei doprowadziło do wydania w marcu br. przez Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) nakazu, aby urząd stanu cywilnego w Warszawie dokonał transkrypcji aktu małżeństwa pary, która skierowała sprawę do TSUE.
Jednak jeszcze w tym miesiącu nie było jasne, w jaki sposób polski rząd będzie wdrażał orzeczenia TSUE i NSA. Doniesienia sugerują brak porozumienia między bardziej liberalnymi i konserwatywnymi elementami w szerokiej koalicji rządzącej premiera Donalda Tuska co do działań, jakie należy podjąć.
Jednak w zeszłym tygodniu rząd wkroczył do akcji po tym, jak Tusk publicznie przeprosił pary tej samej płci za „lata odrzucenia i upokorzenia”, których doświadczyły w związku z nieuznaniem prawnym ich związków przez Polskę, i nakazał swoim ministrom wprowadzenie niezbędnych zmian.
Tymczasem jeszcze przed wydaniem dzisiejszego rozporządzenia rządu dwa polskie miasta, Warszawa, a następnie Wrocław, rozpoczęły rejestrację małżeństw osób tej samej płci. Po prostu wymienili jednego z małżonków w sekcji „mężczyzna”, a drugiego jako „kobietę”, mimo że nie było to dokładne w przypadku jednego z małżonków.
Wrocław stał się drugim polskim miastem, które uznało małżeństwa osób tej samej płci zawarte za granicą, wzorując się na Warszawie, która w zeszłym tygodniu rozpoczęła wpisywanie takich małżeństw do rejestru stanu cywilnego zgodnie z postanowieniami sądów europejskich i polskich https://t.co/sE8rqbPdFy
Nie ma pewności, jakie skutki prawne będzie miało w praktyce transkrypcja zagranicznych małżeństw osób tej samej płci do polskiego systemu, zwłaszcza że polskie prawo krajowe nie dopuszcza żadnej prawnie uznanej formy związku osób tej samej płci.
Kierwiński stwierdził już wcześniej, że transkrypcja „nie oznacza, że małżeństwa zawarte za granicą będą miały wszelkie prawa” dostępne dla innych małżeństw. Eksperci prawni twierdzą, że ustalenie norm zajmie trochę czasu i ewentualnych dalszych orzeczeń sądowych.
Niezależnie od tego rząd w zeszłym roku zatwierdził proponowaną ustawę umożliwiającą parom tej samej płci uzyskanie pewnych praw zwykle przyznawanych parom małżeńskim. Projekt ustawy nie został jednak jeszcze poddany głosowaniu w parlamencie i nawet jeśli zostanie zatwierdzony, grozi mu prawdopodobne weto ze strony konserwatywnego, opozycyjnego prezydenta Karola Nawrockiego.
W tym tygodniu skrajnie prawicowa grupa opozycyjna Konfederacja (Konfederacja) złożyła w parlamencie projekt ustawy zakazującej adopcji dzieci przez pary tej samej płci. Mówi, że posunięcie to było spowodowane obawą, że uznanie małżeństw osób tej samej płci może doprowadzić do umożliwienia takim parom adopcji.
Skrajnie prawicowa grupa Konfederacji zaproponowała ustawę zakazującą adopcji przez pary tej samej płci, w tym adopcji dziecka współmałżonka, twierdząc, że „chroni to najmłodszych przed deprawacją”.
Stało się to po tym, jak Polska zaczęła uznawać zagraniczne małżeństwa osób tej samej płci https://t.co/ztdskqmiT6