Minister edukacji odpowiada na krytykę Kościoła dotyczącą zajęć z edukacji zdrowotnej w szkołach

2026-05-04

Minister edukacji Barbara Nowacka ponownie starła się z kościołem katolickim w sprawie wprowadzenia w polskich szkołach nowego przedmiotu – edukacji zdrowotnej.

W niedzielę szef episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda skrytykował plany wprowadzenia obowiązkowych zajęć od początku roku szkolnego we wrześniu. Stwierdził, że kurs zawiera „bardzo problematyczne treści” dotyczące takich kwestii, jak małżeństwo i rodzina.

W odpowiedzi Nowacka stwierdziła, że ​​krytyka Kościoła „przekazuje albo ignorancję, albo arogancję”, a także jest niekonsekwentna, ponieważ biskupi w dalszym ciągu sprzeciwiają się temu tematowi, mimo że rząd uczynił opcjonalne elementy edukacji seksualnej, które wcześniej krytykował Kościół.

Po przejęciu władzy przez narodowo-konserwatywne Prawo i Sprawiedliwość (PiS) pod koniec 2023 roku bardziej liberalny rząd przystąpił do wprowadzenia nowego przedmiotu edukacja zdrowotna, który zastąpił dotychczasowe nieobowiązkowe zajęcia wychowania do życia rodzinnego (WDŻ).

Nowacka miała nadzieję, że edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa, twierdząc, że pomoże ona uczniom „podejmować świadome decyzje zdrowotne” i „promuje zdrowy tryb życia”. Jednak obawy bardziej konserwatywnych elementów koalicji rządzącej spowodowały, że stała się ona opcjonalna. Uczy się go od klasy czwartej wzwyż.

Przed wprowadzeniem tematu we wrześniu 2025 r. Kościół katolicki zaapelował do rodziców, aby nie pozwalali swoim dzieciom uczęszczać na zajęcia, które jego zdaniem są „antyrodzinne”, „destabilizujące płeć” i „moralnie zepsute dzieci”. Ostatecznie około 70% rodziców zrezygnowało z udziału swoich dzieci w tym przedmiocie.

W zeszłym miesiącu Nowacka ogłosiła, że ​​od rozpoczęcia nowego roku szkolnego, czyli od września 2026 r., edukacja zdrowotna stanie się obowiązkowa. Umawiając się jednak z konserwatywnymi krytykami, stwierdziła, że ​​elementy związane z edukacją seksualną zostaną oddzielone i pozostaną opcjonalne.

Nie usatysfakcjonowało to jednak Kościoła, który szybko wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że „usunięcie elementu edukacji seksualnej nie rozwiązuje problemu, gdyż inne obszary tematyczne zawierają treści, które nie szanują w należyty sposób wartości małżeństwa i rodziny”.

Dlatego też wyraził sprzeciw wobec wprowadzenia przedmiotu obowiązkowego, twierdząc, że narusza to konstytucyjne prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami.

Krytykę tę powtórzył w sobotę Wojda, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski (KEP), w homilii wygłoszonej na Jasnej Górze, najświętszym katolickim sanktuarium w Polsce.

Stwierdził, że program edukacji zdrowotnej, nawet bez elementów edukacji seksualnej, „zawiera treści bardzo problematyczne… które nie respektują w sposób należyty wartości małżeństwa i rodziny określonych i gwarantowanych przez konstytucję”.

Ani Wojda, ani episkopat nie określili jednak w swoich wypowiedziach, które elementy podstawy programowej uważają za problematyczne.

„Państwo powinno szanować i wspierać to prawo (rodziców do decydowania o wychowaniu dziecka), a nie ograniczać je poprzez narzucanie jednolitej, obowiązkowej wizji edukacyjnej w tak wrażliwym obszarze” – stwierdził Wojda.

Zaapelował do instytucji państwowych o podjęcie „szerokiego i merytorycznego dialogu” z Kościołem katolickim i innymi wyznaniami religijnymi na temat sposobu nauczania edukacji zdrowotnej.

Wojda zauważył również, że choć tylko 30% rodziców zapisało w tym roku swoje dzieci na zajęcia z edukacji zdrowotnej, to około 70% zapisało je na fakultatywne zajęcia z katechezy katolickiej w szkołach publicznych. Podkreślił jednak, że pierwsza z nich stała się obowiązkowa, druga zaś pozostaje opcjonalna.

W poniedziałkowej rozmowie z Polsatem Nowacka odpowiedziała, że ​​„krytyka Kościoła po raz kolejny pokazuje, że nie wie, co jest w podstawie programowej” i „przekazuje ignorancję lub arogancję”.

Zauważyła, że ​​„kolejny biskup nie precyzuje, co ma na myśli”, krytykując program nauczania. „W zeszłym roku (oni) skrytykowali rozdział poświęcony zdrowiu seksualnemu jako nieodpowiedni. Do reszty nie mieli zastrzeżeń. Nazwali to tematem koniecznym” – stwierdziła Nowacka.

Ale teraz, nawet po usunięciu elementów zdrowia seksualnego, nadal są przeciwni. „Okazuje się, że nie chodziło o kwestie zdrowia seksualnego, ale o (wywołanie) awantury politycznej” – stwierdził minister.

Od chwili powołania na stanowisko w grudniu 2023 r. Nowacka regularnie ściera się z hierarchią kościelną w związku ze zmianami, jakie wprowadziła do programu nauczania, w tym zmniejszeniem o połowę liczby godzin zajęć z katechizmu katolickiego i usunięciem tego przedmiotu ze średniej ocen na koniec roku.

Anna Kowalski
Anna Kowalski
Jestem redaktorką naczelną Ukiel Magazine i od lat zajmuję się dziennikarstwem. W swojej pracy stawiam na rzetelność, przejrzystość i najwyższą jakość publikacji. Wierzę, że media powinny nie tylko informować, ale także inspirować do refleksji i dialogu.